Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Byłem kiedyś fanbojem Google…

Witajcie. Ponieważ jest to pierwszy mój wpis na tym blogu, pozwólcie że się przywitam i napiszę coś o sobie. No więc nazywam się Marcin, mam niecałe 24 lata i interesują mnie różne tematy związane z IT, jak np. webmastering, social media czy alternatywy popularnych rozwiązań największych firm technologicznych. Mój blog będzie w głównej mierze traktował właśnie o tym ostatnim. W tym wpisie postaram się Wam wyjaśnić, dlaczego obrałem sobie taką właśnie tematykę.

Warto wspierać słabszych

Jakiś czas temu byłem „fanbojem” Google'a. Starałem się korzystać z rozwiązań tej właśnie korporacji zawsze, kiedy była ku temu okazja – m. in. zamieniłem pocztę Outlook.com na Gmaila, a jakiś czas później usunąłem swoje konto Microsoft oraz Skype. Mało tego, Microsoftu zacząłem, generalnie rzecz ujmując, unikać.

Przyczynił się do tego pewien serial telewizyjny, pt. „Prawdziwa historia Internetu”. To właśnie tam poznałem historię popularnej niegdyś przeglądarki Netscape Navigator – oraz tego, w jak brutalny i bezduszny sposób zamordował ją (bo inaczej się tego nazwać nie da…) Microsoft, swoim badzIEwiem. Oliwy do ognia dolał drugi odcinek, opowiadający m. in. o powstaniu Google:

…a konkretniej słowa, które padły w nim pod koniec:
Założyciele Google zawsze dbają o to, by ich firma nie była postrzegana jako kolejny drapieżca, na wzór Microsoftu. Ich ostentacyjnie altruistycznym, korporacyjnym motto jest „Nie bądź zły”
To właśnie ten cytat zapoczątkował u mnie tytułową sympatię do Google, oraz wstręt do Microsoftu. I o ile to drugie trwa do dziś, to pierwsze jakiś czas temu się skończyło. Nie zrozumcie mnie jednak źle – nie porównuję w tym momencie Google'a do Microsoftu. Wręcz przeciwnie, w dalszym ciągu mam raczej dobre zdanie na temat firmy założonej przez Larry'ego Page'a i Sergeya Brina, i nie odmawiam jej sukcesu. A właściwie sukcesów – wszak gigant z Mountain View odniósł ich naprawdę wiele… niestety, chyba nawet zbyt wiele.

Google. Google wszędzie

Zastanawialiście się kiedyś nad tym, z jak wielu usług Google korzystacie? Albo jak często macie do czynienia z rozwiązaniami tej właśnie firmy?

Zacznijmy od początku. Z jakiej wyszukiwarki korzystasz, gdy chcesz znaleźć coś w Internecie? Załóżmy, że właśnie teraz masz taką potrzebę. No więc googlujesz… i trafiasz na jakiś artykuł. Czytasz, czytasz, a tu nagle filmik z YouTube. Albo reklama AdSense. Nie mówiąc już o tym, że w tle strony działa skrypt Google Analytics… A może ten artykuł to tak naprawdę wpis na blogu? Czy adres jego strony głównej nie kończy się przypadkiem na „blogspot.com”? A tak w ogóle, to z jakiej przeglądarki korzystasz? Czyżby Chrome? No właśnie…

Ale na tym nie koniec. Wstajesz od komputera, chwytasz za telefon a tam co? Android. Do którego w dodatku jesteś zalogowany kontem Google. I który powiadamia Cię o nowej poczcie poprzez aplikację Gmail, aktualizacjach aplikacji, poprzez sklep Play, czy pogodzie, przez widget Google Now…

Tak więc, jak widzicie, nie trzeba się jakoś specjalnie starać, żeby zostać „zagorzałym” użytkownikiem Google. Jest to po prostu normalność, standard w dzisiejszych czasach. Kiedy ja sobie to uświadomiłem, postanowiłem szukać alternatyw. Dlaczego? Uznałem po prostu, że lepiej kibicować słabszym, mniejszym, niż wspierać korporację, która i tak zarabia grube miliardy dolarów rocznie…

Dlaczego zresztą mamy korzystać z usług jednej i tej samej firmy do tak wielu różnych zastosowań? Osobiście cenię sobie różnorodność, więc taka sytuacja mi się nie podoba. Zresztą, o tym problemie wspomina nawet w/w odcinek:

Google wydaje swoje gigantyczne dochody na nieskończoną ilość eksperymentów i projektów. Mamy Bibliotekę Google, Książki Google, Mapy Google i Google Earth. Jest Gmail, Kalendarz Google, Arkusz kalkulacyjny Google i Dokumenty Google. Kupili Bloggera, zajmującego się blogami, Picasę, do zamieszczania w Internecie zdjęć, i oczywiście YouTube, zajmujące się klipami wideo. Dla wielu jest to dowód dążenia do światowej dominacji, więc nic dziwnego, że googlemania powoli zaczęła ustępować miejsca googlefobii

Nie chodzi jednak tylko o Google

Podobny problem stanowią również, moim zdaniem, korporacje Microsoft oraz Facebook. Ten pierwszy próbuje dyktować nam, jak mamy korzystać z komputera, a drugi, jak i o czym się komunikujemy. Korzystanie z rozwiązań tych firm wiąże się z podporządkowaniem ich własnemu widzimisię, a przy okazji gromadzeniu przez nie danych na swój temat. A zrezygnować z ich usług jest czasami ciężko, z uwagi na ich dominującą pozycję na rynku (nierzadko jest to wręcz niemożliwe).

Tak być nie może!

Uważam, że ludzie powinni, przynajmniej stopniowo, odwracać się od Google, Facebooka i Microsoftu, oraz zacząć korzystać z alternatyw. I do tego chciałbym zachęcić, oraz w tym pomóc, poprzez tego właśnie bloga. Będę tutaj pisał przede wszystkim o zamiennikach najpopularniejszych rozwiązań Google'a, Microsoftu oraz Facebooka. Chciałbym przyczynić się w ten sposób do zniwelowania monopolu tych korporacji i zwiększenia konkurencyjności, której moim zdaniem tak bardzo brakuje na dzisiejszym rynku IT (może Wy również to zauważyliście?). Mam więc nadzieję, że dałem Wam tym wpisem do myślenia, i zachęciłem do czytania kolejnych moich publikacji.

Tymczasem to już na dzisiaj wszystko z mojej strony. Pozdrawiam i do następnego!:) 

internet inne

Komentarze

0 nowych
  #1 23.07.2017 14:22

no fajnie ... w teorii masz racje. Spójrz prosze ile dzieki tym "wielkim,strasznym" korporacją zyskujemy jako ludzosć -wiele użytecznych usług i multum możliwości - a co z ceną za co ? myśle, że nie jest wygórowana :) A tak na marginesie ciekawi mnie alternatywa dla FB :)

karol1k95   6 #2 23.07.2017 15:05

"Uważam, że ludzie powinni, przynajmniej stopniowo, odwracać się od Google, Facebooka i Microsoftu, oraz zacząć korzystać z alternatyw"

Ludzie powinni używać tego co jest dobre, niezawodne i łatwe w obsłudze.

w.p.   3 #3 23.07.2017 15:29

@karol1k95: pełna zgoda. Warto się nauczyć korzystać z Linuksa. Ale byłem, widziałem, używałem. W pewnym wieku człowiek ceni swój czas i woli zapłacić i mieć spokój.

marcinek1993   3 #4 23.07.2017 16:09

@karol1k95: Jedno drugiemu nie zaprzecza:) Ba, często konkurencja okazuje się pod pewnymi względami lepsza od rozwiązań gigantów IT - choćby tym, że nie szpieguje użytkowników;)

  #5 23.07.2017 16:16

marcien 1993 młody rocznik jesteś jescze z 7 razy zmienisz zdańie zanim ci sie wyrobią porzadne poglądy ;D

Autor edytował komentarz.
takijeden.ninja   7 #6 23.07.2017 16:18

@w.p.: Złota era zapłaty za tzw. święty spokój minęła bezpowrotnie. Teraz to nie system jest dla użytkownika, tylko abonent dla usługi.

@marcinek1993 Pisz, pisz o alternatywach. Istnieje szansa, że się człowiek czegoś ciekawego dowie.

marcinek1993   3 #7 23.07.2017 16:56

@mshome: Mógłbyś rozwinąć? Dlaczego uważasz, że moje poglądy nie są „porządne”?

Autor edytował komentarz w dniu: 23.07.2017 17:12
karol221-10   13 #8 23.07.2017 17:09

@w.p.: Windows - byłem, widziałem używałem. Jednak zacząłem cenić czas, który poświęcałem na jego ciągłe "wybryki" (w stylu wgrywanie aktualizacji w najmniej odpowiednim momencie, bluescreen gdy zapomniałem odłączyć programator AVR po restarcie, modlenie się o to, aby po aktualizacji wszystko działało poprawnie). Wolałem więc zrezygnować z systemu, za który de facto zapłaciłem i przejść na alternatywę - Debian z KDE.
Sorry, ale wkurza mnie wychwalanie Windowsa, któremu czasami obecnie daleko od jakiejkolwiek stabilności.

Autor edytował komentarz w dniu: 23.07.2017 17:12
AntyHaker   23 #9 23.07.2017 17:28

@takijeden.ninja: Z zasady alternatywa jest tylko jedna :)


@karol221-10 Słyszałeś o czymś takim jak "ile ludzi tyle opinii"? Jak na mój gust to zarówno systemy oparte o jądro Linuksa (Android i różnorakie desktopowe wydania) i Windows mają swoje humorki :)

  #10 23.07.2017 17:44

Zastąpić Google np DuckDuckGo, Qwant, Ix-Quick, Startpage które nie zapisują historii wyszukiwania użytkownika. A Google Chrome , Firefox, Opera lub Chromium. Android zastąpić Raplicantem lub innym Cyanogenmod, webOS, Tizen.

  #11 23.07.2017 17:47

@karol221-10: "wychwalanie Windowsa, któremu czasami obecnie daleko od jakiejkolwiek stabilności"

Zależy o której wersji Windows mowa ;o)

karol221-10   13 #12 23.07.2017 18:08

@AntyHaker: Oczywiście że słyszałem i sam wyraziłem swoją opinię :)
Apropo, wracając do artykułu:
Alternatywę dla Microsoftu i Windowsa mamy, ale:
Jaka jest alternatywa dla Facebooka? Sam się bardzo długo opierałem temu serwisowi, ale skoro każdy korzysta z twarzoksiązki, to ja siłą rzeczy, choćbym nie chciał, też muszę. Niby mamy alternatywy, ale nikt ich nie używa.
Alternatywę dla wyszukiwarki można byłoby znaleźć. Mamy Duckduckgo, mamy Binga - choć nie wiem, jak z jakością tych alternatyw, gdyż tych wyszukiwarek używałem dosyć krótko.
Alternatywa dla Androida - mamy niby Windows Phone, który jest olewany przez ich twórców, mamy IPhone'a, który jest tylko dla bogaczy. Jaką więc alternatywę ma przeciętny użytkownik?
Przeglądarki - Edge, który nie potrafi poprawnie wczytać wielu stron i lubi się restartować, Firefox, który z bardzo dobrze działającej i zgrabnej przeglądarki stał się opasłym mułem, czy w końcu Opera, która niby jest dobra, ale tak naprawdę nie jest alternatywą gdyż korzysta z Blinka - silnika Google Chrome.

Wniosek - jeśli chcemy, możemy szukać alternatyw. W niektórych wypadkach alternatywy będą lepsze od tych usług, które są szeroko używane. Ale w niektórych przypadkach alternatywy de facto "nie istnieją".

Berion   16 #13 23.07.2017 18:22

"Ich ostentacyjnie altruistycznym, korporacyjnym motto jest „Nie bądź zły"

Każda korporacja będzie dążyć do totalnej dominacji na rynku wszystkimi możliwymi środkami - bo na tym zarabia, a firmy są po to aby zarabiać. Nie ma tutaj żadnych szlachetnych ideologii. Łatwo dajesz się programować...

"Google. Google wszędzie"

Poza wyszukiwarką to same: nie. ;] Da się przed tym rakiem bronić.

"Uważam, że ludzie powinni"

Ludzie to masy, a masami się steruje. Nikogo (czyt. zdecydowanej większości populacji) nie obchodzi technologia, zdrowy rynek, ani nawet prywatność i konsekwencje jej utraty.

Autor edytował komentarz w dniu: 23.07.2017 18:23
dragon321   12 #14 23.07.2017 19:18

@mshome: Mam nadzieję, że "porządne poglądy" nie oznaczają przestawienia się na produkty Microsoftu :)

A co do Google, to nie ma co się dziwić. Firmy istnieją po to, by zarabiać. Każda też dąży do dominacji i monopolu, bo na tym można zarobić znacznie więcej.

KyRol   19 #15 23.07.2017 19:57

@w.p.: "Warto się nauczyć korzystać z Linuksa. Ale byłem, widziałem, używałem. W pewnym wieku człowiek ceni swój czas i woli zapłacić i mieć spokój."

Cóż, w twoim przypadku można tylko powiedzieć, że zabrakło odpowiedniej motywacji do zdobywania odpowiedniego doświadczenia.

Winda tak szarpie nerwy jak żaden inny OS na świecie. Kiedyś ktoś mi podrzucił kompa do przejrzenia, a tam koszmar. na 7 partycjach nie było miejsca, więc winda zaatakowała balonami kończy się miejsce tu, kończy się miejsce tam i klikaj po 14 razy (powiadomienia wyskoczyły nie wiedzieć czemu podwójnie). Dalej - aplikacje - skończyła się licencja na to, wygasło demo na to, zakończył się trial na tamto. I klikaj jak baran w te ok anuluj czy kto wie co jeszcze. Później atak z dziesięciu wizardów z instalacją sterowników bo wykryto nowy sprzęt. Było to zmarnowane pół dnia ślęczenia tak naprawdę nad niczym.

Dla kontrastu GNU/Linux nie atakuje powiadomieniami o kończącym się miejscu na hdd w tak uporczywy sposób, nie ma w nim zbyt wiele własnościowego softu a więc nic nie wygasa, a kernel zawiera sterowniki i to nie napisane przez Frania Chlapę z firmy krzak, tylko commitowane przez szereg ludzi, sprawdzone, dobrej jakości jakości.

Na beton nie ma rady. Nie lubię tracić dnia na wyczekiwanie komunikatu z przyciskiem ok, dalej czy zatwierdź. Wolę napisać skrypt, zabrać się za bardziej pożyteczną robotę i sprawdzić po robocie rezulataty. Pisanie skryptów w bashu czy pythonie to bajka. składnia z pałer szela jest powalona jak sto kilo gwoździ, komendy są długie, trudne do zapamiętania i opanowania. W przeciwieństwie do pythona i basha, wiedza nabyta w pałer szel z pewnością nie jest praktyczna dla tych co preferują inne systemy takie jak Android, Mac OS, ios, czy GNU/Linux, rodzina *BSD...

Autor edytował komentarz w dniu: 23.07.2017 20:08
KyRol   19 #16 23.07.2017 20:13

@karol221-10: "jaką więc alternatywę ma przeciętny użytkownik? "

Niedługo może to być Sailfish OS na telefonach Sony z serii xperia x. O Sailfish OS pisałem na swoim blogu https://www.dobreprogramy.pl/kyrol/Przewodnik-po-Sailfish-OS-2.0,72708.html

Autor edytował komentarz w dniu: 23.07.2017 20:15
Azerty2   8 #17 23.07.2017 20:24

Ja tam uwielbiam produkty Google. Chromebook, chromecast i oczywiście telefon z Androidem. Jest jeszcze stary laptop ze Slackware, ale po wprowadzeniu sklepu Play na chromebooka jest mało użyteczny.

Fenomen Google, to konsekwentne trzymanie się rozwiązań Open Source. Firma nie przystąpiła do koalicji trolli patentowych i każdy kodek, protokół, przeglądarka, system są na Githubie. To dzięki Google komputery, programy są tańsze. Era dominacji cenowej Microsoft była koszmarna, Gates do tej pory jest najbogatszym człowiekiem na kuli ziemskiej. Oczywiście zwolennicy zamkniętego rezerwatu tego nie widzą, do nich przemawia jeszcze echo kampanii "Scroogled" Google szpieg.

takijeden.ninja   7 #18 23.07.2017 20:39

@AntyHaker: No to mnie Bareja w błąd wprowadził ;-)

@Azerty2: " To dzięki Google komputery, programy są tańsze." - a coś na poparcie tej tezy? Mowa oczywiście o komputerach (a nie chromebookowym padle) oraz o konkretnym oprogramowaniu (a nie o popierdółkach ze e-sklepiku).

@karol221-10: Przyznaj się na czym Ci ta Plazma biega. Na czyściochu czy jakimś forku? Aktualnie trochę eksperymentuję w podobnych klimatach.

Autor edytował komentarz w dniu: 23.07.2017 20:48
karol221-10   13 #19 23.07.2017 21:06

@takijeden.ninja: Debian Stretch. Wersja Plasmy z repozytoriów. Zwykle na Linuksie miałem problem z GPU, ale otwarte sterowniki amdgpu obecnie idealnie się sprawdzają. Próbowałem używać Ubuntu z Unity, Minta z Cinnamonnem, ale żadna opcja nie chodziła tak idealnie jak Debian z KDE.

Autor edytował komentarz w dniu: 23.07.2017 21:06
karol221-10   13 #20 23.07.2017 21:08

@KyRol: Mieliśmy Ubuntu Touch, mieliśmy (nie wiem czy dalej mamy xD) Tizen OS, mieliśmy Firefox OS i w końcu mieliśmy Windows Phone. Salfish będzie alternatywą wtedy, kiedy będę mógł pójść do dowolnego sklepu RTV i kupić telefon z takim systemem. Póki tak nie jest, "Salfish" jest tylko ciekawostką dla geeków.

GNUser   7 #21 23.07.2017 21:16

@Azerty2: Google święte nie jest, ale i tak robi więcej dla wolnego oprogramowania niż Microsoft. "Firma nie przystąpiła do koalicji trolli patentowych i każdy kodek, protokół, przeglądarka, system są na Githubie. " Nie wszystko od Googla jest wolnym oprogramowaniem: https://stallman.org/google.html

Azerty2   8 #22 23.07.2017 21:27

@takijeden.ninja: "Mowa oczywiście o komputerach (a nie chromebookowym padle) oraz o konkretnym oprogramowaniu (a nie o popierdółkach ze e-sklepiku)"

Komputer, to nie tylko twój gówniany linux, moje chromebookowe padło również. Windows do 10 cali dzięki Google jest darmowy dla producentów i tym samym dla klientów. Office dla ZU i dla szkół także. Kiedyś wszystko zgarniał Microsoft.

takijeden.ninja   7 #23 23.07.2017 21:27

@karol221-10: Czyli czyścioch, a ja właśnie badam forka opartego na Stretchu -
konkretnie SolydK.

takijeden.ninja   7 #24 23.07.2017 21:43

@Azerty2: Mój laptop spod którego udzielam Ci odpowiedzi może być z racji swego wieku już gówniany, ale system który na nim bangla w porównaniu do "chrome coś tam" to ekstraklasa. Gdybym miał porównywać sprzęty w momencie rynkowej premiery to zabawki od Gugla mógłbyś sobie w buty wsadzić, bo to i tak nie ta liga.

"Office dla ZU i dla szkół także. Kiedyś wszystko zgarniał Microsoft."

No i mamy zamianę jednego komercyjnego rozwiązania na drugie. W dodatku z nosem Googla w naszych danych. Jak sięgam pamięcią do studiów (odległe czasy) to już lepsze były darmowe licencje edukacyjne MS dla uczelni, bo nikt nam wówczas w pliki nie zaglądał.
Nie wiem czemu pominąłeś LO, SoftMakera czy chociażby tego nieszczęsnego, skośnookiego WPSa. Nic poza MSO i Google Docs już nie ma na świecie?

Konkretny soft, który Gugiel posiadał to albo zaprzestał jego rozwoju (np. Nick) albo go sprzedał dalej (np. Sketchup jest w rękach Trimbla).

Nic tej ku#wie Guglowi nie zawdzięczamy, gdyż aby nie płacić prywatnością za jego bezpłatne zabawki musimy kombinować.

karol221-10   13 #25 23.07.2017 21:45

@takijeden.ninja: Ale nie popadajmy w drugą skrajność. W końcu wykonanie Street View to były ogromne koszty a nie jest to raczej jakiś filar przychodów Google.

Azerty2   8 #26 23.07.2017 22:12

@takijeden.ninja: To "wolnościowe" bzdety o szpiegowaniu przez Google, to sobie daruj. Jakoś nie interesuje cię rodzima inwigilacja nałożona na operatora, tylko boisz się korporacji po drugiej stronie kuli ziemskiej.

Libre Office, owszem jest gdzieniegdzie stosowany, ale z bólem serca stwierdzam, że ma marne szanse, ponieważ nie stoją za tą organizacją fundusze oraz wielka firma.

Na temat dystrybucji linuksowych nie musisz mnie edukować. Oprócz Gentoo i Magei, to instalowałem w zasadzie każde z bardziej znanych. Najlepsze dla mnie to Rosa Linux i Slackware. Gdyby były takie cudowne i dopracowane, to bym nie kupował już drugiego chromebooka. Nie masz zielonego pojęcia jak wygłąda Chrome OS, jak działa stabilnie i powtarzasz stereotypy.

Te bezpłatne "zabawki" od Google po prostu działają. Obecne korzystanie z komputera sprowadza się w zasadzie do przeglądarki i kilku podstawowych aplikacji. Firmy i deweloperzy mnie nie interesują i nie wyjeżdżaj mi z nimi chociaż na Chrome OS też można zdalnie pracować z aplikacjami z Windowsa.

AntyHaker   23 #27 23.07.2017 22:52

@karol221-10: Alternatywa zawsze istnieje i ZAWSZE JEST TYLKO JEDNA - zapamiętaj :)

Azerty2   8 #28 23.07.2017 23:06

@AntyHaker: "Alternatywa zawsze istnieje i ZAWSZE JEST TYLKO JEDNA"

Bzdura, alternatywy są 4 ;)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Alternatywy_4

KyRol   19 #29 23.07.2017 23:06

@karol221-10: Odważne wnioski, przynajmniej jak na słowa osoby, która nie sprawdzała jak taki system mógł by się sprawdzać w praniu. Sailfish OS pozwala na uruchamianie aplikacji Androida, więc jak najbardziej istnieje sens na istnienie tego OSu na rynku konsumenckim. Trendów nie przewidzisz a system ten może się popularyzować np. w kręgach młodzieży, która raczej preferuje uciekać od kurateli rodziców. Był taki jeden, który reagował podobnie do Ciebie. Ballmer się śmiał z ajfonów i pierwszych Androidów. I tak się naśmiał, że m$ wyszło to bokiem. Poza tym nie wymieniłeś Plasma Active https://plasma-mobile.org/

Autor edytował komentarz w dniu: 23.07.2017 23:17
KyRol   19 #30 23.07.2017 23:12

@GNUser: m$ próbuje jedynie wykorzystywać Open Source w swoim interesie i najlepsze jest to w tym wszystkim, że wychodzi im to wyjątkowo kiepsko. m$ będzie z biegiem lat tylko tracił swoją pozycję i znaczenie. I to jest coś pięknego.

Google organizuje choćby Summer of Code, dzięki tej inicjatywie wsparcie dostaje m.in. GIMP, Drupal i wiele innych nie mniej rozpoznawalnych projektów. Poza tym czasem Google potrafi oddać całkiem fajne kodeki. Sam RMS mówi, że Google robi rzeczy dobre jak i złe.

GNUser   7 #31 24.07.2017 00:11

@KyRol: Zdaję sobie sprawę, z tego, że M$ jest najgorszym co się przytrafiło branży IT. Google jest po prostu mniejszym (i czasami pożytecznym) złem.

Maxi_S   5 #32 24.07.2017 00:45

No oczywiście, że tak być nie może! Tylko że młody jesteś, sporo przed Tobą i z czasem zrozumiesz, że te alternatywy to trochę jak w chińskim obozie resocjalizacyjnym: zawsze masz wybór.
1) Wydawca przesyła formatkę - pod WinWorda oczywiście. Niektórzy to jeszcze pod LaTEXa mają i tyle. Wyjedź teraz z LibreOffice czy jakimś zamiennikiem. Na dzień dobry formatka się rozjedzie i masz wybór: ustawiaj to następne 2h lub... otwórz w Wordzie jak nakazano.
2) Gość przesyła ci plik - powiedzmy z AutoCAD'a (niektórzy wciąż używają 2D), odpal LibreCADa i spróbuj zaciągnąć - jeśli to nie mało skomplikowany DXF, to umarł w butach. Podobnie pliki Catia, NX, Inventor w starciu z FreeCADem kosztują trochę czasu.
3) Pliki PDF - tu na szczęście jest dobrze... chyba że ktoś wytnie jakiś interaktywny formularz, to bez Acrobata nie ma bata :)
4) Często w WinWordzie edytuję tekst i przypisy lub odnośniki; dzielę wtedy okno robocze na dwie części i mam podgląd tego samego dokumentu w różnych miejscach. Ostatnio szukałem tej możliwości w LibreOffice Writer.... na próżno... a nety zapodają że ludziom by się takie coś przydało.

Słowem podsumowania: poznać różne środowiska warto, bo nie wiadomo co się w pracy trafi, ale jeśli jest robota do zrobienia, to trzeba ją zrobić by zarobić na bułkę codzienną a nie siłować się z oporną materią alternatyw.

msnet   22 #33 24.07.2017 01:04

Google to nie standard, to czasem konieczność :) Pokażę na swoim przykładzie. Do wyszukiwania używam częściej Binga niż Google, moja główna przeglądarka na PC to EDGE, a główne konto pocztowe ma u mnie końcówkę Outlook com. Do tego od ponad 4 lat mam telefon z mobilnym Windowsem i tylko ukatrupienie tego systemu przez MS sprawiło, że używam teraz telefonu z Androidem. Ale na nim nadal używam sporej liczby usług od firmy z Redmond.

A co do tych słów, które stały się dla Ciebie motorem do wybrania Google'a... To tylko słowa, w dodatku nijak się nie mające do rzeczywistości. Google to maszynka do robienia pieniędzy, tak jak Microsoft czy Apple. Żadne słowa tego nie zmienią.

KyRol   19 #34 24.07.2017 07:27

@Maxi_S:


a.d1/ formatowanie pomiędzy różnymi wersjami w samym m$o jest niespójne, tak samo jak niespójna jest obsługa wszystkich typów plików. Naprawdę nikomu to nie ułatwia pracy. W takim LaTEX tych problemów nie ma, ba do generowania treści w nim można zatrudniać nawet skrypty i ostateczny efekt będzie jak najbardziej oczekiwany i przewidywalny.

Poza tym jeśli chodzi o pakiety biurowe dzisiaj używa się różnych pakietów, teraz nikt nie trzyma się tak kurczowo m$o. Popularność zdobywają np. wps offfice, dokumenty Google, Libre Office. Z tym też trzeba się liczyć.

a.d.2/ jeśli chodzi o format plików CAD - jest ich tyle samo co softu do tego rodzaju zastosowań. Nie każdy zleceniobiorca wykona Ci projekt przykładowo ze Sketchupa i tutaj zmuszony jesteś jako klient nie tyle do poszukiwania najatrakcyjniejszej oferty, co do poszukiwania oferenta, który wykona Ci zlecenie z pliku, który posiadasz. To samo tyczy się niskonakładowych drukarni. Kiedyś trafiłem na jedną, która wszystko życzyła sobie w pdf-ach albo Corelu.

Słowem podsumowania już na rynku własnościowego softu istnieje takie zamieszanie i bałagan, że ograniczanie się do nieużywania Open Source jest pozbawione sensu. I tak trzeba się liczyć z ograniczeniami, przeszkodami i trudnościami, natomiast dla chcącego nic trudnego. Można wykonać swoją pracę w tym, co się ma, natomiast adekwatnego zleceniobiorcy i tak trzeba będzie szukać.

Azerty2   8 #35 24.07.2017 07:43

@msnet: Mieszkańcy rezerwatu WP raczej ciągną do rezerwatu Apple, ten sam klimat. Jedynie co niektorych hamuje, to cena telefonu. Ciebie to nie dotyczy, więc dlaczego męczysz się z Androidem?

  #36 24.07.2017 09:51

"No więc nazywam się Marcin" Taki mały a znaczący błąd. Masz na imię ... No chyba że rzeczywiście na nazwisko masz Marcin.

takijeden.ninja   7 #37 24.07.2017 10:21

@Azerty2: Ja się Gugla nie boję, ale staram się dziada przycinać jak tylko mogę. Nie będę ani Ciebie ani nikogo innego na siłę zachęcał do linuksa. O wyborze dystrybucji nie chce mi się nawet pisać, bo to temat rzeka i konsensus trudno złapać.

Nie odmówię sobie jednak wbicia pewnej szpileczki, albowiem skoro jak piszesz: "obecnie korzystanie z komputera sprowadza się w zasadzie do przeglądarki i kilku podstawowych aplikacji" to faktycznie musiałeś pozostać na etapie instalacji linuksów. Akurat ta podstawa na linuksach działa aż miło, a schody zaczynają się dopiero wraz ze wzrostem wymagań użytkownika.

Nie interesuje mnie Kulawy OS Gugla ani okulawione sprzęty pod niego. Albo ewolucja albo regres. Może na jakimś drzewie Gugiel robi wygodny rezerwat dla swoich małpek, ale ja się w kolejce po bilecik nie ustawię.

@karol221-10: Na Street View i inne cenne i wygodne zabawki Gugla (sam korzystam) musisz patrzeć uwzględniając wszystkie pozostałe usługi. Kupa kasy jaka w to poszła zwraca się w usługach dla firm. Zaczyna się od bezpłatnej wizytówki Google Moja Firma, a potem reklama adwords i tak dalej...

@Maxi_S: Generujesz sztuczne problemy z plikami z różnych programów. Nawet posiadając Windows jak nie masz jakiegoś softu to musisz go zwyczajnie kupić.
Jak zarabiasz na życie konkretnym programem operującym konkretnym formatem zapisu to zwyczajnie z tego korzystasz i tyle. Na tej zasadzie nadal nie zutylizowałem trzech stanowisk z Windowsem.

Na linuksie jak chcesz otwierać pliki:
- doc to masz 3 niezłe programy: TextMaker, LO Writer i ewentualnie WPS (najlepiej w VM),
- dxf/dwg masz znowu 3 programy: BricsCAD, Ares Commander i DraftSight

Rzecz w tym, że na część z nich trzeba wydać pieniążki. Zauważyłem, że dla sporej części ludków przejście na linuksa musi być całkowicie darmowe, może w tym problem? Do tego jeszcze trzeba dołożyć konieczność zainstalowania komercyjnego softu spoza repo i płacz gotowy.

Autor edytował komentarz w dniu: 24.07.2017 10:21
  #38 24.07.2017 11:35

@Azerty2: "Fenomen Google, to konsekwentne trzymanie się rozwiązań Open Source"

Trzymają się tych, które mogą wykorzystać. Skoro tacy z nich miłośnicy open source to gdzie jest chociażby klient Google Drive na Linuksa?

  #39 24.07.2017 11:37

@w.p.: "W pewnym wieku człowiek ceni swój czas i woli zapłacić i mieć spokój."

No właśnie przez to, że cenię swój czas, to uzywam Linuksa. Szkoda czasu marnować na wieczne walki z niewypałami Microsoftu.

Azerty2   8 #40 24.07.2017 13:00

@takijeden.ninja: Przejrzałem kilka twoich komentarzy i widzę, że bardzo blisko ci do MS i teraz nie dziwię się, że masz takie podejście do Google. Powstrzymam się odpowiedzią na te inwektywy, bo to co napisałeś jest tylko twoim wrednym odbiciem w lustrze. Linux, owszem na serwery tak, ale na desktop jest za słaby. Godzisz się na niedoróbki, twój problem.

takijeden.ninja   7 #41 24.07.2017 13:14

@Azerty2: "Powstrzymam się odpowiedzią na te inwektywy, bo to co napisałeś jest tylko twoim wrednym odbiciem w lustrze."

Niestety nie ma lustra zbierającego całe moje jakże wredne odbicie. Moje długie, zielone i szpiczaste uszy nigdy się nie mieszczą. Też nad tym ubolewam :-(

"Linux, owszem na serwery tak, ale na desktop jest za słaby."

Gdybyś napisał, że w zależności od okoliczności może być problematyczny to jeszcze, ale że słaby? Ha, ha, ha!

rafal.borawski   4 #42 24.07.2017 13:38

@Berion: Mimo wszystko pewna różnica w stylu jest, bo przewagę zyskali/zyskują dzięki dobrym rozwiązaniom przede wszystkim, a nie prymitywnej sile ;-). No i co najważniejsze każdy ich większy projekt jest otwarto-źródłowy, więc teoretycznie nic nie stoi na przeszkodzie, by stanąć z nimi w szranki choćby jutro ;-) Na wszelki wypadek jednak zwracam uwagę, że napisałem "teoretycznie".

msnet   22 #43 24.07.2017 15:45

@Azerty2: Bo nie podobają mi się nowe iPhone'y, a starego nie chcę.

Formbi   6 #44 24.07.2017 15:58

@karol1k95: ale nie wtedy, gdy zagraża to ich wolności

Formbi   6 #45 24.07.2017 15:59

@AntyHaker: GNU/Linux i Android mają wspólne jedynie jądro, niemądrze jest je wymieniać jako niemal to samo

Formbi   6 #46 24.07.2017 16:02

@karol221-10:
Facebook - Diaspora
Google Search - Startpage (zanonimizowane Google Search)
Chrome - mnie tam Firefox się podoba, a pozostałe wymienione nie są wolnymi programami

Formbi   6 #47 24.07.2017 16:03

@Berion: co do wyszukiwarki - Startpage

Formbi   6 #48 24.07.2017 16:06

@KyRol: PowerShell to wolny program, więc można go użyć na GNU/Linuksie jak się bardzo chce

Formbi   6 #49 24.07.2017 16:07

@KyRol: ale z kolei Sony to nikczemna firma

Maxi_S   5 #50 24.07.2017 16:26

@takijeden.ninja: "Jak zarabiasz na życie konkretnym programem operującym konkretnym formatem zapisu to zwyczajnie z tego korzystasz i tyle."

I o tym właśnie napisałem. A dlatego, że pracowałem z gościem, który na siłę chciał być alternatywny, a na czym zdecydowanie cierpiała jego produktywność.

biomen   8 #51 24.07.2017 16:54

" korporacje Microsoft oraz Facebook. Ten pierwszy próbuje dyktować nam, jak mamy korzystać z komputera, a drugi, jak i o czym się komunikujemy"

Nie wiem czy autor tekstu zdaje sobie sprawę z tego że nie tylko w Microsofcie ale w oprogramowaniu generalnie, to programista decyduje jak program działa i jak się z niego korzysta. :D

AntyHaker   23 #52 24.07.2017 18:53

@Formbi: A co ja niby napisałem? :)

marcinek1993   3 #53 24.07.2017 19:42

@biomen: Tylko, że akurat Microsoft posuwa się tu trochę za daleko. Przychodzisz do roboty, chcesz zacząć pracować, a tu nie, bo oczywiście wspaniały Windows 10 właśnie teraz musi się zaktualizować… Wracasz do domu, chcesz obejrzeć film na Netflixie - okazuje się, że jesteś zmuszony do korzystania z Edge'a, jeśli nie wystarczy Ci zwykłe HD. OneDrive na Linuxie? Tak, ale pod warunkiem, że pokombinujesz z zamianą swojego User Agent w przeglądarce… Czy to nie jest przesada z ich strony?

Autor edytował komentarz w dniu: 24.07.2017 19:45
  #54 24.07.2017 19:43

@Azerty2: "Gates do tej pory jest najbogatszym człowiekiem na kuli ziemskiej"

Gates to płoteczka jeżeli chodzi o bogactwo, nic nieznaczący pion, chyba nie słyszałeś o prawdziwych finansowych elitach i kartelach banksterskich tj. Rothschildowie, Rockefellerowie, Morganowie, Warburgowie itd. tip. Gates nie posiada nawet 1% ich bogactwa nie wspominając o wpływach aczkolwiek jest bogaty ale bez przesady do najbogatszego z najbogatszych to mu duuuuuuuuuuuuużo brakuje

KyRol   19 #55 24.07.2017 21:03

@Formbi: Nikczemna czy nie nikczemna to już indywidualna opinia każdego z osobna, w każdym razie kłopotów z dystrybucją światową nie mają i to jest zasadnicza kwestia jeśli chodzi o Sailfish OS.

KyRol   19 #56 24.07.2017 21:10

@Formbi: Po pierwsze jeśli już to połer szel nie jest wolny a darmowy, no chyba, że masz na myśli, że jest powolny. Po drugie nie ma po co napinać pośladów tylko po to aby dostać żylaków. Po co instalować coś, co jest nienormalne w obsłudze, skoro na innych platformach nie trzeba robić nic, gdyż python i bash są składnikami systemu? Jeśli połer szel uznajesz za program to najwyraźniej żyjemy na dwóch odrębnych planetach. Dalsza dyskusja z tobą nie ma sensu.

bachus   23 #57 24.07.2017 22:52

@GNUser: "Zdaję sobie sprawę, z tego, że M$ jest najgorszym co się przytrafiło branży IT. "

oj prawda - tak to byśmy do dzisiaj prawilnie grali w tekstowe MUDy na 64MB RAMu... OSZCZĘDZAJ RAM GDZIEKOLWIEK JESTEŚ

@KyRol: "m$ będzie z biegiem lat tylko tracił swoją pozycję i znaczenie. I to jest coś pięknego. "

Bida panie: https://www.forbes.com/sites/laurengensler/2017/07/20/microsoft-fourth-quarter-e.../

Autor edytował komentarz w dniu: 24.07.2017 22:56
KyRol   19 #58 24.07.2017 23:13

@bachus: Po pierwsze te dane o niczym nie świadczą, jest to co najwyżej kreatywność księgowa, która ma za zadanie wzruszyć efekt stadny jeśli chodzi o wybory chmurowe.

Po drugie utrata pozycji i spadające znaczenie m$ jest już dziś faktem, a nie mrzonką. Co raz to częściej i śmielej w firmach sięga po rozwiązania spoza obozu jedynego i słusznego opra... yyy... znaczy dostawcy.

Po trzecie edukacja w szkołach, przynajmniej w zachodniej części europy nie jest już nastawiona na uprawianie monopolu w kontekście branży IT. Siłą rzeczy przyniesie to swoje owoce i wpływy w bliższej lub dalszej przyszłości.

Po czwarte jeśli chodzi o mobilny segment rynku IT to m$ na nim nie istnieje, przynajmniej w skali, która mogła by być jakkolwiek znacząca. Akurat tak się składa, że biznes też chce mobilności i nikt nie będzie czekał aż m$ łaskawie coś chwytliwego wymyśli.

No ale najwidoczniej myślenie niektórych jest kierunkowane maksymą oby do emerytury...

Autor edytował komentarz w dniu: 24.07.2017 23:32
  #59 24.07.2017 23:49

@msnet: Są też osoby, które korzystają wyłącznie z Linuksa i nie używają Windowsa. I co, to też znaczy, że Linux nadaje się do każdego?

A co dalszych słów, to i tak Google z całej trójki najlepiej wspiera open source z nich. Choćby Google Summer of Code czy wydawanie swoich aplikacji na więcej niż jedną, góra dwie platformy.

Formbi   6 #60 25.07.2017 03:59

@KyRol: https://github.com/PowerShell/PowerShell
licencja MIT, czyli wolny program
P.S. w licencji PowerShell jest nazywany "software", czyli, o ile się nie mylę, program

Autor edytował komentarz w dniu: 25.07.2017 04:03
Formbi   6 #61 25.07.2017 03:59

@biomen: ale powinno być tak, żeby użytkownik programu mógł zmienić jego zachowanie

Formbi   6 #62 25.07.2017 04:00

@AntyHaker: to o: "systemy oparte o jądro Linuksa (Android i różnorakie desktopowe wydania)"

Formbi   6 #63 25.07.2017 04:06

@KyRol: nasyłanie policji na właścicieli wyprodukowanych przez siebie urządzeń, bo używają ich w inny sposób niż zaplanowany to raczej nikczemne zachowanie

bachus   23 #64 25.07.2017 08:08

@KyRol: zgodzę się tylko z fragmentem, że na rynku mobilnym MS nie istnieje (smartfony). Reszta jest bardzo dyskusyjna, ale już mi się zwyczajnie nie chce ;-)

takijeden.ninja   7 #65 25.07.2017 09:19

@bachus: Takie rozważania o spadku znaczenia MS nie uwzględniają tego, że:
- mniej ludzi miało dawniej "komputery", a jak już to najczęściej jeden (bywało, że na kilka osób),
- wzrostu ilości posiadaczy "komputerów" w ogóle,
- jedna osoba może mieć dziś kilka zróżnicowanych pod względem oprogramowania sprzętów

Inne rozwiązania oczywiście przebiły się jakiś czas temu do stanu "używalności". Z ich faktyczną stosowalnością i byciem realną oraz silną opozycją w stosunku do produktów MS bywa różnie.

Fakty są takie, że towarzysz Redmondziak wcale nie upada, a nawet ma się wręcz wyśmienicie pomimo silnej dziś wielonurtowości systemowej.

AntyHaker   23 #66 25.07.2017 12:56

@Formbi: "GNU/Linux i Android mają wspólne jedynie jądro" oraz "systemy oparte o jądro Linuksa" i jako przykład "Android i różnorakie desktopowe wydania" - dla Ciebie to naprawdę nie jest to samo? :)

biomen   8 #67 25.07.2017 15:39

@Formbi
"ale powinno być tak, żeby użytkownik programu mógł zmienić jego zachowanie"

Nie, nie powinno. Osoba nie pisząca oprogramowania nigdy nie zrozumie jaki to wysiłek intelektualny napisać wydajny algorytm/mechanizm aplikacji z zachowaniem modularności i wszelkich innych zasad programowania. I teraz kogoś mam puścić do kodu "bo tak"? Wyśnione marzenia ludzi od otwartego oprogramowania. ;)

Nalapl3   3 #68 25.07.2017 16:45

@Formbi: naucz się odpowiadać na kilka komentarzy na raz może, co?
"a pozostałe wymienione nie są wolnymi programami"
no większości to raczej nie obchodzi, ale jak komuś zależy na wolnej przeglądarce to jakiś fork chrome z usuniętymi rzeczami od google

Formbi   6 #69 25.07.2017 17:19

@biomen: są bardzo dobrzy programiści, którzy robią wolne programy, więc gadaj se
@Nalapl3: chyba z highlightami coś nie teges wtedy (przynajmniej się nie wyświetla przy pisaniu)

Formbi   6 #70 25.07.2017 17:20

@AntyHaker: no nie, bo bywa, że systemy z Linuksem się znacznie różnią

KyRol   19 #71 25.07.2017 22:03

@bachus: No nie jest dyskusyjna bo jeśli spojrzeć na program edukacyjny sprzed dekady, to nigdzie, w żadnym kraju temat GNU/Linuksa nie przekraczał kręgów akademickich. Dziś w podstawówce nie da się obejść tematu tego systemu operacyjnego i bez wątpienia będzie miało to wpływ na kształt przyszłych firm, wymagania pracodawców czy w końcu umiejętności pracowników.

Nigdzie nie napisałem, że jutro m$ przebranżowi się w produkcję kibli, choć przy dzisiejszym zrozumieniu rynku i zaangażowaniu tej megakorporacji w rewolucyjne zmiany każdym kosztem jest to bardzo możliwe. Sednem mojej wypowiedzi jest fakt, że powoli, ale jednak co raz mniej i mniej będzie sprzedawanych licencji na windę i m$o.

W chmurze m$ też cienki bo są lepsi, poza tym m$ nie ma tu monopolu, lepszym uznaniem cieszy się choćby Amazon Web Services czy Google. Poza tym w tym segmencie m$ zachowuje się jak na rynku mobilnym - w niczym nie przegonił konkurencji, a jedynie sili się na to aby ją dogonić. Obsługę choćby Dockera wdrożyli jako ostatni...

Puentując - zainteresowanie i zapotrzebowanie na usługi m$ nie rośnie, a maleje - bo istnieje konkurencja. m$ próbuje wszystkiego aby na jakimś polu czy w jakiejś kategorii pozostać cichym monopolistą, w każdym razie teraz na to nie ma szans, bo momentalnie zostanie to przez konkurencję zauważone.

To ewidentny koniec dzikiego eldorado megakorporacyjnego monopolisty. Nie wiem co innego wyinterpretowałeś sobie z mojego komentarza, niemniej tylko albo aż to miałem na myśli.

Autor edytował komentarz w dniu: 25.07.2017 22:13
AntyHaker   23 #72 26.07.2017 01:05

@Formbi: Ale dalej oparte są o to samo jądro - tylko i wyłącznie to na myśli miałem.

Formbi   6 #73 26.07.2017 01:08

@AntyHaker: wyglądało jakbyś mówił o czym innym :/

mikolaj_s   15 #74 26.07.2017 23:21

Akurat monopol w każdej dziedzinie jest dla klienta czymś niedobrym. Tylko jeśli walka z monopolem ma polegać na promowaniu innych słabych produktów, z którymi mamy się męczyć to lepiej niech osobie ten monopol będzie.
Co do Google to firma ta odcięła dużą część branży IT, którą w innym przypadku zawłaszczyłby prawdopodobnie Microsoft. Jak już zauważono każda firma dąży do maksymalizacji zysków. Trudno się spodziewać, że Google nie będzie chciało zarabiać coraz więcej. Tyle, że muszą dbać o swój wizerunek i do tego zdają sobie sprawę z tego, że Open Source jest dla nich korzystny.
Uważam, że Microsoft był potrzebny dla rozwoju IT na początkowym etapie i firma ta w chmurach i innych usługach dalej może pełnić ważną funkcję stanowiąc konkurencję dla potencjalnych monopolistów. Oby tylko szybko straciła monopol na desktop. Moim zdaniem monopol Google na Androida jest mniej uciążliwy z prostej przyczyny iż większość jego kodu poza usługami jest otwarta i to nie ona powoduje uzależnienie od Google, a właśnie owe zamknięte usługi. Bieda innych firm polega na tym, że zamiast wziąć Androida i dorobić do niego własne usługi silą się na tworzenie własnego alternatywnego systemu, marnując swoje zasoby.

Chętnie poczytam artykuły o alternatywach, ale skorzystam z nich jeśli w moim przypadku okażą się ona korzystniejsze dla mnie. Linuksa używam nie z powodu ideologi, ale faktu, że jest on w tym co robię znacznie wygodniejszy i korzystniejszy. Tak samo wybieram usługi.

edmun   13 #75 07.08.2017 15:06

Wpis dla samego wpisu. Nie widzę tutaj ani nic odkrywczego, ani nic skłaniającego do refleksji. A szkoda....

marcinek1993   3 #76 09.08.2017 22:31

@edmun: napisałem tu o tym, że niektóre korporacje powoli otaczają nas ze wszystkich stron i coraz bardziej wsiąkają w nasze życie, choć niekoniecznie są najlepszym wyborem - czy to nie skłania do refleksji?