Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Ubuntu 11.04 - pudło!

Dzisiaj po upgradzie systemu Ubuntu do wersji 11.04, spotkało mnie spore rozczarowanie. Czekałem z niecierpliwością na nowe wydanie jednak nie mogę napisać jak na razie o nim nic dobrego. Odniosłem wrażenie, że system jest niedopracowany i wypuszczony w pośpiechu przed naglącym terminem końca kwietnia.

Postaram się przytoczyć moim zdaniem najważniejsze wady nowej wersji, a raczej nowego środowiska graficznego - Unity.

1. Zablokowanie dostępu programom do zasobnika systemowego i brak apletów które można było dodawać w Gnome. Skutkuje to ograniczeniem funkcjonalności jednego z najbardziej istotnych elementów pulpitu. (Nawet pogody nie udało mi się tam wstawić a testuję już dobre 6h :-< )

r   e   k   l   a   m   a

2. Przesunięcie paska menu na belkę tytułową owocuje ogromnym zamieszaniem i utrudnieniem pracy. Ktoś kto pracuje kilka/kilkanaście/kilkadziesiąt lat z komputerem będzie potrzebował sporej ilości czasu na przyzwyczajenie się do tego pomysłu szczególnie gdy używa zamiennie Ubuntu i Windowsa. O ile ten pomysł można jeszcze zaakceptować w oknie które nie jest zmaksymalizowane tak w zmaksymalizowanym twórcy robią userowi wodę z mózgu przez traktowanie górnego paska tytułowego jako belki tytułowej dodatkowo, aby zamknąć zmaksymalizowany program trzeba kliknąć w znak [x], który znajduje się po lewej stronie na ów pasku. Osobiście nie znoszę przycisków po lewej stronie belki. Do szału doprowadza mnie więc odruch klikania w przycisk ON/OFF zamiast w [x] który jest po lewej stronie. (Aby poznać te wady spróbujcie sobie zrobić jakąś grafikę w GIMP'ie :D )

3. Brak czytelnego menu z aplikacjami. Podział programów na multimedialne, internetowe i inne jest naprawdę nienaturalny i odnalezienie jakiegoś programu związanego z np. ustawieniami systemu zajmuje o wiele dłużej, bo mało kto pamięta jak się nazywają wszystkie elementy z dawnego menu "SYSTEM". Pozostaje więc ręczne przefiltrowanie kategorii "inne" ze 150 programami w moim przypadku. Na koniec wszystkiego humor psują nie ujednolicone rozmiary ikon programów i podpisy w menu.

4. Mała możliwość dostosowywania wyglądu systemu i ustawień środowiska graficznego. Lubię jak mogę sobie wszystko dostosować pod moje preferencja.

5.Jedyną zaletą jest dock po lewej stronie (ale on też mógłby być bardziej konfigurowalny), oraz przyśpieszone działanie systemu.

Ogólnie rzecz biorąc twórcy Ubuntu moim zdaniem zbyt pośpieszyli się z Unity i wprowadzili zbyt rewolucyjne zmiany odnośnie środowiska graficznego co w systemie służącym głównie do codziennej pracy może przeszkadzać. Uważam też, że powinni się oni skupić na sprawdzonych rozwiązaniach takich jak Gnome i pracować nad zaaplikowaniem do ich systemu wersji 3 tak jak to się powoli dzieje w Fedorze. Osobiście używam Ubuntu 'klasycznego' , gdyż jest na szczęście taka opcja do wyboru podczas logowania.

Droga Canonical: pudło! :D 

Komentarze