Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Windows 8 do kupienia tylko przez internet? No chyba Microsofcie żartujesz?

Jak zapewne wyczytaliście z wielu moich komentarzy na DP, mam zamiar zakupić jeszcze w tym roku aktualizację systemu Windows do wersji 8. Dlaczego? Są trzy powody. Pierwszy to zamulona maksymalnie Vista (Acer nie łaszczył się dać płyty z systemem), drugi to zafascynowanie przemianą Windows, a trzeci to niska cena (poniżej 200 złotych za update do Professional). Po prostu brać, nie załować.

Właśnie - cena. Dlaczego ten Windows taki tani - moglibyście zapytać. W poniedziałek, 16 lipca otrzymałem odpowiedź...

Po co fizyczny nośnik instalacyjny? Niech się o niego martwią użytkownicy!

Zawsze instalację Windowsa przeprowadzałem z płyty. Miałem w ten sposób pewność, że dobrze wytłoczony (tudzież w domowych warunkach nagrany) nośnik spisze się na medal i proces zakończy się powodzeniem. Do pendriveów czuję niechęć - z powodu uszkodzenia napędu DVD musiałem instalować z "gwizdka" wszystkie 3 wersje testowe Windows 8. I dopiero po kilku próbach pobrania pliku/wypalania na USB przez UltraISO, mogłem zacząć kopiować Ósemkę na dysk.

r   e   k   l   a   m   a

W przypadku nowego dziecka Microsoftu, tak jak i przy XP oraz Siódemce (Vistę miewałem tylko preinstalowaną), liczyłem na ładne opakowanie zawierające dyski aktualizujące. Tylko podłączyć baaardzo stary napęd DVD (który nie wiadomo czy te 20 minut wytrzyma) i zaczynać. Niestety zawiodłem się...

Microsoft chce całkowicie wskoczyć w nowy wymiar. Optymalizacja, unifikacja i inne cuda. Niestety, po raz kolejny nie liczy się z przyzwyczajeniami użytkowników. Najpierw krytykowaliśmy go za wciskanie na siłę Metro, a teraz... za sposób dystrybucji systemu.

Otóż Windows 8 bedzie mozna nabyc tylko w dwóch formach:


  • zasyfiona wersja OEM preinstalowana na komputerze przez producenta
  • upgrade zamówiony przez internet - do pobrania instalator, którzy zrobi wszytsko z poziomu dotychczasowej wersji systemu

Jeśli ktoś myśli, że z brakiem wersji BOX żartuję - znaczy to, że się myli. Na gotowe obrazy ISO też nie liczyłbym, a szkoda...

"W najlepszym wypadku za parę tygodni się pobierze..."

Wyobraźmy sobie teraz pana Brzęczyszczykiewicza ( xD ), który zakupił online system - ale na tym jego przygoda z Ósemką się kończy, bo mieszkając w małej miejscowości, ma internet mobilny z prędkością EDGE. Teoretycznie może on wyciągnąć 237kbps, jednak prędkość faktyczna to około 170kbps.

Szybkie rachunki (z matmy miałem bdb na koniec xD):

Dane:

1024B=1KB;
8 bitow (8 b) = 1 bajt (1 B) czyli
170kb = 21.25KB
Obraz systemu dajmy na to 3GB = 3072MB

Obliczenia:

21.25KB = 1s
1.245MB = 60s (1 minuta)
74.71MB = 60min (1 godzina)

3072MB / 74.71MB = 41h 7min 12s.

Dodatkowo trzeba uwzględnić ewentualne spadki transferu, obciążenie serwerów czy aplikacje działające w tle. Czyli dwa dni. A jeszcze gdyby plik pobrał się uszkodzony... to pan Brzęczyszczykiewicz zadowolony by nie był...

Na koniec niniejszego podpunktu rozbrajający komentarz użytkownika @Sponsor79 w konkurencyjnym portalu:

A jak ktoś ma internet przez GSM z Polsatu na przykład z limitem 1GB.... to będzie system operacyjny pobierał z internetu kilka miesięcy...

"Ło-jo-joj, co ja biedna bez karty zrobię?"

Istnieje taka możliwość, że chętny na Windowsa nie posiada karty kretydowej, lub nie może (z różnych przyczyn) wykonać przelewu. Albo jeszcze inaczej - obawia się o bezpieczeństwo swojego majatku i nie chce przesyłać pieniędzy online. Czasami też chodzi o przyzwyczajenia - przy większych kwotach przyszły użytkownik Windows woli mieć styczność z papierowym pieniądzem. I tu jest problem - bo w byle sklepie komputerowym po pytaniu "Czy jest możliwość kupienia Windows 8?" sprzedawca odeśle nas z kwitkiem.

Wiele rzeczy już kupowałem w "prawdziwych" sklepach - tańsze i droższe. Zawsze mogłem liczyć na możliwość szybkiego zwrotu w wypadku "niezgodności towaru z umową". I zawsze sprzęt oddany na gwarancję dosyć szybko wracał naprawiony do moich rąk. Niestety, z Ósemką będzie trudniej. O wiele trudniej... Wystarczy, że wspomnę historię, kiedy to zakupiony w sklepie ZAPLOMBOWANY Windows 7 BOX miał zużyty klucz instalacyjny! Dodając do tego dystrybucję tylko przez sieć, szykuje się niezła porażka.

"Panom składaczom dziękujemy..."

Jak się jednak okazuje, te dwa problemy mają dość niski priorytet. Bo oto, jak już wcześniej wspomniałem, NIE BĘDZIE (prawdopodobnie) Windowsa w wersji BOX.

Najbardziej dotknie to osób składających komputery - zarówno dla zarobku, jak i dla siebie (barebone lub własny desktop). Bo oto po dobraniu wszystkich elementów, zakupie ich i złożeniu wystąpi problem - skąd wziąć system. Wersję OEM może być trudno zakupić (jeśli się nie jest producentem sprzętu), a Upgrade polega na "nałożeniu" nowej wersji systemu na dotychczasową. Jeśli się ma czysty dysk, to jedynie Linux może na takich stacjach roboczych zagościć.

Co z tego wynika? No cóż, Microsoft chce na chama wcisnąć nam UEFI. Skoro nie będzie można nabyć oddzielnie systemu, trzeba będzie używać tego zasyfionego, preinstalowanego z jakimś Ejserem, Fudżitsem lub Szajsungiem. Zarobią producenci sprzętu - kupimy więcej ich produktów wraz z UEFI onboard, zarobią dostawcy - dający tony wersji demonstracyjnych oprogramowania, zarobi Microsoft - instalacja alternatywnych systemów będzie niemożliwa. Gratulacje!

Miejmy nadzieję, że chociaż OEM/System Builder Kit będzie można zakupić.

To teraz ja i moja Vista

Odkąd (z nieznaych przyczyn) padła mi partycja recovery w laptopie, minęło półtora roku. Przez ten czas komfort pracy na Viście wyraźnie spadł. Ostatnio uruchamiała mi się ponad 30 minut. Może by trwało to dłużej, gdybym nie użył przycisku z oznaczeniem POWER. Co ciekawe, nawet Indeks wydajności W TYM SAMYM SYSTEMIE daje mi gorszy wynik końcowy niż bezpośrednio po instalacji :O

Oliwy do ognia dolewa fakt, że żadnego programu zainstalować się pomyślnie nie da. Po prostu po restarcie komputera aplikacji nie można już uruchomić, usunąć. Nawet Program Files zrobił się niedawno read-only...

Już przed premierą Windows 8 Release Preview wiedziałem, że czas Visty na moim komputerze się skończył. Aby się tego upewnić, wystarczyło uruchomienie instalatora ostatniej wersji testowej Ósemki z poziomu Windows. Dostałem masę błędów. Zarówno w trybie awaryjnym jak i standardowym. Na innych PC (nawet z XP) zarówno webinstalator jak i podmontowane ISO dawały radę.

Jeżeli doniesienia się spełnią (co jest bardzo mozliwe) i nie będzie Windows 8 dostępny jako ISO, to mogę mieć nie lada problem. Pozostanie mi pobranie Visty z torrentów, reinstalacja systemu, przywrócenie aktywacji i dopiero instalacja zakupionego oprogramowania. Tylko gdybym wiedział jakie są sumy MD5 dla niebrandowanej OEMowej Visty Home Basic 32bit (obraz musi być 1:1 w stosunku do oryginalnej płyty)... Do Siódemki łatwo je znaleźć...

Cytując Magdę Gessler: "Po prostu paranoja!"

Fin

No cóż... Pozostaje mi wierzyć, że wiecej takich niemiłych niespodzianek mnie nie spotka i że będę mógł kupić ASAP nowego Windowsa bez zbędnych komplikacji.

Na koniec na poprawę humoru screen z Microsoftowego narzędzia służącego do skopiowania instalatora Windows na klucz USB. Wykonany podczas przygotowywania nośnika dla Windows build 7955 (pierwszy z wycieków Ósemki).

Jak ktoś chce się dowiedzieć więcej, a przy okazji poduczyć się angielskiego - pod tym adresem można obejrzeć videocast nt. m.in. wspomnianego przeze mnie sposobu dystrybucji Windows.

PS: Redakcjo, wiem że organizacja HotZlotu była dla Was bardzo ważna, ale proszę Was - od tygodnia nie ma żadnego wpisu na stronie głównej bloga. Może czas z tym coś zrobić? ;) 

windows oprogramowanie internet

Komentarze