Telefony z zapomnianej szuflady
liczba publikacji: 5pierwszy wpis: 23 Sierpnia 2016ostatni wpis: 3 Maja 2018

W tej serii opiszę telefony, które zmieniły nasze życie, postrzeganie rozrywki, ułatwiły nam pracę lub po prostu były unikatowe albo przełomowe.

Telefony z zapomnianej szuflady, część 1. Aparat fotograficzny czy telefon?

Kiedyś urządzenia elektroniczne były kupowane na lata. Do tej pory, w moim rodzinnym domu, znajduje się mocno wysłużony telewizor Sanyo, który działa, może nie bardzo dobrze, ale spełnia swoją funkcję. Takich perełek u nas w domach, piwnicach, na strychach jest dużo więcej. Obecnie produkowany sprzęt ma ustaloną żywotność i nie wynosi ona więcej niż kilka lat. Producent musi jakoś zachęcić do zakupu nowego sprzętu, bo biznes musi się kręcić. Oprócz "dużego" sprzętu, w szufladach zalega nam inny, trochę mniejszy sprzęt, zdecydowanie mniej wiekowy.

Telefony z zapomnianej szuflady, część 2. Przede wszystkim multimedia

Czas mija a telefony ewoluują. Kiedyś klawiatura w telefonie była podstawowym jego elementem składowym. Obecnie sprzedają telefony bez niej i nikt się nie burzy. Ciekawe jakby ludzie zareagowali, jakby sprzedawali telefony bez wyświetlaczy? Nadal byłby taki entuzjazm? Na razie chyba takiej innowacji żaden producent telefonów nie wprowadzi, bo czego byśmy mieli wtedy dotykać? Telefon, który wpadł mi do rąk nie ma ekranu dotykowego, za to ma standardową klawiaturę. Nie jest on nowoczesny, bo dlaczego byśmy mieli nazywać tak 8-letni telefon. Ma jednak on w sobie to coś. Wiem, wiem.

Telefony z zapomnianej szuflady, część 3. MP4 czy telefon?

Epoka odtwarzaczy MP3 już dawno minęła. W czasach świetności cieszyły się ogromną popularnością. Wystarczało włożyć „paluszka”, podpiąć słuchawki i można było cieszyć się ulubionymi utworami. Były też odtwarzacze z wbudowanym akumulatorem ładowanym przez złącze USB. Urządzenia tego typu bardzo często miały czarno-biały wyświetlacz. Kolorowy wyświetlacz można było znaleźć za to w odtwarzaczach MP4. Umożliwiały już znacznie więcej, w tym odtwarzanie filmów, przeglądanie zdjęć, słuchanie radia. Nierzadko miały również wbudowany głośnik. Wszystko to, o czym wspomniałem, posiada Samsung F300.

Telefony z zapomnianej szuflady, część 4. Nokio, dokąd poszłaś?

Nokia to firma słynąca z jakości wykonania telefonów i możliwości, które dawała użytkownikom. Ponadto ich urządzenia posiadały funkcje, o których krążą legendy. Nokia 3310 była niezniszczalna i podobno śmiało można było ją wykorzystywać jako substytut młotka. Trzymanie Nokii w kieszeni dawało +50 do lansu. Tylko, że tak było na początku XXI w., bo rzecz jasna myślę o starszej wersji Nokii. Obecnie próżno szukać materiałów na temat tego urządzenia, gdyż Internet jest zdominowany przez artykuły o nowej „rewolucyjnej” Nokii 3310.

Telefony z zapomnianej szuflady, część 5. Telefon brzytwa, ale czy na pewno?

Pomysłowości twórcom urządzeń mobilnych nie możemy odmówić. Po napisaniu tego zdania stwierdzam, że powinno być ono w czasie przeszłym. Obecnie urządzenia różnych producentów są do siebie podobne. Duży wyświetlacz dotykowy, z tyłu aparat lub nawet 2 albo 3, z boku regulacja głośności, a u dołu złącze microUSB lub USB typu C. Wszystko ma przypominać iJabłko, bo jest to godny wzór do naśladowania lub firmy uznają, że nic lepszego nie idzie wymyślić. Dobrze, że kiedyś było inaczej, bo nie powstałoby urządzenie, które trzymam w ręku.