1500 zł za router? — TP-LINK ARCHER C5400X

Dzięki uprzejmości szacownej redakcji na okres 3 tygodni dostałem do testowania router TP-LINK ARCHER C5400X. Urządzenie reklamowane jako pierwszy router TP-Linka dla graczy:

  • Czterordzeniowy procesor 1,8GHz 64-bit, 3 procesory pomocnicze i 1GB pamięci RAM zapewniają szybkie i stabilne działanie routera
  • Przyspiesz swoje Wi-Fi - Technologie NitroQAMTM (1024-QAM) oraz 4-Stream zapewniają maksymalne prędkości Wi-Fi we wszystkich pasmach wyższe o 25%. 5334Mb/s łącznej prędkości na wszystkich pasmach
  • Więcej pasm, więcej urządzeń - Trzy pasma pozwalają obsłużyć większą liczbę urządzeń bezprzewodowych
  • Wiele stabilnych połączeń - Technologia MU-MIMO zwiększa wydajność czterokrotnie komunikując się jednocześnie z czterema urządzeniami
  • Lepsze działanie - Smart Connect automatycznie wybiera najlepsze pasmo dla każdego z urządzeń
  • System HomeCareTM ochroni twoją sieć
  • Funkcja VPN acceleration pozwala na pięciokrotnie szybsze połączenia VPN
  • 8 anten zewnętrznych pozwala na osiągnięcie maksymalnego zasięgu sieci Wi-Fi

Po parametry odsyłam tu, a ceny kształtują się tak.

Założenia

Początkowo chciałem wykorzystać router do obsługi zawodów. Miał być urządzeniem spinającym 4-5 komputerów, które pobierałyby zestawienia walk z internetu i transmitowały 3 strumienie wideo na YT. Niestety szybko okazało się, że rzeczony model pomimo posiadania dwóch portów USB 3 nie obsługuje modemów LTE, zarówno tradycyjnych, jak i z HILINK. Owszem w specyfikacji tego nie ma, ale w urządzeniu za taką cenę przydałaby się w gruncie rzeczy taka przydatna funkcja. Z uwagi na powyższe przetestowałem urządzenie w warunkach domowych.

WYGLĄD

Na pewno robi wrażenie, ale czy jest ładny? To już moim zdaniem kwestia subiektywna. Na pewno wygląda nowocześnie, ale jego rozmiar powoduje spore kłopoty.

Gdzie pomieścić takiego potwora? Bryła o wymiarach 28,8 X 28,8 X 18,4 cm, w dodatku z antenami osadzonymi na stałe - nie można regulować ich położenia.

Kupując to urządzenie trzeba od razu zaplanować jego umieszczenie, owszem teoretycznie jest możliwość umieszczenia go na ścianie, ale raz, że wygląda to komicznie, a dwa nie wiem czy takie umieszczenie nie powodowałoby spadku zasięgu z uwagi na jego konstrukcje.

Po dłuższym przyjrzeniu się urządzeniu mam też odczucie, że plastik z którego jest zbudowany wygląda nieco tandetnie, ale są to moje subiektywne wrażenia.

KONFIGURACJA

W przypadku kabla nie ma żadnego problemu, wystarczy podłączyć i gotowe. Po zalogowaniu się do panelu administracji jestem pozytywnie zaskoczony. TP-Link przyzwyczaił już do swojego menu, a tu mamy coś nowoczesnego, przejrzystego i prostego w obsłudze.

Wszystko działa, bez problemu ustawimy nazwy sieci, hasła itp. Swoją drogą możliwość korzystania równocześnie z 3 sieci + sieć dla gości początkowo robi wrażenie, ale w domu nie do końca taką opcje się wykorzysta - zwłaszcza, że w ustawieniach routera spokojnie możemy ustalić priorytety transmisji itp

Po analizie dostępnych opcji odczułem jakiś niedosyt. Owszem wszystko co potrzebne, jest - udostępnianie po USB, drukarka, kontrola rodzicielska, przekierowania portów i serwer VPN. Jednak pamiętając o cenie czegoś mi brakowało, sam nie wiem czego, ale praktycznie każda opcja w zasadzie stanowi już pewien standard.

Jak widać mamy też osobną zakładkę związaną z antywirusem, czy to jest skuteczne zabezpieczenie? Nie wiem, być może jakaś dodatkowa forma ochrony jest, ale jak się spisuje w rzeczywistości?

Przetestowałem udostępnianie plików po USB, z czym czasem jest problem w niektórych routerach. Wszystko działało bez problemu, zarówno Pendrive, jak i dyski zewnętrzne - chyba, że mamy więcej niż jedną partycję, to już dysku nie zobaczymy.

Przy wielu plikach czasami prędkość znacząco spadała, ale zrzuty pokazują mniej więcej średnie prędkości.

Mała ciekawostka, w panelu administratora możemy dokonać sprawdzenia prędkości połączenia. System pokazuje nam aktualne transfery, ale możemy także dokonać testu prędkości - wynik zawsze jest dużo niższy, niż wyniki testów dokonywanych na komputerach czy telefonach.

Niestety, przyznaje bez bicia, zapomniałem przetestować obsługi serwerów VPN, ale na pierwszy rzut oka, nie powinno być problemów z ich konfiguracją. ale jak się spisują realnie nie wiem.

APLIKACJA

TP-Link udostępnił także swoją aplikację na telefony. I znowu, tak jak z panelem administratora, nie ma żadnych problemów z jej obsługą, ale także brakuje efektu łał :) Sprawdzimy stan sieci, zrobimy diagnostykę.

Ale już nie dokonamy za jej pomocą zmiany w ustawieniach sieci itp., a byłaby to chyba jedna z najprzydatniejszych rzeczy.

JAKOŚĆ POŁĄCZENIA

Testy były przeprowadzane głównie na internecie od UPC, podłączonym przez Connect Box także od UPC. Usługa Fiber Power 250 Mb/s, teoretyczne prędkości 250 Mb/s / 20Mb/s. Realnie na kablu zbliżałem się do 200, a po WiFi 5GHz w granicach 160.

Poniżej przykładowe prędkości po WiFi. Zawsze, niezależnie od siły sygnału czy odległości, prędkości i ping uzyskiwany na obu urządzeniach były niemal identyczne.

Muszę przyznać, że połączenia po WiFi były naprawdę stabilne, przez 3 tygodnie ani razu nie zerwało mi połączenia. Zresztą przez ten okres nie byłem zmuszony do restartowania urządzenia. Jednocześnie podłączone do 10 urządzeń

  • kabel: PC,
  • 5GHz: tv Samsunga, 2-3 lapki, 2 telefony,
  • 2,4 GHz telefon, laptop i tablet

Bez niespodzianek, wszystko działało bez problemu. Można było na tv oglądać Netflixa w 4K, na laptopie oglądać coś innego online, a a innym sprzęcie normalnie korzystać z internetu. Jednak to samo miałem na routerze od UPC.

Jak do tej pory było wszystko dobrze, bez fajerwerków. Zabierając się za porównanie siły sygnału byłem pewny, że AC5400X bez większego problemu pobije Connect Boxa, a tymczasem...

Connect Box - 2,4 oprych-net, 5GHz oprych-super-net

TP-Link ARCHER C5400X - 2,4 zapasy_1, 5 GHz zapasy_5_2 i zapasy_5_3

Jak widać praktycznie nie ma różnic. Testy przeprowadzane zarówno na laptopach, jak i w telefonach pokazywały bardzo zbliżone wyniki jeśli chodzi o sygnału. Oczywiście urządzenia stały obok siebie, dokładnie w tym samym miejscu. Nie były umieszczone w centralnej części mieszkania w bloku, tylko pod jedną ze ścian nośnych. Co ciekawsze, po wyjściu z bloku (urządzenia stały na I piętrze, po drugiej stronie) można jeszcze, nie zawsze, ale zazwyczaj, złapać sygnał od Connect Boxa i korzystać z internetu.

Dla obrony TP-Linka dodam, że w trakcie testów można było łatwo zauważyć, że urządzenie automatycznie często zmienia kanały, próbując uzyskać jak najlepsze połączenie, gdy wykryje taką możliwość (Smart Connect) Bardzo przydatna opcja w bloku :)

Przez cały okres testów nie zerwało mi połączenia, nie było też problemów z połączeniem.

GRAMY

Tak jak pisałem wyżej, urządzenie bez problemu działało z kilkoma różnymi urządzeniami podłączonymi do sieci. Postanowiłem przeprowadzić inny test. Udało mi się zebrać małą ekipę. W sumie każdy powód dobry do spotkania :) Graliśmy na 10 kompów zarówno lokalnie, jak i po sieci. Nie będzie zaskoczeniem, gdy napiszę, że jedyne ograniczenie było ze strony dostawcy internetu. Po lanie bez lagów, w sieci też nie było problemów. Przetestowaliśmy z ciekawości awaryjne podłączenie neta, odcinając głównego dostawcę, a przechodząc na drugiego - zadziałało, zmiana była praktycznie niezauważalna. I tu aż by się prosiło o obsługę modemów LTE jako awaryjnego punktu dostępowego.

Swoją drogą, już na studiach z 13 lat temu, na jakimś starym routerze graliśmy w Counter Strike na 12 kompów i problemów nie było. Oczywiście nie jestem profesjonalnym graczem, być może dla kogoś ta jedna czy dwie milisekundy mają znaczenie.

PODSUMOWANIE

I właśnie teraz mam największy problem. Owszem urządzenie działa bezproblemowo, może się podobać, ale większość funkcji znajdziemy w sprzęcie o połowę tańszym. Nie jestem też profesjonalnym graczem, ale szczerze mówiąc wątpię żeby ktoś odczuł różnicę. No ile w domu możecie mieć średnio podłączonych urządzeń? 10? Zwłaszcza, że ogranicza nas też dostawca internetu. Sens zakupu takiego urządzenia w przypadku, gdy mamy np. router od UPC jest dyskusyjny - dodatkowe pobór prądu, dodatkowe pudło, straty itp. Osobiście, gdybym w domu miał internet dociągnięty kablem ethernet i musiał zakupić router, nie wybrałbym tego modelu - raz cena, dwa za duży gabarytowo :)

plusy (całkowicie subiektywnie :)

  • dobrze opracowany panel administracyjny
  • duża ilość portów LAN
  • możliwość użycia dodatkowo jednego z portów LAN, jako WAN

minusy (całkowicie subiektywnie :)

  • rozmiar
  • cena
  • brak obsługi modemów LTE
  • brak efektu łał :)