Nvidia nie jest zadowolona z jakości monitorów z Adaptive Sync. Tłumaczy dlaczego

Strona główna Aktualności

O autorze

Piekło zamarzło, Nvidia będzie wspierać monitory z Adaptive Sync'iem – pisałem w styczniu, kiedy producent obwieścił tę nowinkę na CES 2019, niejako zrzucając z piedestału autorski G-Sync. Jednak, mimo że dynamiczna synchronizacja Nvidii zaczęła działać na każdym monitorze z Adaptive Sync'iem, producent postanowił wybrane panele certyfikować. Teraz tłumaczy dlaczego.

Korzystając z targów Computex 2019, Nvidia podsumowała dotychczasowy stan programu G-Sync Compatible – jak handlowo określono funkcję współpracy kart GeForce z otwartym standardem synchronizacji obrazu, Adaptive Sync.

Jak twierdzą zieloni, zdecydowana większość monitorów na rynku nie gwarantuje zadowalających parametrów. Dlatego tylko 5,56 proc. (28) spośród przetestowanych konstrukcji nadawało się do ochrzczenia mianem G-Sync Compatible. To zaskakująco niewielki odsetek.

Według analiz, w tej chwili na rynku znajduje się 536 modeli monitorów z Adaptive Sync'iem, z czego 503 można przetestować, gdyż pozostałe są wycofywane z dystrybucji.

278 odrzucono z powodu zbyt wąskiego zakresu pracy Adaptive Sync'u, równego poniżej 2,4:1, licząc stosunek między najwyższą a najniższą wartością dynamicznego odświeżania. Kolejnych 202 zawiodło ponoć na polu jakości obrazu, smużąc lub migocząc.

A skąd w ogóle pomysł na prowadzenie takiej statystyki? Okazuje się, że to doskonała okazja, aby przypomnieć o wyższości własnościowej technologii G-Sync.

Wypunktowano, że większość wyświetlaczy z Adaptive Sync'iem jest odświeżanych z częstotliwością 75 Hz lub niższą. Tymczasem w przypadku rozwiązania Nvidii prym wiodą modele 144-hercowe. Ponadto nawiązano do rozdzielczości. I tak, w przypadku monitorów z otwartą technologią nasycenie ekranami Full HD wynosi 60 proc., a w przypadku G-Sync'u 66 proc. to QHD, WQHD i 4K.

To zaiste zaskakujące, że monitory G-Sync'owe, które są z założenia produktami premium, mają lepsze parametry od wrzuconych do jednego wora konstrukcji z synchronizacją Adaptive Sync. I nie żeby te drugie nierzadko były nawet pięciokrotnie tańsze.

© dobreprogramy