Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Gorące notatki z Windows Phone 8.1

Aktualizacja Windows Phone 8.1 (dla programistów) nieco mnie zaskoczyła, bo byłem przekonany, że pojawi się w okolicach godziny 10 czasu PST, podczas gdy wyskoczyła około 13 naszego czasu. Zmieniło się bardzo wiele, oczekiwań bardzo wiele, czekałem na bardzo wiele rzeczy... Niektóre mnie rozczarowały, a niektórych się po prostu nie spodziewałem, bo nikt o nich nie wspomniał albo nie przetestowałem jeszcze na emulatorze.

Lista powstawała na bieżąco, podczas przeklikiwania się przez nowe opcje systemu.


  • Jest nowy ekran ładowania systemu. Wygląda jak ten desktopowy, tylko kółeczko nie lata.
  • Ekran blokady nieco się zmienił - minimalnie zmodyfikowano wielkości napisów.
  • Są nowe dźwięki - po podłączeniu do ładowania na przykład.
  • Pasek z poziomem sygnału sieci/Wi-Fi i innymi powiadomieniami zmienił kolejność ikonek znacząco.
  • Ikonka Wi-Fi pokazuje poziom sygnału sieci.
  • Pasek z ikonkami jakoś mniej chce znikać.

    r   e   k   l   a   m   a

  • Sklep potrafi automatycznie aktualizować aplikacje.
  • Nowe centrum powiadomień nie było moim wielkim celem oczekiwania, ale jest wygodne w użyciu i dość intuicyjne. Po rozwinięciu pokazuje dodatkowe informacje jak np. datę i poziom baterii w procentach.

  • Animacje przy przechodzeniu pomiędzy aplikacjami są kompletnie inne.

  • Konta e-mail mają częstotliwość sprawdzania zależną od tego, jak się ich używa. Nie wiem jak to się będzie sprawdzać w praktyce.

  • Konto Google jest podłączane teraz przez OAuth (więc działa również np. dwuskładnikowe uwierzytelnianie), ale z kolei nie chce przyjąć logowania jednym loginem, a wpisania drugiego jako adres użytkownika, czego dotychczas używałem do wysyłania wiadomości ze zmienionym adresem nadawcy. Można to obejść poprzez dodanie konta Google jako zwykłego konta IMAP, ale traci się m.in. kontakty i kalendarze.
  • Konto Google ma nową ikonkę, identyczną jak zwykłe konto IMAP. Szkoda, bo tak mogłem je łatwiej rozróżnić na ekranie...
  • A propos kalendarzy - nowe widoki, zwłaszcza tygodniowy, pokazywanie pogody na kolejne dni to miłe dodatki. Szkoda, że aplikacja (wzorem pewnie swojego kolegi z dużego Windows 8) nie respektuje ustawień regionalnych. Język telefonu (i komputera) mam ustawiony na angielski, ale ustawienia regionalne na polskie - a aplikacja każe mi podawać godziny w nienormalnym, amerykańskim, dwunastogodzinnym formacie czasu. A daty w nienormalnej kolejności MM/DD/RRRR.

  • Kalendarz za to respektuje ustawienia regionalne w pogodzie, pokazując ją w stopniach Celsjusza, czego z kolei nie robi Cortana.
  • Cortana działa o wiele lepiej, niż na emulatorze. Zgrabnie odpowiada na wszystkie głupie pytania, tutaj projektanci w paru miejscach zrobili dobrą robotę i odpowiedzi są autentycznie zabawne. Albo pojawia się gdzieniegdzie inny detal, który wywołuje uśmiech. Jak zmiana ikonki :-)

  • Gry pojawiają się na liście aplikacji, nie tylko w hubie Gry.

  • Parę aplikacji zmieniło się z Panoramy na Hub, między innymi właśnie Gry.
  • Udało mi się zmusić Cortanę, aby zapamiętała gdzie jest moja praca, bo to znane miejsce, ale nie wiem jak zapamiętać, aby wiedziała, że to gdzie jestem teraz, to jest dom. Wpisywanie po adresie daje mi możliwość zapisania całego miasta. Jakaś integracja z HERE by się tutaj przydała.
  • Musiałem zmienić język z angielskiego (UK) na angielski (USA), aby móc użyć Cortany.
  • Cortana (w zasadzie Bing) całkiem zgrabnie sobie radzi z kwestiami w stylu "ile stóp jest w metrze?" czy "która godzina jest teraz w Londynie?".
  • Do uruchamiania aplikacji Cortana oczekuje słowa "open", nie "start". Jak pojawią się więcej niż jedna aplikacja (lub funkcja) o danej nazwie można powiedzieć, aby odpaliło np. "drugą". Czad! Ja mam 3 "Battery Saver" jak się okazuje.

  • Aplikacje Music i Video, będące przechrzczonymi aplikacjami Xbox Music i Xbox Video, nie narzekają, że jestem poza USA i nie wyłączają się od razu. Jak miło.
  • Aplikacja od Muzyki nie pozwala mi "lubić" utworów chyba. Niedobrze, bardzo intensywnie używałem tej opcji.
  • Zmieniono nazwy niektórych opcji, np. tap+send stało się zwykłym NFC. Nie lubię tego.
  • Bing Vision jest nadal dostępne, ale jako Lens, a nie z poziomu przycisku wyszukiwania. Gorszy dostęp.
  • Kontrakt udostępniania danych zyskał ikonki oprócz napisów.

  • Aplikacja zdjęcia domyślnie pokazuje chronologicznie ułożone zdjęcia, nie foldery. Ale za to zniknęła integracja z OneDrive. Odpowiedni kafelek uruchamia tylko odpowiednią aplikację.

  • Integracja z Facebookiem jest skopana, straciłem powiązanie kontaktów, więc i głównie zdjęcia. Chyba trzeba poczekać na aktualizację aplikacji Facebooka.
  • Więcej kafelków na ekranie jest... dziwne. Jakieś takie małe są.
  • Podoba mi się koncepcja "quiet hours", które są do przejścia przez osoby z "wewnętrznego kręgu".
  • Automatyczne wyciszanie telefonu kiedy kalendarz definiuje czas jako "zajęty"? Wreszcie! Brakowało mi tego od czasu Ericssona T65!
  • Jak uruchomić "project my screen" przez USB? Czekałem na to zbyt długo!
  • Tło wstawiane zamiast jednolitego koloru na kafelkach aplikacji, które są z tym zgodne (tj. mają kolor akcentu) wygląda jak małe okienka patrzące na coś dalej. Jest nawet efekt paralaksy.

Ogólnie - tona nowości. Zajmie jeszcze dłuższą chwilę poznanie wszystkich. A tu jeszcze zmiany w samych API trzeba obejrzeć... 

windows urządzenia mobilne

Komentarze