Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

E ink — wybór dla uzależnionych od czytania

Z czego wybrać?

Jako że jestem nieco uzależniony od książek, to sporo czytam. Niestety przez warunki lokalowe i finansowe nie mogę w pełni zaszaleć w tej kwestii.

Z biblioteką też nie bardzo, bo jak już człowiek wpadnie w wir jakiejś serii, to chce ją czytać od razu, a nie czekać, aż ktoś odda książkę, albo biblioteka zakupi egzemplarz.

Dla takich ludzi idealnym rozwiązaniem jest czytnik z E Ink-iem. Do tej pory przez ponad 3 lata korzystałem z Onyx Boxx C65 After Glow na Androidzie z podświetleniem, a wcześniej PocketBook Pro 602. Cóż latka lecą, czytnik używany przeze mnie czasem w ekstremalnych warunkach — wysokie temperatury (plaża), albo duża wilgotność (wanna :)), powoli zaczął się sypać. Ponieważ dla mnie jednym z najważniejszych czynników przy wyborze nowego czytnika była obsługa Legimi i podświetlanie wybór miałem między produktami:

r   e   k   l   a   m   a
  • Pocketbook
  • Kindle
  • inkBOOK
Dygresja nr 1 - dlaczego uparłem się na Legimi? Obecnie na naszym rynku, pomijając książki specjalistyczne, jest to najlepsze rozwiązanie dla osób, które czytają przynajmniej dwie książki miesięcznie. Matematyki się nie oszuka.

inkBOOK

Ta firma odpadła jako pierwsza z dwóch, może trzech powodów:

  1. najsłabszy wyświetlacz we flagowcu - 1024×768 - 212 dpi,
  2. mam lekki uraz do profesjonalności polskiego producenta sprzętu (wcześniej był dystrybutorem Onyxów),
  3. Legimi jako osobna aplikacja.

Fakt, że urządzenia wizualnie całkiem ładne, ale nawet w najlepszym modelu - inkBOOK Prime wyświetlacz odstaje w tej chwili od konkurencji, a jakby nie patrzeć to najważniejszy element takiego urządzenia. Plusa należy dać za najbardziej otwarty system, spokojnie idzie instalować aplikację z Androida. Oczywiście w gry 3D nie pogramy, jednak już bez problemu uruchomimy np. Total Commandera czy inną aplikację do czytania - największy plus tego urządzenia.

Kindle

Całkiem niedawno Legimi pochwaliło się, że ich usługa działa na Kindle. Najpierw zastanawiałem się nad modelem Voyage, ale ostatecznie moim wyborem okazał się Kindle Oasis 2007- 7 cali, 300 dpi i wodoodporność — niech żyje czytanie w wannie :)

Co prawda były też minusy tego wyboru:

  • cena ok. 1000-1100 zł,
  • czytanie tylko jednego słusznego formatu - mobi,
  • problem z okładkami,
  • brak podziału na serie — istotne jeśli ktoś czyta książki mające po kilkanaście tomów,
  • problem z zamówieniem do Polski,
  • brak języka polskiego (to mało istotny w sumie, ale jest),
  • gwarancja nierealizowana bezpośrednio w kraju,
  • produkty zakupione w Polsce, nawet od dużych firm, nie do końca są pewnego źródła - Amazon nie ma w Polsce podpisanej umowy na dystrybucję, no i ich cena w kraju dużo większa niż w Amazaonie.
  • Legimi musisz zsynchronizować z kompem co miesiąc za pomocą kabla.

Jednak 7 cali, wodoodporność i Legimi zdecydowały o takim wyborze. Zakup na włoskim Amazonie (niemiecki nie wysyła tego modelu do Polski), a potem oczekiwanie na dostawę do magazynu, bo zabrakło na stanie :).

W między czasie na blogu, który polecam czytelnikom - swiatczytnikow.pl, pojawił się komentarz, że dostępność książek z Legimi na Kindlu jest mocno ograniczona. Dodatkowy szybki research i informacja się potwierdziła.

Pojawił się dylemat. Kusiła wodoodporność, większy ekran i jedno z najlepszych podświetleń dostępnych na rynku. Z drugiej strony do głosu dotarły minusy wymienione wyżej. Ostatecznie stwierdziłem, że odpuszczę. Niepełne Legimi, dostępność na rynku i cena odegrały kluczową rolę.

Z drugiej strony, jeśli ktoś nie potrzebuje Legimi i wodoodporności, a chciałby koniecznie Kindla, to może skusić się na Voyage, który jest o 200 zł tańszy

Dygresja nr 2 - jak to jest z tym podświetlaniem i ekranem? Otóż w zasadzie jest to kwestia czysto subiektywna ;)

Jakość podświetlenia Kindle vs. pozostali - zacznę od tego, że wg. większości Kindle Voager ma najlepszy ekran i podświetlanie, a Oasis 2017 ma identyczne parametry, plus dodatkowe diody. Przyznaje, że faktycznie wygląda to świetnie, ale u pozostałych producentów również. I szczerze mówiąc, to właśnie podświetlanie w produkcie Poocketbooka uważam za lepsze :)

Pocketbook

Na placu boju został Pocketbook, który pod koniec listopada wypuścił na rynek swój odświeżony flagowy produkt Touch HD 2 z ekranem 1072 ? 1448 i 300 dpi.

Dodam, że na początku poszukiwań nie brałem go pod uwagę, gdyż w Legimi nie było informacji o wspieraniu go, a ponieważ różnie można mówić o wsparciu technicznym Legimi, ale na pewno nie nazwałbym go idealnym, wolałem więc nie ryzykować zakupu sprzętu bez wsparcia. Jednak zupełnie przypadkiem zobaczyłem, że urządzenie to wspiera tę usługę i to w idealny dla mnie sposób — książki z Legimi dostępne są bezpośrednio w bibliotece, a nie przez aplikację.

Na papierze znalazłem więc produkt niemal idealny, niestety musiałem pogodzić się z brakiem wodoodporności - owszem Pocketbook ma w swojej ofercie model Aqua 2, niestety ma on słabszy ekran i mniejszą pamięć operacyjną. Niestety Pocketbook jest, jeśli chodzi o oprogramowanie, bardziej zamknięty niż inkBOOK, ale tak można bez trudu wgrywać własne czcionki, a nawet zainstalować CoolReadera.

Dodatkowym bonusem w Touch HD 2 jest funkcja SMARTlight, która poprawia komfort czytania w nocy. Co, jeśli nie okaże się marketingowym gadaniem może być ciekawym rozwiązaniem dla osób czytających po ciemku - aby nie budzić swoich drugich połówek.

Krótkie podsumowanie

Jak łatwo się przekonać w powyższym zestawieniu skupiłem się w zasadzie na produktach premium. Dlaczego premium? Bo uważam, że na hobby i wygodzie, człowiek nie powinien oszczędzać, zwłaszcza, że różnica w cenie nie jest jakaś astronomiczna :) A patrząc np. na ceny papierosów, przeciętny palacz za pieniądze, które wyda przez 3 miesiącach na papierosy byłby w stanie kupić porządny sprzęt. 

Tak na marginesie - na chwilę obecną, jak dla mnie, na rynku nie ma czytnika idealnego :( Ale wiąże się to z faktem, że korzystam z takich urządzeń od 6 lat, dlatego mam już swoje oczekiwania i przyzwyczajenia. 

Czy warto dopłacić, aby zamiast 212 mieć 300 dpi? Moim zdaniem tak, zwłaszcza przy mniejszych czcionkach różnica jest zauważalna. Ale jeśli masz w pełni sprawny czytnik z 212 DPI i rozdzielczością 1024 × 758, to spokojnie przeżyjesz.

cdn.

Jak w praktyce działa funkcja SMARTlight w tym urządzeniu w następnym wpisie... 

ps - zdjęcia produktów pochodzą ze strony producentów
pps - pozostała grafika www.piktografiki.com
ppps - dla zainteresowanych kupnem Kindle - pytania i odpowiedzi  

sprzęt porady hobby

Komentarze