Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Rozstania nadszedł czas

Jak ten czas szybko leci… Wydawać by się mogło, że dopiero co wczoraj odbierałem kamerkę z rąk kuriera, a już zmuszony jestem się z nią rozstać.
Sześć miesięcy to wystarczający czas, aby dokładnie zapoznać się z wszystkimi możliwościami tego sprzętu. Początkowa euforia i mania nagrywania wszystkiego, co popadnie, szybko opadła, a jej miejsce zajął sceptycyzm. Zacząłem szukać przysłowiowej dziury w całym. Pierwsze wrażenie może być czasem mylne, dlatego tylko chłodna kalkulacja wszystkich wad i zalet może pozwolić na subiektywną ocenę.

Warto wspomnieć, że ten sam model kamery testowało pięciu blogerów. Pierwszą informację o tym fakcie przyjąłem ze zdziwieniem - czy takie posuniecie ma sens? Obawiałem się zalewu podobnych testów. Jednak nic bardziej mylnego. Okazało się, że ilu blogerów tyle opinii. Różnice szczególnie widoczne są w niedawno opublikowanych podsumowaniach. Przeczytałem wnikliwie wszystkie wpisy dotyczące kamery Samsunga i nie jestem w stanie przypomnieć sobie, żeby owa kamera płatała komuś psikusy, które u mnie się przytrafiły.

Spokojnie, to tylko awaria

Psikus pierwszy i zarazem mój ulubiony- Tryb noktowizor :)

r   e   k   l   a   m   a

Przy dość intensywnym użytkowaniu kamery, zdarzyło się to tylko raz w przeciągu sześciu miesięcy, więc podaje to jako ciekawostkę.

Psikus drugi- Świat staje na głowie.
Dzięki funkcji Switch Grip II kamera potrafi dostosować obraz w zależności od tego, czy nagrywamy lewą czy prawą ręką. Pomysł świetny, tylko u mnie niestety nie zawsze działało to prawidłowo.

Niespodzianki…

Kompaktowy rozmiar i niewielka waga to spore zalety tej kamery, ale nie jedyne. Stabilizacja obrazu sprawuje się znakomicie. Nie można zapomnieć też o przyzwoitym zoomie. Jakość obrazu zarejestrowanego w dobrym oświetleniu generalnie nie jest zła. Jak już wcześniej wspominałem, ten model nie nagrywa w "prawdziwym" FullHD.
To, że kamera potrafi robić zdjęcia, raczej nikogo nie zdziwi. Zaskakuje za to ich jakość – niestety negatywnie. Jednak należy pamiętać, że kamera służy przede wszystkim do filmowania, a nie do robienia zdjęć.

Czy warto kupić kamerę Samsung HMX-QF20?

Pytanie powinno brzmieć, czy warto w ogóle kupić urządzenie, którego jedyną funkcją jest kręcenie filmów. Smartfony, z generacji na generację, zyskują coraz to większe możliwości również pod względem rejestrowania obrazu. Czy w takim razie turystyczną kamerę można zastąpić smartfonem?
Na to pytanie każdy musi odpowiedzieć sobie sam. Wszystko zależy od oczekiwań potencjalnych nabywców. Jeżeli kamera ma służyć do nagrywania uroczystości/meczy/spotkań, dzielenia się nagraniami przez WiFi, a ponadto jeśli ma posiadać przyzwoity zoom i stabilizację obrazu, to warto rozważyć zakup takiego sprzętu. W cenie 700 zł sam prawdopodobnie bym się skusił na Samsunga HMX-QF20. Jednak niedzielni filmowcy mogą spokojnie pozostać przy swoich smartfonach. 

sprzęt

Komentarze