Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Na czym polega sukces Siódemki i porażka Visty..?

Stało się tak jak prognozowano już dawno. Microsoft wydał nowy system i już nikt nie wspomina nawet zbyt często o jego poprzedniku jakim była Vista. Teraz przechadzając się po centrach handlowych już nigdzie nie zobaczymy komputera z Vistą, a sklepy komputerowe z dnia na dzień zmieniły swój wystrój i oklejone zostały reklamami "siódemki". Takie widoki miałem okazję podziwiać nie tylko w Polsce, bo i przejeżdżając samochodem przez kilka krajów Europy. W każdym z nich można się było natknąć na słynne już hasełko "Twój komputer. To proste", tylko w kilku językach. Tak więc nasuwa się pytanie, czy sukces Windows 7 to bardziej zasługa programistów czy raczej specjalistów od reklamy?

Dla mnie jako dla użytkownika Visty od dnia premiery raczej to drugie. Korzystając z siódemki przez kilka miesięcy nie natknąłem się zbytnio na jakieś spore różnice w wydajności (choć przyznam, że jest trochę lepiej). Jeśli chodzi o tą tak chwaloną przez Microsoft prostotę użytkowania systemu to według mnie jest to niepotrzebne popadanie w samozachwyt, bo te wszystkie ułatwienia, które tu znajdujemy są umieszczone tam gdzie nie powinny, bo skoro "Seven" to taki system dla przeciętnego Kowalskiego, to po co ułatwiać mu przy pierwszym starcie systemu utworzenie sieci domowej? Może się mylę, ale jeżeli ktoś jest początkujący i jego obsługa komputera sprowadza się do otwarcia Internet Explorera i wstukania adresu nasza-klasa.pl to tworzenie sieci domowej wcale nie jest mu potrzebne. Bo jeżeli jest początkujący to znaczy to tyle, że lepiej dla niego samego, aby nie udostępniał nikomu plików w sieci, której później nie potrafi odpowiednio zabezpieczyć. Kolejnym pseudo-ułatwieniem jest Aero Snap i Shake, które tak naprawdę są tylko zwyczajnym wodotryskiem w nowym systemie.

Nie chcę wyjść w tym momencie na takiego, który czepia się wszystkiego, ale naprawdę te wszystkie usprawnienia to tylko dokładanie niepotrzebnych bajerów do OS'a. Jak to wszystko ma się do Visty? A tak, że po jej premierze wszyscy narzekali na to, że za dużo w niej przezroczystości i animacji, że jest wolna i toporna w użytkowaniu. W moim mniemaniu jednak tych pierwszych, czyli zbędnych fajerwerków w najnowszym systemie jest jeszcze więcej, a faktycznie zauważalna większa wygoda użytkowania została tu przyjęta kosztem bezpieczeństwa. W przypadku Visty wszyscy narzekali na ciągłe komunikaty UAC, które wyskakiwały podczas wykonywania niektórych operacji i miały zwrócić naszą uwagę. Dla osoby, która korzysta z komputera do innych celów niż wysyłanie łańcuszków na śledziku i ma w tej dziedzinie trochę większe doświadczenie były faktycznie męczące. Jednak dla przeciętnego pana Kowalskiego, który dopiero poznaje tajniki Windowsa i klika co popadnie m.in. w narzędziach administracyjnych do których jakimś cudem dotarł taki komunikat Kontroli Konta Użytkownika, może być dobrym ostrzeżeniem, bo po przeczytaniu tegoż to komunikatu stwierdzi: "O tutaj mogę coś popier***[..]" i w ostatnim momencie kliknie anuluj. W przypadku "siódemki" większość okienek dialogowych UAC jest wyłączona i można sobie klikać nieświadomie w ikonki, aż do pierwszego bluescreena, a przecież w przypadku Visty można by go uniknąć.

r   e   k   l   a   m   a

Takie porównania mógłbym wypisywać do samego rana, ale ponieważ mamy dzisiaj Sylwestra, czyli ostatni dzień roku mam wiele ciekawszych zajęć na resztę dnia niż siedzenie przed komputerem, bo jeszcze gdzieś natknę się na artykuł w którym przeczytam, że najważniejszym wydarzenie mijających 365 dni była premiera nowego OS'a od Microsoftu. Nie chcę nikogo zniechęcać do niego, a tylko uświadomić, że cały ten sukces 7 i porażka Visty to nie robota programistów i specjalistów branży IT jakimi dysponuje gigant z Redmond, a speców od reklamy. Bo ci pierwsi dwa razy po prostu stworzyli system (który był lepszy pozostawię waszej ocenie), ci drudzy teraz postarali się o wiele lepiej niż przed dwoma laty, mieszając wszystkim w głowach publicznymi betami i wersjami RC gdzie sami mogliśmy wypróbować system (i wiele osób tak zrobiło), a wtedy w 2007 roku zdani byliśmy na słuchanie plotek i przypuszczeń moich zdaniem nie do końca słusznych.

Jeżeli chodzi o zbliżający rok to życzę wszystkim by był jeszcze lepszy niż ten, nie tylko jeśli chodzi branżę IT, a bardziej w waszym prywatnym życiu, abyście zawsze mieli tę możliwość dobrego wyboru jak było w przypadku najnowszego Windows'a ;) 

Komentarze