Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Edukacja o bezpieczeństwie informatycznym i jej problemy

W popularnych mediach dość często możemy przeczytać o najbardziej spektakularnych (marketingowo) osiągnięciach informatyki. Niestety tak zwany mainstream niemal całkowicie pomija kwestię bezpieczeństwa oferowanych przez IT rozwiązań. Informacje o tym, że należy regularnie aktualizować posiadane oprogramowanie pojawiają się bardzo rzadko. Być może nie jest to dla mediów ciekawy temat, i nie ich misja. Można powiedzieć, iż za edukację odpowiedzialne są placówki oświatowe. Z pewnością tak jest. Niestety z jakością edukacji w dziedzinie informatyki rożnie bywa. Przyjrzyjmy się temu istotnemu problemowi.

Zacznijmy od edukacji w szkołach. Swego czasu na tym blogu pojawił się bardzo ciekawy artykuł "Bezpieczeństwo informatyczne w polskiej szkole. Prawda czy fikcj.... Z wpisu autorstwa użytkownika mick16 wynika, że kadra nauczycielska zupełnie nie dba o bezpieczeństwo pracowni komputerowej a jej kompetencje w tej dziedzinie są, delikatnie mówiąc, bardzo małe. Jak pisze mick16 bezpieczeństwo informatyczne w jego szkole to zupełna fikcja. Warto zauważyć, że opisywana placówka jest szkołą specjalistyczną (technikum informatyczne), a więc taką która powinna dawać szczególny przykład w tej dziedzinie. Jak można się domyślić w placówkach niespecjalistycznych, zajmujących się edukacją ogólną, jest prawdopodobnie jeszcze gorzej.

Szkoła nie jest jednak jedynym miejscem dostarczającym wiedzę. W dzisiejszych czasach dużą rolę w jej rozpowszechnianiu odgrywają media, zwłaszcza internet. Niestety ludzie niezbyt biegli w obsłudze komputerów raczej nie zaglądają na profesjonalne witryny traktujące o tematyce IT. Można przypuszczać, że jedynym internetowym źródłem informacji dla takich użytkowników są popularne portale zajmujące się szeroką tematyką. Portale takie publikują również informacje z dziedziny IT. Niestety informacje te mają często tytuły rodem z tabloidów i równie sensacyjne nagłówki. Wiele internautów, niestety nie czyta całego artykułu, a jedynie sensacyjny początek. Zjawisko to można łatwo zauważyć przeglądając komentarze. Jaki to ma związek z tematem mojego wpisu? Otóż takie informacje mogą bardzo łatwo zniechęcić niezaawansowanych użytkowników komputerów do aktualizowania oprogramowania. Napotykając na artykuł o przykładowym tytule [I]Aktualizacja Microsoftu psuje Windows![/I] osoby takie łatwo mogą dojść do wniosku, że lepiej wcale nie aktualizować systemu. Nie chcą bowiem mieć problemów, których nie będą umiały rozwiązać. W tym momencie mało istotne stają się dla takich osób (często nie przeczytane) informacje umieszczone na końcu artykułu, że problem dotyczy niewielkiej liczby komputerów, a całe zamieszanie prawdopodobnie spowodowane jest wirusem obecnym na tych maszynach. Z innych niż internet źródeł informacji, które mogą dostarczyć wiedzę początkującemu użytkownikowi wymienić można popularne czasopisma komputerowe, w przeważającej większości właśnie do takich osób skierowane. W czasopismach tych rzeczywiście można znaleźć artykuły poświęcone bezpieczeństwu. Jednak uważam, że znaczna część początkujących użytkowników słabo zainteresowanych tematyką komputerową rzadko sięga po tego typu czasopisma, a jeżeli już to głównie po to aby zdobyć atrakcyjne dla nich oprogramowanie umieszczone na dołączonej do magazynu płycie.

r   e   k   l   a   m   a

Dlatego uważam, że w programie szkolnej informatyki zamiast nauki bezsensownych starych standardów tworzenia stron WWW w czystym HTML-u powinno zostać wprowadzone zagadnienie bezpiecznego korzystania z oprogramowania. Nauczyciel powinien w jasny sposób przedstawić dlaczego luki w bezpieczeństwie są niebezpieczne oraz przedstawić typowe sposoby radzenia sobie z ewentualnymi problemami powodowanymi przez aktualizacje. Powinien zostać omówiony prawidłowy sposób zabezpieczenia, coraz bardziej popularnych, ruterów Wi-Fi. Między innymi stosowanie szyfrowania WPA, a najlepiej WPA2 zamiast nieskutecznego WEP. Do tego potrzebna jest jednak kompetentna kadra. Jak widać na przykładzie artykułu "Bezpieczeństwo informatyczne w polskiej szkole. Prawda czy fikcja?" jej kompetencje często pozostawiają wiele do życzenia. W mniej specjalistycznych szkołach nie tylko kompetencje odnośnie bezpieczeństwa są nikłe, ale również ogólna znajomość technologii informacyjnej. Często uczniowie lepiej znają wspomniane podstawy HTML-a od osoby prowadzącej przedmiot.

Rola osiągnięć informatyki w codziennym życiu coraz bardziej się poszerza, również szkoła powinna nadążać za tym trendem.

Powyższe wywody oparłem na własnych doświadczeniach, obserwując reakcje znajomych oraz na własnych doświadczeniach szkolnych gdy byłem jeszcze uczniem.

Zapraszam do komentowania i dzielenia się własnymi refleksjami.

 

Komentarze