Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

System nie tylko dla N9

Na blogu nie bez echa przeszły wpisy na temat systemu MeeGo. Zainstalowany na smartfonie spisuje się świetnie. Ale co jeśli zainstalujemy go na netbooku ? Czy nadal będzie tak rewelacyjnym systemem ? A może okaże się że nie ma szans zaistnieć na tego typu urządzeniach ? Odpowiedź na te pytania pozostawiam wam. Ograniczę się do opisania jak sprawuje się na urządzeniu firmy HP.

Moim pierwszym jakże ambitnym zadaniem było pobranie obrazu płyty z oficjalnej strony systemu i zapisanie na pamięci flash. Na początku instalacji musiałem dokonać wyboru czy samemu wybiorę partycje na której ma zostać zainstalowany system czy instalator ma utworzyć domyślny układ partycji. Moje mozolne ich tworzenie jeszcze przed instalacją systemu nie poszło na marne. Potem już nastąpiło kopiowanie plików i właściwa instalacja systemu. Później trzeba było jeszcze zrobić kilka ustawień: wybrać układ klawiatury, strefę czasową, czas oraz ustanowić hasło roota i już mogłem cieszyć się nowym systemem. Proces instalacji przebiegał podobnie jak instalacja Ubuntu, jednak to nie koniec podobieństw do tego systemu, o czym przekonacie się później.

Pierwsze co rzuca się w oczy po uruchomieniu systemu to górny pasek. Daje on dostęp do podstawowych funkcjonalności systemu. Jest to coś co odróżnia go od całej masy innych dystrybucji Linuksa. Nazywany jest paskiem narzędzi. Domyślnie otwiera się na narzędziu „My zone”. Mamy tam podgląd zaplanowanych przez nas spotkań i zadań, ulubionych programów oraz ostatnio otwieranych plików i przeglądanych stron WWW. Gdy jeszcze nie wzięliśmy się za przeglądanie plików, w „My zone” znajdziemy filmik, a raczej animację pokazującą zalety systemu. W tym momencie naszła mnie chęć podłączenia się do sieci. Nie powiem, udało mi się. Przeszedłem do ustawień sieci i doznałem szoku. System obsługuje tylko i wyłącznie przewodową kartę sieciową i bluetooth-a. Mogłem zapomnieć o podłączeniu się do sieci po Wi-Fi. Jedyna rzecz, która mi pozostała, to podłączyć go za pomocą RJ-otki.

r   e   k   l   a   m   a

Jest już Internet i jest nawet przeglądarka. Domyślnie zainstalowaną przeglądarką jest Chromium. Możemy jednak zmienić ją na inną. W systemie istnieje coś takiego jak „Zarządzaj programami”. Jest to menedżer pakietów znany ze wcześniejszych wersji systemu Ubuntu. Niestety nie znajdziemy tam zbyt dużej ilości programów. Nie znajdziemy również innej przeglądarki. Musimy się trochę wysilić i pobrać ją wprost ze strony WWW. Dystrybucja obsługuje pakiety RPM. Instalacja przebiega bezproblemowo. Aby cieszyć się ze wszystkich dobrodziejstw sieci musimy jeszcze doinstalować Flasha, którego niestety po instalacji nie ma. Wszystkie zainstalowane programy są podzielone na kategorie. Dzięki temu łatwo znajdziemy program, który nas interesuje. Możemy ustawić również ulubione programy. Będą one wyświetlane w „My Zone”. Wśród zainstalowanych programów znajdziemy np.: Kalkulator, prosty edytor gedit, menedżer archiwów, aplikacja do pobierania zrzutów ekranów, proste gry np. Pasjans. Nie znajdziemy niestety żadnego pakietu biurowego.

Jak wynika z animacji znajdującej się w tej dystrybucji stawia ona na społeczność. Dzięki wbudowanym aplikacjom umożliwia ona korzystanie z portali społecznościowych oraz komunikatorów. Z ich poziomu możemy zalogować się do Facebooka czy Gadu Gadu (Empathy). Mamy tez program pocztowy Evolution. Pliki multimedialne ale nie tylko możemy przeglądać dzięki menedżerowi plików Nautilus. Umożliwia on podstawowe operacje na plikach oraz przeglądanie ich na kartach. Nie umożliwia jednak udostępniania plików. Można korzystać natomiast z plików udostępnionych w lokalnej sieci. System nie radzi sobie z partycjami NTFS. Bałem się, że nie obsłuży mojego pendrive'a z systemem plików FAT32, ale na szczęście aż tak bardzo się nie rozczarowałem. Do odtwarzania plików multimedialnych wykorzystywany jest odtwarzacz Banshee. Zdjęcia natomiast wyświetlają się w programie gThumb. W systemie mamy również program do nagrywania audio oraz Cheese do obsługi kamerki. Niektórzy uznają, że przydatnym programem jest program do synchronizacji danych z takimi serwisami jak: Google czy Ovi. Po instalacji systemu na dysku znajdziemy wiele ciekawych zdjęć, 2 filmy i jeden album muzyki. Jeden z filmów jest rozprowadzany na licencji Creative Common i nazywa się „Big Buck Bunny”. Niestety jest w bardzo niskiej rozdzielczości 240p.

Programy podobnie jak w innych dystrybucjach możemy wyświetlać na wielu wirtualnych pulpitach`. Logika działania tych pulpitów tutaj jest jednak nieco inna. Na początku mamy tylko jeden pulpit. Wraz z otwieraniem nowych aplikacji ich ilość się powiększa. Zmieniono tez trochę nazewnictwo. Wirtualne pulpity tutaj nazywane są strefami. W każdej strefie domyślnie umieszczany jest jeden program. Ale bez problemu można przesuwać programy ze strefy do strefy. Pulpit też pełni trochę inną funkcję. Ma ładnie wyglądać na nim tapeta ustawiona przez użytkownika. Nie można na nim umieszczać żadnych elementów: plików, folderów, skrótów.

System daje możliwość konfiguracji sprzętu: klawiatury, myszy, monitora, karty dźwiękowej, sieciowej i drukowania. Możemy zmieniać narzędzia na górnym pasku oraz zmieniać tło „My Zone”. W systemie jest możliwe umieszczanie Gadżetów np. zegara analogowego lub pokazu slajdów. W Windowsie umieszczamy je na pulpicie natomiast w MeeGo są one wyświetlane po kliknięciu w odpowiednim miejscu paska narzędzi. Klikając w ikonę Urządzenia na pasku narzędzi podejrzymy katalog domowy użytkownika z takimi podkatalogami jak np. Dokumenty, Pobrane, Muzyka, Obrazy, Wideo. Mamy też dostęp do Kosza. Wyświetlają się również takie dane jak poziom głośności, jasności wyświetlacza oraz zamontowane urządzenia. Wśród narzędzi systemowych znajdziemy analizator wykorzystania dysku, narzędzie do obsługi dysków, terminal oraz narzędzie do aktualizacji systemu. Z prawej strony paska narzędzi odnajdziemy zegar i poziom naładowania baterii. Nie ma niestety niczego w stylu „Wyłącz system”. Trzeba do tego użyć fizycznego klawisza na obudowie. Przez to możemy zapomnieć o np. uruchomieniu ponownym komputera czy zahibernowaniu.

System MeeGo wyróżnia się wśród innych dystrybucji Linuksa. Ma niespotykany nigdzie indziej interfejs. Jest trochę wzorowany na Androidzie, gdyż posiada górny chowany pasek narzędziowy. Nie ma obsługi kart sieciowych bezprzewodowych co trochę dziwi. Netbook to typowe narzędzie do przeglądania sieci przez WiFi lub 3G. Gdyby nie złącze LAN nie można by było w ogóle przeglądać Internetu. Przejdźmy jednak do zalet. Ciekawym elementem (czyt. bajerem) systemu jest „My zone”, który pozwoli wrócić nam do ostatnio przeglądanych plików, otworzyć najczęściej używane programy i zastąpi kalendarz. System jest prosty w obsłudze i stawia na komunikację z innymi przez serwisy społecznościowe i komunikatory. Instalacja jego nie jest skomplikowana, a uruchomienie systemu jest bardzo szybkie. System będzie rozwijany dalej ale już pod inną nazwą. Pytanie czy system Tizen (następca MeeGo) powstanie również dla netbooków i w przyszłości będzie godnym rywalem Windows 7 Starter ?

UWAGA! Według oficjalnej strony projektu sterowniki do układów Broadcom'a (karta sieciowa bezprzewodowa) trzeba doinstalować na własna rękę. Przepraszam za wprowadzenie w błąd. Jest to jeden z kilku błędów w dystrybucji.

https://meego.com/downloads/releases/1.2/meaego-v1.2-netbooks
 

linux internet urządzenia mobilne

Komentarze