Upadek serwisu Wykop.pl

Wykop jest fenomenem w polskim Internecie. Żywa społeczność dzieląca się treściami i komentująca je nie jeden raz pokazała swoją opiniotwórczą moc. Na Wykopie na światło dzienne wychodziły aferki polityczne (na przykład koszty telefonów Hanny Gronkiewicz-Waltz do Izraela lub szczegóły wynajęcia pomieszczenia na Zamku Królewskim Instytutowi Bronisława Komorowskiego). Wykop przed każdymi wyborami potrafił żyć dyskusją, niekiedy bardzo merytoryczną.

To właśnie na Wykopie pierwszy raz pojawiła się także informacja, że dyrekcja upadłego portalu społecznościowego NK.pl postanowiła opublikować wszystkie dane swoich użytkowników, by były widoczne z poziomu przeglądarek. Zważywszy na niegdysiejszą popularność (ok. 10 milionów kont), było to wydarzenie niesłychane. Poczynania administracji tego serwisu społecznościowego zainteresowały wówczas redakcje wielu serwisów informacyjnych, które w swoich tekstach wprost powoływały się na użytkownika Wykopu.

Tymczasem, w ostatnich miesiącach serwis spod znaku koparki podupadł. Na tej stronie znaleźć można obecnie głównie premiowane treści informacyjne dodawane przez firmowe konta największych polskich serwisów informacyjnych. Większość tego typu treści jest zakopywana, jednak ich ilość i częstotliwość nie pozwala wybić się treściom unikalnym, a nawet ciekawym, których dzielenie się jest przecież celem Wykopu.

Weźmy kilka przykładów z brzegu:

I kolejne...

I kolejne...

Zaskakujące jest także to, że na stronie głównej Wykopu potrafi znajdować się znalezisko o danym wydarzeniu, a firmowe konta lub inni użytkownicy dalej umieszczają kilka kopii tej informacji, które przecież serwisy informacyjne kopiują od siebie wzajemnie, co sprawia, że nowe treści nie wnoszą nic nowego do dyskusji.

Do tego dochodzi jeszcze promowanie przez społeczność znalezisk wymierzonych przeciwko czarnym mieszkańcom USA, którzy w ostatnich miesiącach rozpoczęli masowe protesty połączone z niszczeniem mienia i mniejszymi lub większymi przypadkami łamania prawa.

A jeśli wrócić do tematów politycznych. Pamiętamy niekończącą się epopeję związaną z wyborami prezydenckimi. Kiedy w końcu rządzący porozumieli się z opozycją na temat ich terminu oraz doszło do wymiany kandydata z ramienia opozycji... Wykop nagle zaczął żyć własnym życiem masowo promując wszystko, co związane było z Rafałem Trzaskowskim.

Ale co najśmieszniejsze? - po wyborach Trzaskowski nagle stracił zainteresowanie społeczności. A żeby było jeszcze ciekawiej - większość tych użytkowników straciła zainteresowanie Wykopem.

Powróćmy jeszcze do spamowania Wykopu treściami reklamowymi poprzez główne serwisy informacyjne. Poniższe znalezisko nie miało szczęścia i zostało szybko zakopane. Oceńcie proszę sami, czy zgodne jest ono z ideą serwisu, która mówi, że:

W Twoje ręce wpadła ciekawa informacja, interesujący filmik, zapierające dech w piersiach fotografie? Dodaj swoje znalezisko i podziel się z innymi. Twój link trafi do Wykopaliska, a jeżeli inni uznają go za ciekawy, zostanie on wykopany na stronę główną.

Poza kiepskimi merytoryczne treściami, zadziwia także bylejakość pracy programistów. Na przykład popularny serwis Antyweb znalazł ciekawy błąd w sztuce powodujący, że systemy zliczające ruch nie widzą pochodzenia jego z Wykopu. A dlaczego? Bo Wykop nie ucina linków z elementów śledzących. Czyli... jeśli ktoś doda znalezisko za pośrednictwem Facebooka, ruch z Wykopu dalej wskazuje na Facebooka :)

Czy to robi jakąkolwiek różnicę dla Wykop.pl? Moim zdaniem tak. Przy założeniu, że teraz wszyscy będą dodawać linki do Wykop nie tylko z Feedly, ale i te znalezione na FB, który też przecież dokleja do linków własną identyfikację, nagle znikną wszystkie odniesienia do Wykop.pl w statystykach wszystkich serwisów, które znalazły się na Wykop.pl i „wykop efekt” zniknie z polskiej sieci.
Swoją drogę to dziwne, że serwis tego typu nie zadbał do tej pory o jakiś prosty skrypt, który czyściłby takie linki z tych doklejanych przez różne serwisy dopisków. Sporo tracą na swojej wartości i to nie wiadomo od jak długiego czasu i w jak dużej skali.

Takich rzeczy jest jeszcze dużo więcej.

Pominąć musiałem niestety, ale chętnie to podejmę, sprawy kontaktów moderacji z użytkownikami, stronniczość moderacji, pazerność na pieniądze z reklam oraz ich poziom.

Na przyszłość zostawię sobie także promocję patologii oraz jawne łamanie prawa przez użytkowników czy zaniedbania administracji, których skutkiem było to, że przez wiele dni w godzinach nocnych użytkownicy mogli oglądać wrzucaną przez nieznanych sprawców pornografię dziecięcą.

W ostatnich miesiącach Wykop.pl znacznie podupadł. W lipcu 2020 roku ilość jego użytkowników wyniosła 3 636 212 osób, a liczb wyświetleń 42 606 419. W porównaniu z lipcem 2019 roku oznaczało to stratę 1 037 724 użytkowników i 30 772 748 wyświetleń.

ps. :)