Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Od 64 MB do 64 GB, czyli jak powiększyć coś małego i na tym zarobić

Co wspólnego mają ze sobą kwas deoksyrybonukleinowy, kod Quick Response oraz taśma perforowana ? Przypomnę tylko, że ten kwas, o którym wspomniałem zawarty jest w każdej żywej komórce i nazywamy go po prostu DNA. Nadal nie wiecie o czym myślę? Kody QR nie są tak popularne, jak kiedyś podejrzewano, że będą, ale pozwalają nam zapisać pewną porcję informacji w postaci czarnych i białych kwadratów. Podobnie działa taśma perforowana, tylko, że tam odpowiednikiem zera i jedynki jest otwór na papierowym nośniku lub jego brak. Z DNA jest trochę inaczej, ale jest to również nośnik informacji i taka jest odpowiedź na moją zagadkę. Gratuluję bystrzakom.

Istnieje wiele nośników informacji, więc ciężko wymienić wszystkie. Trochę łatwiej będzie z tymi kompatybilnymi z komputerami klasy PC. Dyskietki już dawno odeszły do lamusa, choć nadal są osiągalne. Przetarłem oczy ze zdziwienia, jak zobaczyłem w Sieci nowe dyskietki za około 40 zł za 10 sztuk . Były też płyty CD, które pozwoliły nam zapisać aż 700 MB danych oraz płyty DVD o pojemności 4,7 GB, z których nadal korzystamy. Mamy jednak XXI w. i jakiś tam czerwony czy nawet niebieski laser nie zamydli nam oczu. Żyjemy w czasach pamięci flash. Każdy z nas posiada pendrive’a, wielu z nas marzy lub ma dysk SSD. Wynalazkiem godnym miana nośnika XXI w. jest według mnie karta pamięci. Właśnie o niej, a raczej o nich wspomnę w kilku żołnierskich słowach poniżej.

MicroSD 64 MB

Najmniejszą (czyt. o najmniejszej pojemności) kartą jaką znalazłem w swoim małym archiwum jest karta microSD o pojemności 64 MB. Producentem jest amerykańska firma SanDisk, a kartę opisano jako TransFlash (TF). Obecnie takie oznaczenie jest mało popularne – producenci trzymają się nazwy microSD, zapewne po to, by nie mieszać klientowi w głowie. Z samej karty nie wywnioskujemy nic więcej. Nie byłbym sobą, gdybym nie spróbował się czegoś więcej dowiedzieć. Zdecydowałem się zrobił dwa testy przy wykorzystaniu 2 programów: CrystalDiskMark (aby tradycji stało się zadość) oraz ParkDale(dla porównania). Oto wyniki:

Karta ma już swoje lata i parametry, które uzyskałem, będą bazą do analizy kolejnych kart.

CF 128 MB

Jako druga w kolejce stanęła karta CF 128 MB firmy Kodak. Ten typ karty był bardzo popularny dla pierwszych cyfrowych lustrzanek. Sama karta jest dosyć sporych wymiarów nawet w porównaniu z kartą SD. W podobnej obudowie sprzedawane były też karty MicroDrive, które tak de facto nie były zbudowane z pamięci typu flash, tylko z miniaturowych talerzy i głowic (wyglądały od środka jak miniaturowe dyski). Ta konkretna karta była moją kartą rezerwową do lustrzanki (zdarzało się uwiecznić za jej pomocą ciekawe ujęcia). Nie była ona najszybsza, co trochę irytowało. Nośnik ponadto nie posiada żadnych oznaczeń mówiących o parametrach, gdyż zapewne producent nie miał się czym chwalić, co zresztą widać poniżej.

CF 1 GB

Pierwszą profesjonalną kartą do lustrzanki była karta CF SanDisk Extreme III o pojemności 1GB. Obecnie ta pojemność brzmi jak żart, ale kilka lat wstecz była ona ciekawą propozycją. Prędkości karty CF podaje się bardzo często stosując podobne oznaczenia jak w przypadku prędkości zapisu płyt CD. Moja karta ma oznaczenie x133 co przekłada się na prędkość 20MB/s. A jak to wygląda w praktyce ?

Obie karty CF różnią się dosyć znacząco nie tylko prędkościami zapisu/odczytu. Prędkość kart CF może być oznaczana za pomocą parametru UDMA (technologia znana z PC-ów). Przykładowo UDMA 1 oznacza maksymalną prędkość na poziomie 25 MB/s, a UDMA 7 166 MB/s, a przyrost prędkości nie jest proporcjonalny. O minimalnej prędkości stałego zapisu danych mówi parametr VPG. Tutaj trochę łatwiej się połapać bo VPG 65 oznacza nic innego, niż to, ze prędkość ta wynosi 65 MB/s (któż by się tego spodziewał).

MS 1 GB

Pamiętacie jeszcze karty Memory Stick? Istniało kilka ich typów. Królowały w produktach Sony: w konsolach PlayStation czy telefonach Sony Ericsson (dla tych ostatnich produkowano karty mniejsze niż standardowe - M2). Nie ma się co dziwić tej sytuacji, gdyż jest to standard wprowadzony na rynek przez tą właśnie firmę. Moja karta to MS Pro Duo i jest wyprodukowana przez SanDisk. Pojemność jest niewielka, ale ma dobre parametry.

Standard niestety do dnia dzisiejszego nie przetrwał, mimo że karty nadal jeszcze idzie kupić.

MicroSD 2 GB

Kolejna karta z mojej szuflady to karta microSD o pojemności 2 GB. Producent to SanDisk, a jej prędkość jest dosyć przeciętna.

xD 2 GB

Trochę gorzej na tle tej karty wypada karta xD. Budzi ona bardzo często uśmiech na twarzy wśród młodzieży (oczywiście jej nazwa). Standard ten został opracowany przez dwie firmy FujiFilm oraz Olympus. To właśnie w ich aparatach głównie można było znaleźć sloty na te karty. Ja obok siebie mam kartę xD o pojemności 2 GB. Karty o większej pojemności nie były dostępne, a sam standard po kilku latach od premiery umarł śmiercią naturalną. A co z prędkością karty? Tu zachwytu niestety nie będzie.

MicroSDHC 16 GB

Przejdźmy do kart większej pojemności. Kolejna karta to microSDHC o pojemności 16 GB. Karty microSD mają maksymalnie pojemność 2 GB. Związane jest to z systemem plików. Domyślny system plików dla nośników danych o pojemności nie większej niż 2 GB to FAT16 (MS Windows). Ze względu na ograniczenia systemu plików, nośniki o pojemności do 32 GB są formatowane jako FAT32. Po nazwie karty zatem można wnioskować jaki będzie domyślny system plików. Czy ma to znaczenie czy zwykły Kowalski włoży do telefonu kartę microSD czy microSDHC ? To zależy tylko i wyłącznie od zasobności jego portfela. Jedyne co musi sprawdzić to maksymalną pojemność obsługiwaną przez telefon/smartfon lub inne urządzenie, do którego włoży kartę. Po włożeniu karty o zbyt dużej pojemności, urządzenie może „zobaczyć” tylko pojemność wskazaną przez producenta, nie jest to jednak reguła. Producentem mojej karty jest GoodRAM, czyli mamy do czynienia z polska firmą. Niestety na karcie zobaczymy napis „Made in Taiwan”. Karta jest klasy 10, co oznacza ni mniej, ni więcej, że minimalna prędkość zapisu to 10MB/S. Nie trudno zatem domyślić się, jakie prędkości oferują karty klasy 2,4 czy 6. Ponadto na karcie widnieje liczba 1 w literze U. Jest to dodatkowe oznaczenie, które informuje, że minimalna prędkość zapisu to 10MB/S. Jeśli znajdziemy na karcie cyfrę 3 zamiast 1, to mamy do czynienia z kartą o prędkości 3 razy większej (parametr ten znajdziemy tylko w kartach klasy 10). W przypadku kart microSDHC ważny jest też standard magistrali przesyłania danych UHS . UHS-I pozwala osiągać prędkość maksymalną 104 MB/s, natomiast UHS-II – 312 MB/s. Nie oznacza to jednak, że karta taką prędkość osiągnie (parametr ten mówi tylko i wyłącznie o zastosowanej magistrali). Moja jest wyposażona w magistralę UHS-I. A co z prędkością? Jest całkiem nieźle.

MicroSDHC 32 GB

Jednym z ostatnich nabytków jest karta microSDHC o pojemności 32 GB. Parametrami nie odstaje od karty 16 GB, z tą różnicą, że producentem jest SanDisk. Dosyć imponujące, w przypadku tych dwóch kart, są czasy dostępu dużo mniejsze niż w przypadku kart microSD.

MicroSDXC 64 GB

Czas na kartę o największej pojemności, a mianowicie 64 GB. Jest to jednocześnie najszybsza karta, choć jej prędkość nie odbiega znacząco od kart microSDHC. Oznaczona jest jako microSDXC (tutaj systemem plików jest exFAT). Każda karta o tej pojemności lub większej i należąca do rodziny SD będzie tak opisana. System exFAT obsłuży karty do pojemności 2 TB, co oznacza, że na chwile obecną ten typ kart będzie najnowszym typem zapewne jeszcze przez co najmniej kilka lat. Wrażenie robią też czasy dostępu.

Podsumowanie

Różnice między pierwszymi kartami pamięci a obecnymi są znaczące. Karta 64 GB potrafi odczytać dane z prędkością 2,25 raza wiekszą od karty 64 MB. Obie karty są z podobnej półki cenowej, więc wynik jest w mojej opinii miarodajny. Dużo lepiej wygląda również kwestia zapisu. Mimo, że jedna karta w stosunku do drugiej ma pojemność 2^10 razy większą, 10-krotny przyrost prędkości zapisu jest według mnie dobrym wynikiem, szczególnie jeśli mówimy o tak miniaturowych nośnikach danych jakimi są karty pamięci microSD (1,1 cm x 1,5 cm). Największym rozczarowaniem jest karta xD (6,5MB/s odczyt, 2,4MB/s zapis), której sloty były również umieszczane w lustrzankach. Najciekawszą kartą jest karta CF 1 GB, której prędkość zapisu/odczytu nieznacznie odbiega od tych prędkości w obecnych kartach z rodziny SD. Nie jest to jednak jakieś ogromne zaskoczenie, bo to jedyna karta w zestawieniu, która jest przeznaczona do zastosowań profesjonalnych.

Karty SD do tej pory mają element, który nawiązuje do dyskietek o pojemności 1,44 MB – suwak służący do zabezpieczania przed zapisem. Tego elementu nie znajdziemy raczej w żadnej innej karcie pamięci.

UWAGA! Karty pamięci zostały przetestowane wykorzystując do tego złącze USB 2.0 co nie pokazuje w pełni możliwości kart. Karty zostaną przetestowane ponownie wykorzystując do tego złącze USB 3.0, a odnośnik do artykułu znajdzie się poniżej.

 

windows sprzęt urządzenia mobilne

Komentarze

0 nowych
walgav   16 #1 08.07.2017 19:31

Bardzo ciekawe porównanie. Chociaż pewno przydałoby się coś więcej o historii powstania/rozwoju danych typów kart.

pamix   7 #2 08.07.2017 21:07

Możliwe. Nie pomyślałem o tym.

zakius   7 #3 09.07.2017 00:10

nie miałem świadomości, że karty pamięci są aż tak wolne
albo że dawniej były aż tak szybkie?
niecałe 2.5x w porównaniu do 1024x różnicy pojemności? masakra

  #4 09.07.2017 14:08

Zastanawiam się czy użycie czytnika kart na USB2 nie ogranicza prędkości odczytu?

pawcio1212   7 #5 10.07.2017 00:36

@zakius: Jak się kupuje karty pamięć dla pojemności a nie dla prędkości to niestety są wolne.
Nie wiem jak autor testował karty, ale powinien to robić na czytniku kart pamięci na USB 3. Wyniki na poziomie ~20MB/s mogą wynikać z powodu usb 2.0 i samego czytnika kart pamięci. Te ostatnie karty pamięci micro SDXC prawdopodobnie osiągają wyższe wyniki przy odczycie.

wefhy   11 #6 10.07.2017 02:08

Czyli starą kartę da się odczytać w całości w 8 sekund... No ciekawe :)

  #7 10.07.2017 08:29

Nie rzetelny artykuł bo sentymentalnie(opowieści wyciągnięte tylko z szuflady autora) wprowadza ludzi w błąd a zasłaniając się leniwym podejściem do sprawy to tylko pogarsza jakość artykułu. Bo po pierwsze "CF SanDisk Extreme III o pojemności 1GB. Obecnie ta pojemność brzmi jak żart, ale kilka lat wstecz była ona ciekawą propozycją" Ta karta pamięci miała swoją premierę w 2006r ! a to nie jest tylko kilka lat wstecz :(.

WODZU   18 #8 10.07.2017 08:52

Miło się wspomina :)
Co do Memory Stick od Sony "Standard niestety do dnia dzisiejszego nie przetrwał, mimo że karty nadal jeszcze idzie kupić." Wg mnie bardzo dobrze. Właśnie przez takie "standardy" powstały wszelkiej maści pokraczne czytniki "pierdylion w jednym". Dzisiaj mamy już praktycznie tylko SD oraz MicroSD i to w zupełności wystarcza. Ten soniaczowy "standard" odpychał mnie właśnie kiedyś od urządzeń tej marki. Podobnie ze "standardem" xD.
Co do testów - powinieneś wykorzystać do tego czytnik zgodny z USB 3.0, podpięty pod taki właśnie port. W przypadku karty SanDisk MicroSDXC 64 GB wartości odczytu i zapisu są zdecydowanie zaniżone przez wąskie gardło USB 2.0.

Autor edytował komentarz w dniu: 10.07.2017 08:59
pamix   7 #9 10.07.2017 09:31

@WODZU: Fakt, moja wina. Zupełnie zapomniałem, że zbliżam się do granicy możliwości USB 2.0. Trzeba to będzie jakoś poprawić.

cheshireCat   5 #10 10.07.2017 10:22

@WODZU: 20mb? Standardowy hdd w kieszeni na podpięty pod usb 2.0 ciągnie mi tak pod ~30-32 mb. Kieszeń jest na USB 3.0 (czasem jej się zdarza uruchomić w tym standardzie ale to chyba akurat kijowy kabel). Chyba bardziej obstawiałbym czytnik.

WODZU   18 #11 10.07.2017 10:39

@cheshireCat: Kabel ma bardzo duże znaczenie. W kieszeni mam talerzowy dysk 2,5" wyjęty z laptopa. Po podpięciu przez gruby kabel USB 3.0 osiąga około 90MB/s. Przy cienkim kabelku prędkość spada do około 30MB/s.

cheshireCat   5 #12 10.07.2017 15:13

@WODZU: Na tak skrajne przypadki nie trafiłem. Ja mam słaby kabel ale to on ma problem z zaskoczeniem w USB 3.0 tak jakby część styków nie działała bo jak dobrze wsadzę to śmiga pełną parą.