Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

SmartTV za 60 zł. Smart v5ii- Podłącz, połącz i oglądaj!

Plątanina kabli, czy to za biurkiem czy za telewizorem, nie przeszkadza nam dopóki nie musimy na nią zbyt często spoglądać. Każde rozwiązanie, dzięki któremu pozbędziemy się choćby jednego kabla, zasługuje na odrobinę naszej uwagi. Bezprzewodowe przesyłanie obrazu systematycznie staje się coraz popularniejsze. Intel promuje własny standard Wi-Di, Google wypuścił na rynek Chromcasta, więc pewnie nie będzie dla was zaskoczeniem, że Chińczycy również oferują w sprzedaży urządzenia do bezprzewodowego
przesyłania obrazu i dźwięku.

Przez kilka dni miałem okazję sprawdzić jakie możliwości oferuje Vsmart v5. Sam byłem bardzo ciekawy czy urządzenie jest tak dobre, jak zachwalają je sprzedawcy. Opis możliwości urządzenia wyglądał wręcz zbyt pięknie, żeby mógłby być prawdziwy.

W opakowaniu poza urządzeniem znajdował się kabel USB ze zintegrowaną anteną Wi-Fi oraz instrukcja obsługi w języku angielsku.
VSmart wyglądem i rozmiarami przypomina pendrive'a.

r   e   k   l   a   m   a


Jest mały, lekki i co najważniejsze- w większości przypadków schowa się w całości za telewizorem. Oczywiście pod warunkiem, że dostęp do portów HDMI i USB nie będzie w żaden sposób utrudniony. W moim telewizorze, kilka centymetrów za portem HDMI, wyprofilowana obudowa delikatnie utrudniła montaż.

VSmart v5ii w swoim wnętrzu skrywa:


  • CPU: Actions (600MHz/1GHz)
  • RAM: DDR III-128MB
  • Magazyn danych: NAND Flash-128MB
  • System: Linux

    • Do poprawnego działania wymagane jest dostarczenie zasilania 5V/500mA. Jeżeli nie dostarczymy wymaganych 500mA, urządzenie uruchomi się bez obsługi Wi-Fi.

      Podłącz, połącz i oglądaj

      Instalacja urządzenia nie jest skomplikowana. Z jednej strony należy podłączyć do wolnego portu HDMI w telewizorze,z drugiej natomiast do portu USB. Problemy zaczynają się wtedy, kiedy to telewizor nie jest wyposażony w port USB. W takim przypadku musimy posiłkować się zewnętrznym zasilaczem.

      Po 10 sekundach od podłączenia zasilania, urządzenie gotowe jest do pracy. Przy pierwszym uruchomieniu na ekranie wyświetla się nazwa sieci oraz hasło. Po nawiązaniu połączenia np. ze smartfonem można przejść do konfiguracji VSmarta. Mój model po podłączeniu do Internetu znalazł aktualizację- a po chwili kolejną.

      Po resecie przywitała mnie plansza w ojczystym języku.

      Android

      W Google Play znajduje się dedykowana aplikacja do obsługi EZcast. Jej możliwości prezentują się następująco:

      Jeżeli to nadal za mało, możemy połączyć się z urządzeniem za pomocą wifi display.

      Dzięki temu pulpit androida zostanie skopiowany na telewizorze. W tym przypadku opóźnienie wynosi ok 300 ms.

      Sterowanie Vsmartem z poziomu androida to czysta przyjemność, czego nie można powiedzieć o Windowsie 8.1. Po wielu próbach nadal nie udało mi się poprawnie dodać urządzenia do systemu. Przez co nie mam dostępu do funkcji projektora, a obsługa DLNA (delikatnie mówiąc) - kuleje. Na szczęście aplikacja EZCast dla Windowsa działa, chociaż ma mniejsze możliwości niż ta sama aplikacja dla systemu Androida.

      W przypadku DLNA, odtwarzanie filmów to czysta loteria, w której urządzenie zwraca komunikat "nieobsługiwany plik". Takiego problemu nie ma natomiast w aplikacji EZCast, która potrafi przesłać każdy plik video do urządzenia.

      Niewątpliwą zaletą urządzenia jest jego niska cena oraz pełne spolszczenie interfejsu. Problemy programowe, które występują w systemie Windows 8.1 powinny zostać naprawione przy kolejnych aktualizacjach. Jednak pewnych rzeczy już się nie da naprawić, jak choćby przycięcia transferu do 1.5 Mbit/s.

      Decydując się na zakup takiego urządzenie musimy być świadomi jego wad. Przy wyborze nie kierujcie się tylko ceną, no chyba że od czasu do czasu chcecie przesłać film na duży ekran. 

urządzenia mobilne inne

Komentarze