Lenovo a850 - krótka recenzja

Kilka tygodni temu trafiłem na świetną okazje, gdzie za 460 zł można było nabyć smartphone Lenovo a850. Pokusa przetestowania 5,5 calowego potwora była ogromna, a że szwagier szukał nowego smartphona, to skorzystałem z dogodnej okazji. Dawniej telefon wymieniało się co 18-24 miesiące, a teraz człowiek bombardowany jest z każdej strony nowościami, przez co patrzy na swój kilkumiesięczny telefon jak na jakiś relikt przeszłości. I chociaż Lenovo a850 jest przedstawicielem raczej klasy średniej, to ma kilka asów w rękawie i naprawdę nie ma się czego wstydzić. 4- rdzeniowy procesor, 1 GB pamięci RAM i Android w wersji 4.2.2 to największe zalety Lenovo. Żeby nie było tak przyjemnie, to uprzedzam, że są też wady. Ale o nich opowiem dopiero na końcu.

Zacznijmy od początku. Zamówienie złożyłem 18 października, po 5 dniach przesyłka opuściła Singapur, a już 28 października odebrałem telefon od listonoszki, że ma dla mnie przesyłkę zagraniczną. Tak na marginesie mogę powiedzieć, że najszybciej docierają paczki właśnie z Singapore Post. Przy tej opcji dostawy otrzymujemy numer nadania i za pomocą np. tej strony możemy śledzić aktualną lokalizacje przesyłki.
Przesyłka była dobrze zabezpieczona, jednak zawsze jest niepewność czy telefon nie został przypadkiem uszkodzony podczas transportu. Pierwsze co mi przyszło na myśl po otwarciu pudełka to- „o jaki fajny tablecik”. Telefon jest naprawdę spory, jak dla mnie dużo za duży. Po szybkich oględzinach zawartości pudełka i upewnieniu się, że wszystko jest na swoim miejscu przyszedł czas na pierwsze uruchomienie. Trochę zdziwiło mnie, że bateria była już włożona, co podobno nie jest zalecane na czas transportu.

Pierwsze uruchomienie: wciskam power i nic się nie dzieje. Myślę sobie, może bateria się rozładowała, podłączam ładowarkę. Zapaliła się czerwona dioda ładowania, bateria rozładowana…
Czekam cierpliwie, ale dalej nic się nie dzieje. Troszeczkę podirytowany otwieram tylną klapkę, która dość ciężko schodzi. Spasowanie jest tak idealne, że bałem się że coś złamie otwierając ją. I tu miła niespodzianka, styki baterii były zaklejone. Po usunięciu zabezpieczenia przeszedłem do właściwych testów.

Doszliśmy do miejsca, w którym powinienem opisać wygląd, jakość wyświetlacza oraz ogólne wykonanie smartphone. Ale tego nie zrobię i wcale nie wynika to z lenistwa. Miałem przyjemność testować kilka różnych modeli Lenovo i tak naprawę są one wykonane bardzo podobnie. Dzielą te same wady i zalety, więc pomyślałem, że skupię się na elementach wspólnych chińskich telefonów.

System i aplikacje

Smartfon uruchamia się w ok 25 sekund. Jak już wcześniej wspominałem, telefon posiada Androida w wersji 4.2.2. Android jest spolszczony, jedynie ustawienia dotyczące egzotycznych opcji, jak np. obsługi Dual-Sim, są w języku angielskim. System działa naprawdę szybko i bez zacięć.

Producent dorzucił kilka autorskich programów. m.in. do obsługi połączeń i smsów, zarządzania energią, kalendarz oraz dyktafon.

Lenovo Power- Aplikacja do zarządzania i monitorowania stanu baterii. Poza podstawowymi informacjami podaje ona również bardziej szczegółowe informacje oraz profile pozwalające na efektywniejsze zarządzanie energią.

Otwarte zostaje pytanie co z aktualizacjami Androida. Na pewno nie można liczyć na takie samo wsparcie społeczności jak w przypadku produktów „dużych” producentów. Na dobrą sprawę można przyjąć, że zostaniemy z tą wersją androida, z którą nabyliśmy telefon.

Lenovo a850 jak większość telefonów na rynek chiński obsługuje Dual-Sim. Jest to całkiem przyjemne rozwiązanie, dzięki któremu można sporo zaoszczędzić. W ustawieniach definiujemy, która kara ma służyć do rozmów, SMS’ów oraz do Internetu.

Chińskie telefony są głośne, i to tak głośne, że jak pierwszy raz nawiązałem połączenie to sprawdzałem czy przypadkiem nie włączył mi się tryb głośnomówiący.
Nie wiem czy jest to kwestia norm, może Unia dba bardziej o nasz słuch.

Mtk6582m- przyczajony tygrys

Pierwsze doniesienia dotyczące Lenovo a850 mówiły, że producent zdecydował się na zastosowanie wydajnego 4-rdzeniowego procesora Tegra3. Układ ten znany jest głównie ze świetnej konstrukcji jaką jest Nexus7. Sam jestem użytkownikiem tego tabletu i wiem, czego można się spodziewać po tegrze3. Producent zrezygnował jednak ze sprawdzonego i rozpoznawalnego CPU na rzecz Mtk6582m.

Zanim przejdę do wyników testów chciałbym przytoczyć dwa komentarze z DobrychProgramów, w których wiecznie żywy jest stereotyp kiepskich chińskich produktów.

aan (niezalogowany) 30.10.2013 17:53#9
ale MediaTek? Nie mogli dac normalnego procka? Pewnie będzie lagować...
piotrgraba (niezalogowany) 30.10.2013 20:17#11
Czy te procesory MediaTek nie należą do tych dość kiepskich, które znajduje się w tanich tabletach z Chin? To nie jest jakoś szczególnie źle, ale w produkcie który ma być czymś nowym i promowanym przez Steve'a Jobsa (nagle teraz Lenovo zatrudniło tego aktora? Zastanawiające..) możnaby oczekiwać czegoś wydajniejszego i mniej energożernego

W stosunku do procesorów produkowanych przez MediaTek przewijają się przeważnie dwa zarzuty:


  • kiepska wydajność
  • prądożerność

W tym miejscu dorzuciłbym jeszcze jeden zarzut, który pojawia się pod adresem Lenovo a850, a mianowicie przestarzały układ graficzny jakim jest Mali-400.

Zarzuty zostały postawione, niech MiediaTek broni się teraz sam. Jednak, żeby nie zarzucić was samymi liczbami, w testach udział wezmą:


  • Lenovo a850 (Mtk6582m Quad Core 1.3GHz, GPU: Mali- 400MP
  • Huawai P1 LTE (Qualcomm MSM8960 Snapdragon Dual-core 1.5 GHz, GPU Adreno 225)
  • Nexus 7 (Nvidia Tegra 3 Quad-core 1.2 GHz, GPU: ULP GeForce)

Testy zostały przeprowadzone za pomocą następujących programów:

Na dwadzieścia różnych testów procesor Mtk6582m w 11 przypadkach odnotował najlepsze rezultaty, przegrał tylko 2 razy. Chiński układ uzyskiwał bardzo dobre rezultaty w testach grafiki 3D, jednak należy pamiętać, że smartphone posiada najmniejszą rozdzielczość z testowanych urządzeń.
Co ciekawe, w żadnym z testów Mtk6582m nie był gorszy od Tegry3. Postawienia na procesor MediaTek'a okazało się strzałem w dziesiątkę.

Zarzut dotyczący kiepskiej wydajności został obalony, a jak wygląda kwestia energooszczędności?

Akumulator ma pojemność: 2250mah

W AnTuTu Battery life test Lenovo 850 osiągnął wynik: 768

Po tygodniu testów mogę powiedzieć, że w tej kwestii a850 nie odbiega od konkurentów, czas pracy na baterii zależy od sposobu, w jaki używamy smartphone. Dwie, aktywne karty SIM, nie drenują baterii tak jak się tego obawiałem.

Czas na wady...

Ponieważ obiecałem, że na końcu wpisu opiszę wady modeli Lenovo to zacznę od największej:

Aparat

Jest bo jest. Bolączką większości modeli Lenovo jest kiepski, żeby nie powiedzieć bardzo kiepski, aparat.
Poniżej próbka możliwości fotograficznych Lenovo a850

Na koniec nagranie w "jakości HD"

Ekran

Smartphon posiada ekran IPS wyświetlający obraz w rozdzielczości 960x540 pikseli. Przy przekątnej 5,5 cala to trochę za mało (~200 ppi). Chociaż nie uświadczyłem widoku pojedynczych pikseli, to taka rozdzielczość zapewne nie będzie akceptowana przez bardziej wymagające osoby.
Kwestia rozdzielczości dotyczy tylko opisywanego modelu, za to cechą wspólną smatphonów Lenovo w przedziale powiedzmy do 200$ jest brak jakiejkolwiek warstwy ochronnej na wyświetlaczu. No nic, po prostu trzeba bardziej uważać tym bardziej, że…

.. Gwarancja

Realizowana jest u producenta, czyli w Chinach. W razie usterki telefon musimy odesłać, co nie będzie tanie biorąc pod uwagę cennik Poczty Polskiej.

Testowany model były u mnie zbyt krótko, więc na temat wykonania i wytrzymałości nie mogę się wypowiedzieć. Jak dla mnie 5,5 cala to stanowczo za dużo, no może gdyby ramka wokół wyświetlacza była mniejsza to zagościłby on u mnie na dużej.

Uważam, że nie należy wrzucać wszystkich smartphonów wyprodukowanych na rynek chiński do jednego worka. Pomijając drobne niedoskonałości, które rekompensowane są przez świetną wydajność oraz niską cenę, z czystym sumieniem mogę polecić zakup smartphone napędzanego procesorem MediaTek.