Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Moja rakieta, czyli terminal Compaq T20 w roli serwera

Parę miesięcy temu webnull opisywał na swoim blogu centrum dowodzenia, którego używa.

W związku, że przymieszałem się od paru miesięcy do zakupu podobnego sprzętu, bo dotychczasowy chodził coraz gorzej, aż wreszcie posłuszeństwa odmówiła płyta główna. Okazyjnie za cenę kilku browarów kupiłem terminal sieciowy Compaq Evo T20.

Zasilacz na zdjęciu znajduje się w celach porównawczych, ponieważ terminal wykorzystuje inny typ zasilacza.

r   e   k   l   a   m   a

Instalacja systemu Debian

Chociaż, że w urządzeniu znajdował się zainstalowany system Windows NT, postanowiłem zainstalować system Debian Linux w wersji testing. I tutaj zaczęły się problemy.

Aby przeinstalować system należy przeflashować urządzenie. Zgodnie z poradnikami zawartymi w internecie, skompilowałem jądro 2.6.32.43 na systemie Debian oldstable, ponieważ terminal wymaga zmodyfikowany bootloader grub, który na nowszych systemach się nie kompiluje.

Jak się później okazało terminal nie chce współpracować z jądrami powyżej 2.6.31, więc skompilowałem wcześniejszą wersję LTS, czyli 2.6.27 i na tej chodzi w miarę dobrze, chociaż moduł udev z Debiana testing nie współpracuje ze kernelami poniżej 2.6.32.

Test podzespołów

Po przeflashowaniu urządzenia i uruchomieniu systemu, można było dokładnie sprawdzić urządzenie. Zawiera on następujące podzespoły:

CPU:       Single core Geode Integrated by National Semi (-UP-) cache 16 KB flags (-) clocked at 300.682 MHz 
Graphics:  Card: Cyrix 5530 Video [Kahlua]  X.org 2) drivers fbdev unloaded: vesa tty size 80x24 Advanced Data: N/A out of X
           GLX Renderer N/A GLX Version N/A
Audio:     Card Cyrix 5530 Audio [Kahlua]
Network:   Card Natio
Pamięć 96 MB z tego 8 MB kradnie karta graficzna 

Karty dźwiękowej nie udało mi się uruchomić, zaś graficzna uruchomiała się w rozdzielczości 1024x768, bez względu na rozdzielczość monitora, podobnie było w przypadku Windows NT.

W przypadku trybu graficznego chodził on odrobinę szybciej od Windows 3.11 na Pentium 90 MHz. Menadżer okien EvilWM, który mam zamiar opisać za parę dni wraz z kilkoma aplikacjami potrzebował zaledwie 45 MB ramu, więc na maszynę do przeglądania internetu się nadaje.

Zarządzanie i obsługa urządzenia

Terminal służy mi do pobierania i wysyłania plików, chociaż z powodu szybkości dość wolnej karty sieciowej, która jest zaledwie 10 MBitowa i portu USB 1.1 do którego jest podłączony pendrive prędkość urządzenia jest mało satysfakcjonująca.

System w trybie tekstowym z serwerem www - nginx wraz z obsługą php i serwer ssh potrzebuje zaledwie 18 MB ramu do działania.

Dodatkowo wrzuciłem panel informujący przez www, więc można się do niego podłączyć z każdego miejsca w świecie.

Podsumowanie

Podsumowując, urządzenia jako mały serwer www, druku czy też plików działa bardzo dobrze. Mam w planach przetestowanie go jako router. Jako urządzenie do przeglądania internetu za niewielkie pieniądze nie polecam, lepiej kupić inny model o lepszych parametrach i nie wiele większej cenie.

Pozdrawiam! 

Komentarze