Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Problem wolności wyboru

Wolny wybór. Rzecz niezwykle ważna. Niektórzy próbują o niego walczyć. Zagadnienie to jest jednak bardziej skomplikowane niż się wydaje.

Tym razem inspiracją do napisania tego artykułu były dla mnie liczne wpisy pod moim poprzednim wpisem. Rozpoczęła się tam bardzo interesująca dyskusja. Dziękuję za zainteresowanie, za opinie i wszelkie uwagi. Artykuł ten będzie próbą zastanowienia się nad głośnym ostatnio problemem wolnego wyboru w świecie IT. Postawię tu wiele pytań, które jednak pozostaną bez odpowiedzi. Problem jest bowiem skomplikowany. Na wiele pytań nie istnieją uniwersalne odpowiedzi, przedstawiające całą prawdę. Artykuł będzie więc swoistym filozofowaniem.

Problem o którym piszę stał się ostatnio głośny z powodu znanej wszystkim sprawy Internet Explorera. Sprawy, której echa nadal nie ucichły. Aktualnie skończyło się na oknie wyboru przeglądarek wyświetlanym po pierwszym uruchomieniu browsera Microsoftu. W tym momencie zaczynają się pytania. Skoro zmusiliśmy do takiego kroku jednego producenta systemów operacyjnych, czemu nie zmusić pozostałych? Czemu takiego okienka nie będzie w MacOS oraz w każdej z licznych dystrybucji Linuksa?

r   e   k   l   a   m   a

Kolejnym istotnym problemem, wielokrotnie poruszanym w komentarzach jest wybór systemów operacyjnych standardowo dostarczanych wraz z komputerami przez producentów sprzętu. Właściwie powinienem napisać brak wyboru. Pojawiają się liczne głosy, że powinno być więcej komputerów sprzedawanych bez oprogramowania. Sprzęt taki występuje w sklepach, ale spotkać można go bardzo rzadko. Przyczyną takiego zjawiska jest prawdopodobnie mniejsze zainteresowanie klientów tego typu ofertami. Większość ludzi woli dostać gotową, działającą konfigurację.

Załóżmy, że udało nam się kupić wymarzony komputer bez systemu. Instalujemy na nim swoje ulubione środowisko pracy, ale pojawia się następny problem. Producent nie dostarczył dla naszego systemu odpowiednich sterowników. Jeżeli systemem tym jest Linux możemy liczyć na wsparcie społeczności, która bardzo często dostarcza alternatywne sterowniki zapewniające przynajmniej podstawową obsługę sprzętu.

Co jednak w sytuacji gdy posiadacz komputera pragnie zainstalować Windows XP a producent wspiera tylko Vistę? W tej sytuacji wśród niezadowolonych konsumentów podniosą się głosy niezadowolenia. XP jest przecież wciąż najczęściej używanym systemem. Dobrze, a ja chcę używać jeszcze starszej wersji Windows. Załóżmy, że polubiłem którąś z niewspieranych już wersji i w żaden sposób nie mogę się przekonać do nowszej. Dlaczego nie mogę zmusić producenta sprzętu aby również dla mnie przygotował sterowniki?

Pójdźmy jeszcze o krok dalej. Jeśli uda nam się zmusić producentów np laptopów do tego o czym pisałem powyżej, czemu nie postąpić tak z innymi producentami sprzętu? Ja jako wymagający konsument chcę dostać iPhone'a z Symbinem albo z Windows Mobile? Czemu nie wymusimy na Apple takiego rozwiązania?

Przejdźmy teraz na drugą stronę barykady, na stronę producentów. Dlaczego firma taka ma dostarczać rozwiązania kompletnie dla niej nieopłacalne, rozwiązania które wykorzysta tylko niewielka liczba użytkowników? Czy będzie dobrze gdy przez narzucone z góry nakazy zmusimy do bankructwa sporą liczbę firm? Czy to z kolei nie ogranicza wolności producentów?

Pytania można by mnożyć. Odpowiedzieć na nie trudno. Nie żyjemy w Utopii, nie umiemy więc wymyślić rozwiązań idealnych, takich, które zadowoliły by każdego. Liczę na Wasz odzew w komentarzach. Być może część wątpliwości uda się nam rozwiać. 

Komentarze