Zabierz babci problem, czyli jak zdalnie pomóc biednej białogłowie

Czy pamięta ktoś Prosiaka?

W dzisiejszych czasach królują komórki, tablety i inne potwory, a ja postanowiłem napisać dwa słowa o problemie, który mnie spotkał w nocy o północy. I choć babcia nie była babcią, północ północą, a problem problemem, to warto wskazać jedno z jego rozwiązań.

Problem: potrzeba zdalnego skonfigurowania telefonu, który na szczęście miał dostęp do internetu. W tym konkretnym przypadku na tymże telefonie nie było żadnych tajnych (czytaj: ciekawych) danych.

Rozwiązanie: istnieje masa programów do dostępu zdalnego, ja jednak postanowiłem legalnie skorzystać z Team Viewera (ale nie tego płatnego).

Krok 1: instalacja na telefonie zdalnym z Google Play aplikacji TeamViewer QuickSupport.

Krok 2: instalacja na moim urządzeniu aplikacji Team Viewer for Remote Control (możliwy jest też dostęp przez www)

Krok 3: przedyktowanie mi numeru połączenia i kliknięcie przeze mnie odpowiedniego przycisku

Krok 4: zaakceptowanie połączenia przychodzącego na urządzeniu zdalnym (za pierwszym razem wymagane jest oczywiście dodanie uprawnień)

Krok 5: pomoc (należy tu zaznaczyć, że urządzenie zdalne nie zostało wyprodukowane przez żadną z wielu firm i miałem dostępny jedynie podgląd ekranu i mogłem pokazywać, w którym miejscu ekranu trzeba klikać; kontakt głosowy był możliwy w tym momencie, bo mieliśmy uruchomioną również rozmowę przez WhatsApp)

Gdyby np. urządzenie zdalne byłoby produkcji Samsunga, wystarczyłoby zgodzić się na pewne dodatkowe kroki i wtedy mógłbym również zdalnie klikać.

Morał: możnaby to pewnie rozwiązać nawet lepiej, ale mnie się spieszyło, a osoba po drugiej stronie nie była techniczna (i dodatkowo miała duży stres). TeamViewer bez problemu połączył się przez sieć i właściwie rozwiązał problem, do tego do zastosowań niekomercyjnych (jak tutaj) był darmowy.

A gdyby to było jabłko?

Działa to bardzo podobnie:

Trzeba jedynie włączyć opcję nagrywania/rozgłaszania zawartości ekranu:

I łyżka dziegciu: firma była hackowana co najmniej kilka razy (np. https://thehackernews.com/2019/05/teamviewer-software-hacked.html) i napastnicy mieli dostęp do różnych danych.

Podobne aplikacje dają ogromne możliwości, na pewno jednak każdy z nas powinien sobie odpowiedzieć, czy bezpiecznie z nich korzystać.

Z drugiej strony: kto nie ma nic do ukrycia nie powinien się bać, nieprawdaż? 

Disclaimer: nie jestem w żaden sposób związany z firmą.