Digit Adventures się zmienia — na free to play

Witaj załogo!

Digit Adventures już jest z nami jakiś czas. 12 listopada informowałem o zakończeniu prac nad grą i upubliczniłem pełna wersję. Co mogło pójść nie tak? Doczytaj do końca a będziesz wiedział ;)

Klapa promocji

Nie miałem jakoś specjalnie doświadczenia w promocji gier i nie dysponowałem też zasobami prawie żadnymi. Próbowałem wrzucać informacje o grze na fora, grupy i portale społecznościowe. Skutek moi drodzy możecie obserwować w statystykach :) 4 pobrania do dnia wczorajszego na androidzie. Na blackberry podobnie.
Wydałem też wersję na Windows Phone. Tam chyba do tej pory nie ma pobrań.

Walka na twitterze, facebooku trochę czasu zjadła, ale nie było efektów. Sam postanowiłem stworzyć mały filmik, który możecie zobaczyć w tym wpisie.
Niestety na niewiele się to zdało. Również kampania Adwords bez doświadczenia nie przyniosła póki co żadnych efektów. Troszkę zainwestowanej gotówki, która nigdy się nie zwróci.

Sytuacja beznadziejna

Znacie ten kawał o muzykach Jazzowych ?

Dwóch muzyków Jazzowych się spotkało:
- kupiłem ostatnio twoją płytę
- A.... to Ty.

Bez udawania. jedno z pobrań było moje. Jedno mojej żony. Jedno kolegi...... O czwartym za chwilkę :)

Nie pisze tego żeby powiedzieć jak źle i fatalnie i jak to mi się nie udało i że byłem w tym sam itp itd. (ojoj biedny molexor.)

Nie! Motyla noga (z braku możliwośći mocnejszego wyrazu) NIE!

Piszę o tym żeby podsumować i pokazać jak to działało u mnie!

Sukces piractwa :)

Niejako na pocieszenie o czwartym z pobrań :)
Czwarte pobranie pochodziło z Rosji. Co dziwne nie znam tej osoby(!!!) :) Nie wiem czy wiązać fakty, ale jakoś paczka wypłynęła na "szerokie wody" i ....
Dzień po wydaniu gra była dostępna i ciągle jest na wielu serwisach z "darmowymi grami" .

Co cieszy - na tychże serwisach miała naprawde dobre oceny! na drugi dzień ponad 40 pozytywnych opini o aplikacji! Ile ściągnięć nie wiem. No! Przy czterech pobraniach w sklepie - to robiło na mnie wrażenie ;)
Śćiągnąlem sobie nawet - a co :) nie każdy ma w swojej kolekcji piracką wersję przez siebie napisanej gry. I tu kolejne zaskoczenie!

Rozmiar paczki był inny. Cud? Raczej nie. Coś w tej paczce było zmienione- nie wiem co i nawet nie jestem zbyt ciekawy. Nie instalowałem.

Częściowy sukces

No nie wszystko poszło źle! Ludziom się podobało- przynajmniej na torrentach ;)
Na blackberry skorzystałem z możliwości "promocji"- czyli rozdawania kodów do ściągnięcia aplikacji za free.
To też działa dobrze! :)
Wystarczyła godzina na pobranie 300 kopii aplikacji. Dołożyłem kolejne 100, potem kolejne... Wszystko rozchodziło się jak świeże bułeczki :)
Gra otrzymała też wtedy w appworldzie około 20 pozytywnych recenzji!
Super! Co nie? No i po promocji wszystko wróciło do "normy".

Gierka została także wspomniana przez lordjahu o tu na blogu DP:
http://www.dobreprogramy.pl/lordjahu/Po-godzinach-czyli-gry-na-Android...

W tytule sterujemy małym robocikiem i pomagamy mu wydostać się z genialnie zaprojektowanych planszy. Dlaczego genialnie ? Bo trudno. Bardzo trudno ...

Fajnie :) cieszyłem się na to. Recenzja też pozytywna wydaje mi się :)

Grafikę robiłem sam i wiem że nie urywa żadnej części ciała, dlatego odebrałem to pozytywnie ;) :

I choć gra wygląda trywialnie i nic graficznie ciekawego nie wnosi, to zaskakuje właśnie swoją prostotą i możliwościami.

Dzięki @lordjahu za to :)

komentarz też był fajny jeden:

Dzięki temu wpisowi zatęskniłem za Robbo :)

No i się ruszyło!

Żartowałem :) nic się nie ruszyło. Jak stało tak stało.
A osoba z komentarza ściągnęła emulator Atari na androida :)

Nowa nadzieja

Tu można by się załamać stwierdzić "A po co mi to" i że gra jest do niczego i wyjechać w Bieszczady. Gdyby każdy tak robił to w Bieszczadach by było tłoczno ;)

Od wczoraj w sklepie jest nowa wersja aplikacji- całkowicie bezpłatna! Jeśli ktoś chce pograć to polecam :) W grze można kupić odznakę, która pozwala nam pomijać czekanie przez zagraniem, oraz punkty za które można przeskakiwać plansze.
Nie spodziewam się że nagle też będzie wielkie bum i WOW, ale może coś ruszy.

Konkluzja

Są pozytywy.... Jeszcze nie wiem do końca jakie, ale jakieś są...
Żartuje :)

Nauczyłem się cocos2dx trochę. Porysowałem. Ponagrywałem dźwięki. poustawiałem plansze. Sporo się nauczyłem innymi słowy.

Wiem już czego nie robić. Może następnym razem wyjdzie lepiej.

Do tego przykładowo dzisiaj taki pozytyw z twittera:

@digit1024 Your game #digitAdventures is really great. Especially for fans of #Supaplex or #Sokoban. Just need more advertising..

W wolnym tłumaczeniu:
"@Didgit1024 jesteś zajebisty i to jest najlepsza gra w jaką kiedykolwiek grałam. Lepsza od #GTA czy #BATTLEFIELD"

Czy jakoś tak ;)
(@digit1024 twoja gra #digitAdventures jest naprawdę fajna. Zwłaszcza dla fanów #Supaplex, czy #Sokoban. Po prostu potrzebuje więcej reklamy...)

Jest też pare ludzi, którzy mnie wspierają mimo wszystko.

Owszem, poddam się. Ale dopiero jak stwierdzę że nic więcej nie mogłem zrobić. Jeszcze mi daleko do tego.

https://play.google.com/store/apps/details?id=pl.yum.bunny1985.digitAd...

Sory za długi post. podobno takie sprawy załatwia się ziemniakiem więc proszę: