UPC - duży może więcej?

Ponieważ umowa z dotychczasowym dostawcą internetu zbliżała się do końca postanowiłem rozejrzeć się za czymś lepszym.

Ostatecznie wybór padł, co nie będzie wielkim zaskoczeniem, na UPC. Chociaż miałem pewne obawy, raz że mają kiepskie modemy, a dwa jeśli wszystko chodzi to naprawdę fajna opcja, ale już przy jakiś większych problemach zaczynają się schody.

Nie oglądam tv, telefonów stacjonarnych nie używam, więc zależało mi tylko na internecie. Stanąłem więc przed wyborem pakietu. Zastanawiałem się nad 30 MB/s za 49 zł - byłoby to rozwiązanie i tak lepsze niż dotychczasowy “LTE” w Play, a czy film pobierze mi się w 10 minut czy w 5 nie robi już dużej różnicy :)

Ostatecznie wybrałem jednak droższą wersję 120 MB/s za 59 zł z uwagi, iż przy jej wyborze UPC miało dołączać nowy modem Connect Box.

Za pomocą strony www zamówiłem usługę, wybrałem dzień i godzinę wizyty technika - pełny profesjonalizm. Do czasu...

23 czerwca

Dostałem informację o zawarciu umowy, jednak samą umowę mieli przesłać później cyt. “w ciągu 30 dni (chociaż zwykle w trakcie 48 godzin) wyślemy na Twój adres e-mail Potwierdzenie Zawarcia Umowy Abonenckiej wraz z kompletem dokumentów i informacji.

28 czerwca

Monter wpada, a ponieważ po poprzednich lokatorach kabel został, jego wizyta ograniczyła się do podłączenia urządzenia. Jakie było moje zaskoczenie, gdy monter podłączył stary modem Technicolor 7200.
Na moje pytanie dlaczego nie Connect Box usłyszałem, że zabrakło im na magazynie, ale będą sukcesywnie wymieniać. Ogólnie zaskoczony sytuacją powiedziałem ok.
Jednakże już wieczorem doszedłem do wniosku, że zrobili mnie w bambuko ;P Nie mam nigdzie na piśmie, że taka wymiana będzie, albo że przysługuje mi taki modem - umowy do chwili obecnej nie otrzymałem. A na stronie UPC zniknęła informacja, że przy zakupie dostajesz konkretny model modemu. A na słowie technika daleko nie zajadę.

29 czerwca

Dzwonie na infolinie. Pani ze spokojem oznajmia, że nic nie wie, że nic nie może, a mi zostaje zgłoszenie reklamacyjne, co też zrobiłem otrzymując numer zgłoszenia :)

5 lipca

Z uwagi na bieg terminu na wypowiedzenie umowy dzwonie do UPC i pytam co z moim zgłoszeniem - odpowiedź nie został jeszcze wyznaczony opiekun sprawy - super :P

6 lipca

Wkurzony wysyłam odstąpienie od umowy z winy UPC - nie spełnienie warunków umowy, której nadal nie otrzymałem :P z jednoczesną adnotacją, żeby zabrali sobie na swój koszt sprzęt, bo ja nigdzie nie będę biegał, ani płacił za ich fuszerkę.

12 lipca

Zaskoczenie? I na pierwsze zgłoszenie i na drugie z wypowiedzeniem, brak odzewu.
Zupełnie przypadkiem na fb wpadam na reklamę UPC jakiś tam super hiper usług, wkurzony zostawiam komentarz “Tak, a proste zgłoszenie faktu instalacji kiepskiego modemu, choć w ofercie jest coś innego rozpatrujecie już prawie dwa tygodnie. Brawo Wy". Wywołuje on mała burze, a UPC prosi mnie o PW i spróbują coś zdziałać - bez przekonania zostawiam nr klienta i sprawy.
Jakie moje zaskoczenie, gdy wieczorem otrzymuje maila od UPC, ale już temat wiadomości wyprowadził mnie z błędu - “Informacja o wydłużeniu okresu udzielenia odpowiedzi w sprawie KOR/1600706/****" Jak widać dla takich profesjonalistów nawet terminowe wypowiedzenie umowy jest czynnością na tyle skomplikowaną, że nie wystarcza tydzień :)

Po co to wszystko?

Teraz ktoś zapyta dlaczego głupek tak się spina o jakiś modem, a odpowiedzi jest kilka:
Po pierwsze - dla zasady.
Po drugie - skorzystałem z droższej wersji właśnie z uwagi na lepszy sprzęt - zależało mi aby modem jednocześnie działał w 2,4 GHz i 5 GHz - mieszkam w bloku i tam już sporo sieci w 2,4, a nie wszystkie moje urządzenia obsługują 5 GHZ
Po trzecie - przy obecnym modemie po uruchomieniu komputerów muszę ręcznie wyłączyć i włączyć połączenie, aby zadziałało
Po czwarte - mógłbym dla świętego sposobu podłączyć porządny router, ale dlaczego mam ponosić koszty dodatkowego urządzenia w sieci elektrycznej?

ps warto zauważyć, że UPC na swoim profilu FB nie kasuje negatywnych wiadomości, a odpowiada na nie, co prawda za pomocą ctrl - c i ctrl - v, ale cenzury nie prowadzą...