Czat z Messengera wróci do Facebooka? Już teraz wiadomo, jak mógłby wyglądać

Strona główna Aktualności
Czat z aplikacji Messenger może wrócić do Facebooka (depositphotos)
Czat z aplikacji Messenger może wrócić do Facebooka (depositphotos)

O autorze

Użytkownicy mobilnego Facebooka, którzy tęsknią za możliwością czatowania z poziomu jednej aplikacji, powinni bacznie obserwować rozwój komunikatora w najbliższych tygodniach. Jak zwróciła uwagę Jane Manchun Wong na Twitterze, w kodzie aplikacji udało się znaleźć i uruchomić teoretycznie jeszcze niedostępny tryb integracji z Messengerem.

To bez wątpienia zwiastun powrotu do pomysłu sprzed lat, kiedy z poziomu Facebooka do czatów można było szybko przejść bez konieczności ręcznego uruchamiana Messegera. Na tę chwilę regularni użytkownicy nie mają jednak możliwości testowania opisywanej funkcji. Jak podaje Wong, po uruchomieniu ukrytej opcji, w interfejsie mobilnego Facebooka pojawia się ikona Messengera, której kliknięcie wyświetla podgląd czatów.

Jak na razie to jedynie uproszczony wariant komunikatora. Możliwe jest tu bowiem wysyłanie wiadomości tekstowych i GIF-ów, ale na tym funkcjonalność się w zasadzie kończy. Osoby przyzwyczajone do "reagowania" na wiadomości, wysyłania naklejek, zarządzania relacjami, czy wykonywania rozmów głosowych i tak będą musiały korzystać z Messengera jako osobnej aplikacji. Pełną wersję aplikacji będzie trzeba uruchomić najprawdopodobniej także w celu wysyłania bezpośrednich odpowiedzi na wiadomości czy kasowania tych, które zostały wysłane przypadkiem.

Na tę chwilę nie wiadomo kiedy integracja Facebooka z Messengerem miałaby zostać udostępniona wszystkim użytkownikom. Niewykluczone, że proces ten potrwa jeszcze kilka tygodni, o ile nie miesięcy. Można się również spodziewać, że nawet kiedy funkcja trafi na rynek, nie wszyscy użytkownicy dostaną do niej dostęp w jednym momencie.

Aby pobrać opisywane aplikacje, wystarczy zajrzeć do naszego katalogu oprogramowania. Zarówno Facebook, jak i Messenger dostępne są między innymi na Androida i iOS-a.

© dobreprogramy