481 – mały a jednak wielki

Kolejne trzy cyfry 481. Hmm co to może być? Może mała podpowiedz. Oto pole bitwy:

Tak, kto zgadł temu należy się kawałek :) 481 to... mikser.

Że co?!?

No.. mikser, taki do miksowania. No, ale dość żartów. No bo jak przetestować mikser nic nie nie robiąc? No to trzeba się wziąć za kuchcikowanie. To lecimy. Cel – pyszne babeczki :). Zaczynamy od wyjęcia naszego sprzętu.

481 to mikser marki Zelmer. Dostępne są z tego co pamiętam 5 wersji kolorystycznych. Ale przecież nie o kolorach ma tutaj być. Mikser posiada moc 400W. Z wyglądu jest niby taki jak inne, więc dlaczego wielki? Otóż wielki poprzez to gniazdo, które ukryte jest z tyłu:

Bo to nie jest taki zwykły mikser. Otóż możemy z niego zrobić blender, dołączyć misę obrotową z wagą, kruszarkę do lodu... gdyz urządzenie dostępne jest w postaci jakby to ująć "podmodeli" charakteryzujących się wyposażeniem dodatkowym i akcesoriami w zestawie. Więc jak widać jest całkiem ciekawie. Urządzenie posiada 5 stopni regulacji prędkości obrotowej trzepaków, mieszadeł, czy co mu tam podłączymy.

Oczywiście dostępny jest przycisk turbo, dający konkretnego kopa tuz po wciśnięciu. Bardzo fajne rozwiązanie, gdyż nie zawsze musimy cały czas miksować z najszybsza prędkością, czasem potrzebujemy jedynie chwilkę całej „mocy”.

Do miksera dołączona jest oczywiście instrukcja obsługi napisana w sposób ciekawy i zrozumiały. Kabel jest wystarczającej długości, nie jest za długi ani za krótki i nie będzie nam plątał się niepotrzebnie tam gdzie nie trzeba.

Tajemnicze gniazdo

Trochę o tym tajemniczym gnieździe o którym wspomniałem. Do niego mianowicie podłączamy nasadkę miksującą i uzyskujemy blender ręczny :) co pozowli nam na syzbki eprzygotowanie pysznego owocowego napoju na letni upalny dzień.

Sam mikser nie jest ciężki, dobrze „leży” w dłoni, jest dobrze wyważony, nie ucieka nam raz w przód raz w tył. Trzymając go w ręce łatwo możemy obsługiwać nastawę prędkości obrotowej. Ciekawostką jest umieszczenie przycisku turbo po obu stronach – dla osób prawo- i lewo- ręcznych.

Babkowanie...

No więc zacznijmy od zapoznania się z przepisem i sprawdzeniem zawartości opakowania.
Po przeczytaniu przepisu przygotowałem stanowisko pracy, wykonałem pomniejsze czynności jak uruchomienie piekarnika i oto moje na razie widmowe babeczki:

No, ale dobrze robimy ciasto.

Co do wyrabiania ciasta mikser sprawdził się bardzo dobrze. Ciasto wyrobione bez grudek, szybko i dokładnie. Warto przeczytać instrukcje obsługi i umieścić w odpowiednich miejscach odpowiednie mieszadła – mieszadło z gwiazdką do otworku z gwiazdą – inaczej ciasto zacznie nam „uciekać” z miski, no chyba, że nas nie lubi ;).

Po wyrobieniu cista pozostało napełnienie foremek, upieczenie i są...

…. bardzo pyszne babeczki.

Podsumowując mikser jest bardzo ciekawym urządzeniem, zwłaszcza na ilość akcesorium i funkcji z nimi związanych. Często do miksera dołączone są tylko mieszadła i to wszystko. Tutaj zależnie od wybranego typu dostajemy inny pakiet gadżetów Oczywiście akcesoria możemy dokupić osobno.

Smacznego :)

Koktajlowanie

Przygotowywałem również koktajl owocowy nasadką miksującą i wyszedł bardzo smaczny. I przyjemnie się go robiło. Produkt mleczny, owoce, cynamon, odrobina mięty i gotowe. Smaczne, naturalne i zdrowe.

PS: Najgorsze to sprzątanie, zwłaszcza, jak to tak pachnie :). Niedługo przecież dzień kobiet, może to dobry prezent..?

Oczywiście każdy ma własne zdanie dotyczące danych kwestii nie zamierzam go w żaden sposób podważać, czy obrażać kogokolwiek w jakikolwiek sposób. Przepraszam także za ewentualne błędy.