Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Mądry Polak po szkodzie — Lenovo G700

Dzwoni telefon:

Marcin mam problem z laptopem pomożesz?

Lubie pomagać ludziom a jeszcze co jakiś czas można zarobić pare groszy tak więc zgłosiłem się do pomocy przy laptopie znanej firmy Lenovo

Przyszedłem do laptopa a na ekranie pojawia się komunikat:

r   e   k   l   a   m   a

Więc śrubokręt w dłoń i dostajemy się do dysku twardego. Aby to uczynić na dolnej klapie znajdują się 2 śrubki:

i klape ściągamy w dół. Dzięki temu mamy możliwość dostania się do chłodzenia, ramu oraz wspomnianego dysku twardego.
Sprawdziłem dysk seagate SSHD 1TB- windows na samym początku miał problem z przeczytaniem go i w programie Crystal Disk Info miał kolor czerwony, co oznacza że przyczyną problemu jest dysk twardy.
Bez większego namysłu zamówiłem dysk na własną odpowiedzialność.
W między czasie wymieniłem pasty termoprzewodzącej na procesorze i dedykowanej karcie graficznej Nvidia Geforce 720m.
Pstryknąłem fotkę jak to wyglądało wcześniej przed usunięciem pasty:

Chłodzenie było bardzo równo pokryte kurzem prawie jak na tym zdjęciu

Więc tak naprawdę chłodzenia nie było, ale nie myślałem, że

problem jest większy niż przypuszczałem

Biorę się więc za instalacje Windowsa.
Po 10 minutach instalacji widze paski myśle sobie WTF!? jak to możliwe.
Nowa pasta, Wyczyszczone chłodzenie co jeszcze może być źle? o tym za chwile.
System się zainstalował wpisałem użytkownika i cd key.
Wyłączyłem na chwile go rozebrałem laptopa, włączam i sprawdzam która część się najmocniej nagrzewa.
Jest BINGO! wiem która część się nagrzewa:

Tylko jak je wychłodzić? Przekopałem wszystkie radiatory jakie posiadam nie było szans tego zrobić. Problemem była wysokość i mały dostęp w tamtym miejscu.
Doszedłem do wniosku że skoro producent nie dał żadnego chłodzenia w tamtym miejscu to nie powinenem nic cudować.
Podłączyłem laptop do internetu i pomimo pasków zrobiłem co do mnie należy tzn. wgrałem system na dysk i potrzebne sterowniki.
Nawet windows update ściągnął sobie jakieś update:

Nagle pyk i laptop się wyłączył.
Teraz jest ciemność na ekranie i słychać tylko szum dysku oraz wentylatora.
Morał z tej historii jest prosty i niektórym znany:
Jak chcesz długo używać laptopa, częściej czyść swój sprzęt.

Ps. Mam na sprzedaż dysk HGST 1TB 7200obr. bo osoba która chciała naprawić laptop zrezygnowała z niego. Dysk jest nowy. Ma przepracowane 2h i gwarancje od wczoraj.
 

windows hobby inne

Komentarze