Czy 2020 będzie rokiem rozwoju czy regresu technologicznego?

Dużo się dzieje ostatnio na świecie. Ludzkie tragedie, częsta zmiana sytuacji, duży gierek politycznych, brak rzetelnych informacji i... technologia, która nas przenika.

Myślę, że niektórzy z nas trochę się oswoili z tym nowym światem - dlatego postanowiłem zrobić krótkie i bardzo małe (subiektywne) podsumowanie spraw w IT na podstawie "newsów" z ostatnich tygodni.

Jest to doskonała okazja ku temu - ciężkie czasy zawsze najlepiej pokazują, jakie są prawdziwe cele i możliwości poszczególnych firmy.

Subiektywne krótkie podsumowanie per firma czy marka

AMD - firma dokonała już swojego "bliztkriegu", teraz okopuje się i stara rozwinąć linie zaopatrzeniowe, podpisywać umowy, itp.

Chipset x570 i PCIe 4 to był jeden z ostatnich rzutów na taśmę, obecnie nie spodziewałbym się przez jakiś czas "nowych" układów (czytamy, że procesory Zen 3 będą zgodne z B450, a to świadczy o braku chęci wprowadzania czegoś nowego; podobnie premiera B550 to może czerwiec i być może będzie wyłącznie na papierze).

Myślę też, że wzrost IPC o 10/15% w procesorach Zen3 będzie przez wielu przyjęty ze wzruszeniem ramion - nabywcy Zen+ i Zen2 w większości przy nich pozostaną; dużego skoku oczekiwałbym dopiero w 2021 czy 2022 (DDR5).

Apple - kura dalej znosi złote jajka, ale pojawiają się pewne zgrzyty:

  • nowy MacBook Air ma starą / "nową" klawiaturą i nie posiada heatpipe, a do tego przy bardzo dużej rozdzielczości miewa problemy z 4K
  • iPhone SE2 to w praktyce zaledwie iPhone 8 z nowym CPU
  • kółka do Mac Pro kosztują ledwie ok. 3500 PLN

Widać tutaj szacunek do ekologii, lekceważący stosunek do klientów i bardzo precyzyjne pozycjonowanie sprzętu, który nie ma być najlepszy, ale nadawać się do ściśle określonych zadań i niczego więcej.

Ewentualnych większych ekscytacji można się spodziewać dopiero w 2021 lub później (ARM w laptopach).

Dell - brak nawet zapowiedzi laptopów XPS z procesorami Ryzen 4000, postawowy XPS 13 bywa wolniejszy niż model z 2019 (wg. notebookreview). 2021?

Epic Games Store - promocje się nie skończyły. Duży plus.

Empik - udostępnienie usługi Empik Premium na 60 dni (oferta ograniczona, ale wystarczająca; do tego całkiem profesjonalnie napisana aplikacja). Ogromny plus.

GOG - przez chwilę były spore promocje na gry, co jest dużym plusem.

Intel - m.in. premiera "nowych" procesorów do laptopów, z których niektóre mają mieć chwilowe zużycie na poziomie 135W (do tego oczywiście nowe podstawki i nazewnictwo, w którym gubią się nawet najstarsi górale). Nowa architektura w 2032?

Lenovo - ciągłe promocje na modele z AMD Ryzen 3000 i wycofywanie się z obsługi TB3 w modelach z AMD pomimo wcześniejszych zapowiedzi

Microsoft - ciągłe problemy z nowymi aktualizacjami i opóźnienie z wprowadzaniem nowości w Skype, właściwie jedynym bardzo dobrym ostatnim projektem jest nowy Edge, który zaczyna dyktować tempo rozwoju Google Chrome.

Samsung - zakończenie wsparcia dla serii Galaxy S7 i różnych telewizorów (w czasie pandemii jest to krok, który oczywiście może przysporzyć firmie wielu zwolenników); brak jasnej odpowiedzi na sprzedawanie Exynosów w tej samej cenie co Snapdragonów; do tego problemy z wyginaniem się modelu S20, różnymi antenami 5G w różnych "galaktykach" i ogólne problemy z aktualizacjami Androida.

Już teraz widać, że pewnych nowości można spodziewać się dopiero w 2021.

Steam - od czasu do czasu promocje

Zoom - efekt skali, czyli wykrywanie kolejnych błędów przy wzroście użytkowników

Druk 3D

Dziedzina, o której zapewnie dużo słyszeliśmy - drukowanie elementów do respiratorów, masek, itp.

Progres.

Dyski i pamięci flash

W zastosowaniach nieserwerowych obecne SSD są aż nadto wystarczające, trochę użytkowników na pewno zdecyduje się na zakup modeli SATA do starych laptopów.

Brak postępu, bo jest niepotrzebny.

RAM

Zero ekscytacji.

Smartphony

Maleje nam ilość producentów układów ARM (Exynoxy Samsunga być może będą jeszcze dostępne pod marką Google; Kirin Huawei nieubłaganie wychodzi z rynku) i w praktyce pozostaje nam Snapdragon, układy Apple i tanie marki typu MediaTek.

Firmy kojarzone z niską ceną zaczynają być drogie (nie mówię nawet o Samsungu, ale również o ostatnich nieskładanych modelach Huwaei, OneNote czy Xiaomi), a "drogie" stosunkowo tanie (Apple SE2 jest tańsze od różnych modeli z Androidem i jest to fakt bezsporny).

(Częściowo uzasadniona) nagonka na 5G powoduje, że wielu użytkowników nawet nie myśli o zakupie nowego urządzenia z tą technologią.

Powiem więcej - sposób, w jaki forsuje się tę technologię, jest delikatnie mówiąc oburzający.

Pamiętajmy o jednej rzeczy - infrastruktura 5G docelowo wymagać będzie szybkich kablowych łączy; proszę wybaczyć, ale dlaczego nie można ich położyć i używać szybkiego WiFi do obsługi tzw. "ostatniej mili"?

(tak, oczywiście znam argumenty przeciwników i zwolenników 5G i wiem, jakie są jej potencjalne wady i zalety, i czuję, jaki jest prawdziwy powód)

Producenci usuwają z kolejnych modeli funkcje, które kiedyś tam były - pod nóż idzie złącze jack, płaskie ekrany bez dziur czy IP67.

Samsung, który przed lata wygrywał przez stosowanie anten o niskiej radiacji, w wielu wypadkach stracił swój atut.

Regres.

Tablety

Albo Apple (ale bez normy IP), albo Samsung (bez normy IP, z doskonałymi ekranami AMOLED, ale ograniczeniami Androida). Są też oczywiście inne marki, ale od dawna w tym obszarze nie ma nic nowego.

Laptopy

Producenci bardzo opornie podchodzą do tematu AMD w procesorach czy kadłubkach i nowe urządzenia są nadal "kastrowane". Widać tutaj wpływ kontraktów (podpisane na lat), być może również niższą jakość AMD (rozwiązania Intela zostały dopracowane przez lata, AMD nie miało takiego szczęścia).

Strategii w dalszym ciągu nie zmienia Apple - nowy Air to w dalszym ciągu karykatura, jeśli chodzi o sposób chłodzenia.

Pewnym odświeżeniem mogłyby być układy ARM, ale te można na razie policzyć na palcach jednej ręki - Apple być może wprowadzi je dopiero w przyszłym roku, pojedyńcze modele ze Snapdragonem sprzedawane są w cenach "pełnoprawnych" x86 (chociaż są wolniejsze i dodatkowo obciążane "lekkim" Windows 10).

Dużo producentów w dalszym ciągu m.in. używa PWM czy ma problem z throttlingiem.

Miałem gorącą nadzieję na producentów niszowych, ale rozczarowałem się szczególnie w zeszłym roku (jeden z importerów Clevo kadłubków wprowadził wprawdzie model L14, ale zabrakło tam tak podstawowej funkcji jak ograniczenie limitów CPU do poziomu pozwalającego na cichą pracę, brak jest również wyłączenia ME).

W przyszłości po "koronie" chciałbym sprawdzić może model Lemur Pro od System76 - może będzie się sprawował lepiej?

Progres w stopniu naprawdę minimalnym, może coś się zmieni przy obecności większej ilości modeli z Ryzen 4000.

Nasze portfele

Zacznijmy od tego, że wielu z nas będzie dokładnie zastanawiać się nad wydatkami, dokładnie oglądając każdą złotówkę, każde Euro, franka i dolara.

Czy w tej sytuacji będziemy chętnie myśleć o dobrach luksusowych/niepotrzebnych do normalnego funkcjonowania?

Myślę, że nie i wiele firm zdecydowanie nie odnalazło się w tej sytuacji.

Idealnie widać też, jak przez lata świat uległ pewnej biegunowości i mamy głównie:

  • produkty chińskie (coraz droższe i niestety nie zawsze dobrej jakości, co wykazały maski)
  • produkty amerykańskie (które w różnych obszarach zdecydowanie zatrzymały się na pewnym poziomie - dla mnie idealną oznaką tego jest Intel i działania Mozilli, ale również niemożność rozwiązania problemu keyDown i keyUp w Chrome na Androidzie przez całe 8 lat i dosyć nieporadne tłumaczenia inżynierów)

Przez lata była jeszcze Korea z produktami Samsunga, te jednak (nie oszukujmy się) tracą na jakości, gdyż producent rozdrabnia się i skupia na średniej i niskiej półce.

Oprócz nich daleko nie ma nic - w różnych dziedzinach jest tylko masa małych firemek, czyli w porównaniu do gigantów niestety plankton.

Świat po koronie się podzielił - może w tej sytuacji doczekamy się sytuacji, że po wybraniu większego/drogiego urządzenia będziemy czekać na jego wyprodukowanie? I może sklepy przestaną być zalewane masą tandety?

Pewna drobna nadzieja w Unii Europejskiej i podobnych strukturach - od czasu do czasu pojawiają się żądania wydłużenia wsparcia dla produktów, używania wspólnych ładowarek, możliwości wymieniania baterii, itp.

W dziedzinie sprzętu spodziewałbym się bardziej oddolnych inicjatyw (jak z drukiem 3D), nie będzie jednak dużych przetasowań na rynku dużych graczy, gdyż fabryki i projekty kosztują.

Myślę, że zakończyliśmy większy cykl gwałtownego rozwoju sprzętu - na pewno dużo projektów (jak DDR5 czy pamięci memrystorowe) będzie odłożonych w czasie, a kilka "rewolucji" (jak chociażby ekrany microLED) to co najwyżej rozszerzenie tego, co znamy.

Możliwe, że tzw. sztuczna inteligencja będzie jeszcze przez chwilę napędzać rynek, ale to wszystko - kolejny gwałtowny skok to dopiero komputery kwantowe.

Jeżeli mamy mieć jakąkolwiek rewolucję, to co najwyżej może się pojawić w obszarze usług (naprawy sprzętu), software (widać to po programach do pracy zdalnej, może pojawi się więcej wdrożeń Open Source) i twórczości (erotyki koronawirusowe, ale nie tylko). 

Moim zdaniem w tych obszarach 2020 może być okresem pewnych przełomów, a w pozostałych... no cóż.