Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Acer TravelMate P645-S — pokaż kotku, co masz w środku

W moim pierwszym wpisie dotyczącym ultrabooka Acer TravelMate P645-S podzieliłem się z czytelnikami moimi pierwszymi wrażeniami dotyczącymi testowanego sprzętu. Dzisiaj będę kontynuował, rozwijał i uzupełniał wątki, które tam zacząłem.

Zajmę się tym, co testowany przeze mnie ultrabook oferuje pod względem sprzętu i jaka jest tego wydajność (w ograniczonym zakresie, bo w końcu nie to w sprzęcie biznesowym jest najważniejsze). Poświęcę też nieco uwagi oprogramowaniu, które dostajemy razem z urządzeniem.

Podzespoły bazowe

Procesor i układ graficzny

Centralną jednostką urządzenia jest energooszczędny (TDP 15 W) procesor Intel Core i5-5200U.

r   e   k   l   a   m   a

Jest to dwurdzeniowa, czterowątkowa jednostka wykonana w technologii 14 nm (Broadwell), pracująca z częstotliwością 2,2 GHz. Procesor może obsłużyć do 16 GB pamięci DDR3L 1333/1600 lub LPDDR3 1333/1600. Za wyświetlanie grafiki odpowiada zintegrowany z procesorem układ Intel HD Graphics 5500 pracujący z maksymalną częstotliwością 900 MHz, wyposażony w 64 MB własnej pamięci (resztę współdzieli z systemem).

Poniżej przedstawiam garść informacji na temat CPU i GPU pozyskanych z programu AIDA64

Wg danych firmy Intel procesor znajdujący się w Acer TravelMate P645-S wpiera tryb Turbo Boost (rozkręcając pojedynczy rdzeń do 2,7 GHz), jednak nie da się z niego skorzystać, w czym można się doszukać działania firmy Acer. Poddanie procesora testowi programem OCCT pokazuje, że jego maksymalna częstotliwość to nominalne 2,2 GHz i ani odrobiny więcej. Poniżej przedstawiam dwa zrzuty ekranu z wspomnianego programu - ten po lewej pochodzi z opisywanego ultrabooka, po prawj z mojego laptopa (też firmy Acer, z procesorem i5 o częstotliwości 2,6 GHz, który dzięki funkcji Turbo Boost potrafi się rozkręcić do 3,2 Ghz). Co ciekawe, AIDA64 twierdzi, że Turbo Boost jest "Obsługiwane, Włączone".

Więcej informacji na temat procesora można uzyskać ze strony jego producenta.

Pamięć RAM

Testowany przeze mnie ultrabook został wyposażony w pojedynczą kość niskonapięciowej pamięci DDR3L o pojemności 4 GB i częstotliwości 1600 MHz. W poprzednim wpisie napisałem, że w P645-S po odkręceniu czterech śrubek dostaniemy się do dysku i kości pamięci. Gdy rzeczone cztery śrubki odkręciłem, okazało się, że tylko częściowo miałem rację. Do dysku dostęp oczywiście jest, do slotu pamięci też, ale... pustego - gdy tą wiedzę połączyć ze zdjęciem wnętrza urządzenia (pokazanym na wstępie tego wpisu) można przypuszczać, że kość pamięci RAM została "ukryta" po drugiej stronie płyty głównej, czyli gdzieś pod klawiaturą. Chcąc więc wymienić pamięć, bez rozkręcania całego ultrabooka się nie obejdzie, a wolny slot obok dysku pozwala nam co najwyżej dołączyć drugą kość, rozszerzając posiadaną ilość RAM maksymalnie do 12 GB (wg danych producenta).

Jeśli wierzyć wynikom testów pamięci wykonanym przy pomocy programu AIDA64 w wersji 5.50.3600, szybkość odczytu danych z RAM wynosi około 12,3 GB/s, szybkość zapisu to około 12,6 GB/s, szybkość kopiowania to około 12,1 GB/s, a czas dostępu do pamięci to prawie 76 ns. Wartości CL-RCD-RP-RAS wynoszą 11-11-11-28.

Magazyn danych

Do przechowywania naszych danych służy wolnoobrotowy (5400 rpm) tradycyjny dysk HDD firmy Western Digital model WDC WD5000LPVX-22V0TT0. Pojemność całkowita dysku to 500 GB (465 GiB), z czego ponad 30 GB zajmuje partycja recovery. Dysk ten jest na ogół najgłośniejszym elementem ultrabooka, a przy typowej, mało obciążającej pracy nie słychać niczego więcej (no, może poza "klikaniem" klawiatury podczas pisania). Pod względem wydajności jest to zupełnie przeciętny dysk twardy, o czym świadczą przedstawione na poniższych obrazkach dane z programów AIDA64 oraz CrystalDiskMark.

Na uwagę zasługuje fakt, że są modele z serii TravelMate P6 Acera, które wyposażone są w dwa dyski, co jest możliwe dzięki umieszczonemu na płycie głównej dodatkowemu złączu mSATA (oczywiście podłączyć tam możemy tylko dysk SSD - widać to na zdjęciu wnętrza, umieszczonym we wstępie tego wpisu).

Laptop wyposażony jest w gniazdo kart pamięci SD, bardzo niewygodne w obsłudze (o czym już pisałem w poprzednim wpisie).

Indeks wydajności

To dobrze znane wszystkim narzędzie służące do oceniania wydajności komputera pojawiło się po raz pierwszy w systemie Windows Vista i towarzyszyło nam do czasu pojawienia się aktualizacji Windows 8.1, z której zniknęło. Ponieważ jeden obraz znaczy więcej, niż tysiąc słów, poniżej przedstawiam zrzut ekranu z opisywanego narzędzia.

Łączność

Do łączności ze światem zewnętrznym możemy użyć standardowego, gigabitowego kontrolera Intel Ethernet Connection I218-LM oraz kabla podłączonego do tradycyjnego gniazda RJ-45. Aby jednak w pełni wykorzystać mobilność urządzenia, musimy skorzystać z bezprzewodowych sposobów łączności. W testowanym przeze mnie egzemlarzu możliwości takie możliwości zapewnia Intel Dual Band Wireless-AC 7265 AC 2x2 HMC WiFi Adapter
. Oferuje on:


  • Wireless LAN zgodny z IEEE802.11ac o przepustowości do 867 Mb/s - z moim routerem sprzęt łączy się bezproblemowo (ale tylko w standardzie "n", ponieważ mój stary router niczego lepszego nie oferuje),
  • Bluetooth 4.0 Smart Ready pracujący zarówno w trybie klasycznym, jak i niskoenergetycznym (LE) - Przesyłanie plików pomiędzy ultrabookiem a resztą posiadanego przeze mnie sprzętu z Bluetooth (laptop Acer Aspire V3-571G oraz smartfon Nokia Lumia 1520) działa bez problemów,
  • zgodność z Microsoft InstantGo,
  • Intel WiDi.

To, czego w tym egzemplarzu brakuje, to łączność przez sieć komórkową, ale są wersje, które takową posiadają.

Zasilanie

Acer TravelMate P645-S energię do działania może pozyskiwać z dwóch źródeł. Idąc od środka są to:


  • akumulator Li-Ion 12,5 V firmy SANYO o pojemności 4850 mAh, teoretycznie niewymienny, gdyż schowany głęboko wewnątrz obudowy (aby się do niego dostać, należy odkręcić dużo śrubek) - wg danych producenta powinna wystarczyć na 8 godzin pracy, jednak mi się udało bez większych problemów osiągnąć wynik przekraczający 10 godzin (korzystanie z Internetu przez WiFi, w tym odtworzenie kilku filmów z Youtube, pisanie poprzedniego wpisu, z podstawową obróbką zdjęć programem IrfanView włącznie), a to wszystko przy stopniu zużycia akumulatora wynoszącym 17% (wg AIDA64),
  • zasilacz sieciowy firmy Lite-On o mocy 65 W, dostarczający prąd o napięciu 19 V i natężeniu 3,42 A.

Dostarczony z ultrabookiem zasilacz sieciowy pozwala na pełne naładowanie akumulatora w około 3,5 godziny (przy wyłączonym urządzeniu).

Peryferia

Ekran

Za wyświetlanie obrazu odpowiada aktywna matryca TFT o przekątnej 14 cali (35,6 cm) o rozdzielczości 1366 x 768 px, wykonana w technologii ComfyView i podświetlana diodami LED. Jeśli chodzi o kąty widzenia, to są one bardzo dobre - możemy pod dowolnym kątem patrzeć na zawartość ekranu z lewej, prawej i od dołu, a wszystko będzie miało właściwe barwy. W przypadku patrzenia od góry przy kącie około 45 stopni od kierunku prostopadłego do płaszczyzny ekranu pojawiają się problemy z niektórymi kolorami (czarne litery robią się białe, białe tło ciemnieje itp.).

Ekran jest matowy, co właściwie jest jedną z niewielu jego zalet (obok równomiernego, LED-owego podświetlenia). W porównaniu z wyświetlaczem używanego przeze mnie na co dzień laptopa (15,6", FullHD) kolory są wyblakłe, a rozdzielczość zdecydowanie za niska. Mogło by być lepiej, ale nie jest też tragicznie. Ekran nie jest dotykowy (dla jednych to wada, dla innych zaleta, a dla mnie neutralna cecha).

Ekran przymocowany jest do reszty laptopa dwoma wąskimi zawiasami koloru srebrnego, które pozwalają odchylić ekran o około 150 stopni od powierzchni klawiatury.

Klawiatura

Do dyspozycji mamy pełnowymiarową klawiaturę QWERTY (oczywiście bez dodatkowego bloku numerycznego). Jest to klawiatura wyspowa, lekko zagłębiona, skok klawiszy wynosi około 1,5 mm i są one podświetlone. Tradycyjnie przycisk "Fn" daje nam dostęp do dodatkowych funkcji klawiatury (regulacja głośności i jasności ekranu, włączanie/wyłączanie łączności bezprzewodowej, ekranu, płytki dotykowej, dźwięku, usypianie systemu, zmiana trybu wyświetlania obrazu, dodatkowy blok numeryczny, opcje multimedialne, Scroll Lock). Nad głównym blokiem klawiatury, o czym już wspominałem w poprzednim wpisie, znajdują się cztery dodatkowe przyciski (również podświetlone) - włącznik łączności bezprzewodowej, klawisz programowalny (możemy mu przypisać dowolną aplikację zainstalowaną w systemie), wyłącznik mikrofonu oraz włącznik zasilania.

Klawiatura jest wygodna w obsłudze, tym bardziej, że na co dzień używam podobnej (tyle, że wyposażonej w blok numeryczny). Powierzchnia klawiszy jest lekko chropowata i miła w dotyku, ale obawiam się, że po dłuższym używaniu ulegnie wygładzeniu w miejscach szczególnie często "macanych".

Płytka dotykowa

Touchpad jest typowy dla sprzętu Acera, z którym miałem do czynienia. Posiada on, podobnie jak klawiatura, chropowatą powierzchnię oraz dwa oddzielne przyciski, między którymi znajduje się czytnik linii papilarnych. Płytka jest multidotykowa i posiada wiele opcji konfiguracyjnych dzięki dołączonemu oprogramowaniu firmy Synaptics.

Touchpad działa przyzwoicie, a dzięki szerokim możliwościom konfiguracyjnym możemy dostosować jego działania do własnych potrzeb. To, do czego można się przyczepić to zbyt wysoka czułość na dotyk (na szczęście można to programowo wyregulować) oraz działanie przycisków (nie zawsze ich wciśnięcie skutkuje akcją, zatem trzeba to robić umiejętnie - oczywiście tego wyregulować się nie da).

Czytnik linii papilarnych na ogół działa, co należy uznać za zaletę. Zdarzyło mi się jednak kilka razy, że odmówił współpracy - pomagał zawsze restart systemu. Chyba nie muszę nikogo przekonywać, że odblokowanie systemu odciskiem palca jest wygodniejsze i szybsze, niż wklepywanie długiego i skomplikowanego hasła :)

Dźwięk i foto/video

Wyposażenie audiowizualne jest tu standardowe. Za obsługę dźwięku odpowiada układ Realtec ALC282 High Definition Audio Controller oraz umieszczone na przedniej krawędzi dwa mikrofony i zestaw dwóch głośników (z przodu, z wylotami skierowanymi w dół). Jak na swoją wielkość głośniki te dają dźwięk całkiem niezły, ale melomanów zdecydowanie nie zachwycą - w tym przypadku niezbędne okaże się podłączenie głośników zewnętrznych lub dobrej jakości słuchawek. Do dyspozycji mamy także umieszczoną nad ekranem kamerę HD - do wideorozmów przez Skype czy inny komunikator jak znalazł.

Porty zewnętrzne

Acer P645-S posiada 3 porty USB-3 (jeden z funkcją ładowania przy wyłączonym urządzeniu), wyjście HDMI, wyjście D-Sub, port LAN (RJ-45), gniazda mikrofonu i słuchawek oraz, oczywiście, gniazdo zasilania. Gdy to nam nie wystarczy, na spodzie urządzenia mamy dodatkowy port do którego możemy podłączyć stację dokującą Acer ProDock, dodającą dodatkowe porty.

Pod tym względem jest całkiem przyzwoicie - oferowany zestaw gniazd jest standardowy dla tej wielkości urządzeń (a nawet większych), a dostępna dodatkowo stacja dokująca to niewątpliwa zaleta tego ultrabooka.

Pozostałe wyposażenie

Warto na koniec tej części wpisu wspomnieć, że - jak przystało na urządzenie klasy biznes - mamy wbudowany moduł TPM (Trusted Platform Module). Żadnych czujników tu nie uświadczymy - przydał by się chociaż czujnik światła, który by dopasował jasność ekranu do warunków oświetleniowych panujących w miejscu, w którym przebywamy.

Oprogramowanie

System operacyjny

Systemy operacyjne mamy dwa do wyboru, oba umieszczone na partycji recovery. Są to 64-bitowe Windows 7 Professional oraz Windows 8.1 Pro. Nie możemy jednak używać obu systemów na raz, a tylko jeden zainstalować w miejsce drugiego, tracąc przy tym wszystkie zapisane na dysku twardym dane.

Na zmianę systemu przyjdzie jeszcze czas, wtedy też sprawdzę co nieco pod Windows 8.1 Pro (między innymi dołączone przez producenta oprogramowanie), teraz się skupię tylko na tym, co firma Acer daje razem z "siódemką".

Oprogramowanie od producenta

U Acera pod tym względem jest całkiem skromnie - nie dostaniemy dziesiątków dziwnych aplikacji, które nie wiadomo do czego służą (no ok, wiadomo, ale wiadomo też, że na ogół są nieprzydatne). Tutaj jedynym nieprzydatnym softem jest 30-dniowa wersja pakietu zabezpieczającego McAfee Internet Security, które po aktualizowaniu daty okazało się już nieaktywne. Pozostały soft, który dostajemy (oprócz sterowników) to:


  • Adobe Reader - wiadomo do czego,
  • Acer eRecovery Management - przy pomocy tego narzędzia utworzymy na zewnętrznym nośniku kopię zapasową ustawień fabrycznych lub samych sterowników i aplikacji, a także przywrócimy system do ustawień fabrycznych (z zachowaniem lub bez plików osobistych) albo ponownie zainstalujemy sterowniki i aplikacje dostarczone oryginalnie razem z systemem; dodatkowo proces przywracania możemy zabezpieczyć hasłem,
  • Acer Lauch Manager - przy jego pomocy przypiszemy aplikację do programowalnego klawisza nad klawiaturą (oznaczonego literą P),
  • Acer Updater - wiadomo do czego,
  • Karta identyfikacyjna - pokazuje nazwę sprzętu oraz numer seryjny, wartość SNID i kilka innych informacji,
  • Acer ProShield - jest to zestaw narzędzi związanych z bezpieczeństwem (z jego pomocą dokonamy między innymi zmian w BIOS-ie, zmienimy hasło do systemu, zarejestrujemy odciski palców, dodamy zabezpieczenie sprzętowe układu TPM podczas szyfrowania plików w systemie EFS Microsoft czy też zabezpieczymy nasze dane przez ich szyfrowanie lub ich umieszczenie w specjalnie stworzonym bezpiecznym magazynie danych Personal Secure Drive albo je bezpiecznie usuniemy),

  • Welcome Center - zawiera linki do zakupu akcesoriów firmy Acer oraz umożliwia zarejestrowanie ultrabooka,
  • Acer MotionProtect Manager - wykrywa nieprawidłowe ruchy w komputerze i zabezpiecza dane zapisane na dysku twardym przed skutkami przypadkowego upuszczenia parkując automatycznie głowicę dysku,
  • dodatkowo w menu Start znajdziemy linki umożliwiające instalację programów Acer Office Manager Agent i Acer Office Manager Console - to narzędzia do zdalnego zarządzania komputerami w firmie oraz do ich kontroli, od konfigurowania ustawień systemowych, przez otrzymywanie szczegółowych raportów, po wdrażanie rozmaitych ograniczeń w zakresie korzystania z poszczególnych komputerów (oficjalny opis firmy Acer),
  • Intel Update Manager - wiadomo do czego,
  • Intel WiDi Remote - do bezprzewodowego łączenia z ekranami.

Jak widać nie ma tego aż tak wiele, poza tym są to narzędzia na ogół przydatne w firmie.

Krótkie podsumowanie

Acer TravelMate P645-S to, jak na swoją cenę (zaczynającą się od nieco ponad 3000 zł), ma całkiem przyzwoite wyposażenie, choć chyba wolałbym trochę dołożyć i zainwestować w kilka nieco lepszych elementów. Przydałaby się lepsza matryca o rozdzielczości FullHD, co najmniej druga identyczna kość pamięci RAM, a także dysk SSD w miejsce powolnego HDD oraz wbudowany modem 3G/LTE. Wszystko to dostaniemy w lepiej wyposażonej wersji ultrabooka z serii TravelMate P6 (przy okazji zamiast procesora i5 będzie i7).

Wadą jest też brak możliwości skorzystania z trybu Turbo Boost - obsługuje to procesor Intel Core i5-5200U, ale firma Acer zsobie tylko znanych powodów postanowiła to wyłączyć. Może w obawie przed przegrzewaniem się całości, lub nie chcąc za bardzo drenować baterii. A może powód jest zupełnie inny...

W następnym wpisie dotyczącym testowanego przeze mnie ultrabooka postaram się odpowiedzieć na pytanie - "czy Acer TravelMate P645-S nadaje się do grania?". W końcu ludzie biznesu także czasem muszą odpocząć i się zrelaksować ;)

Aktualizacja 20.10.2015

Pełne ładowanie baterii (od około 5% do 100%) trwa 3 i pół godziny (przy wyłączonym urządzeniu). 

windows sprzęt urządzenia mobilne

Komentarze