Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Telefony z zapomnianej szuflady, część 3. MP4 czy telefon?

Epoka odtwarzaczy MP3 już dawno minęła. W czasach świetności cieszyły się ogromną popularnością. Wystarczało włożyć „paluszka”, podpiąć słuchawki i można było cieszyć się ulubionymi utworami. Były też odtwarzacze z wbudowanym akumulatorem ładowanym przez złącze USB. Urządzenia tego typu bardzo często miały czarno-biały wyświetlacz. Kolorowy wyświetlacz można było znaleźć za to w odtwarzaczach MP4. Umożliwiały już znacznie więcej, w tym odtwarzanie filmów, przeglądanie zdjęć, słuchanie radia. Nierzadko miały również wbudowany głośnik. Wszystko to, o czym wspomniałem, posiada Samsung F300. Urządzenie jest jednak telefonem komórkowym. Czy zatem różni się czymś od nowoczesnych smartfonów łączących funkcje komunikacyjne z odtwarzaniem multimediów?

Na pierwszy rzut oka urządzenie wygląda jak prosty telefon komórkowy bez zbędnych wodotrysków. Sprzedawany był w różnych wersjach kolorystycznych: białej, czarnej, czerwonej, niebieskiej czy złotej. Do moich rąk trafiła wersja czarna. Od frontu zobaczymy mały podłużny kolorowy wyświetlacz, który od razu mi się skojarzył z 20-letnim modelem Ericssona-PF768, poniżej umieszczono standardową klawiaturę alfanumeryczną ze strzałkami kierunkowymi i klawiszem uruchamiania aparatu. Ten ostatni jest bardzo przydatny, szczególnie, że telefon jest wyposażony w przedni aparat. Można by było się spodziewać, że z tyłu będzie drugi aparat, ale producent nic takiego tam nie umieścił. Z boku urządzenia znajdziemy slot karty microSD czy karty SIM. Konstrukcja urządzenia jest nierozbieralna, dlatego karty SIM nie umieszczono pod baterią, jak to zwykle bywało w urządzeniach tego okresu. Do samego urządzenia dostajemy stylowy futerał, wewnątrz którego na naklejce jest m.in. numer seryjny i napis „Cover battery pack”. Sugeruje to jasno, że w futerale znajdziemy również dodatkową baterię. Łączy się ona z telefonem trzypinowym złączem.
Po uruchomieniu sprzętu zobaczymy menu przystosowane do wielkości i proporcji ekranu. Telefon posiada podstawowe funkcje komunikacyjne, w tym wykaz ostatnich połączeń wykonanych/odebranych, możliwość tworzenia kontaktów, dodawania ich do grup czy kopiowania ich na kartę pamięci. Nie zapomniano również o szybkim wybieraniu. Pisanie SMSów jest dosyć proste, dzięki wygodnej klawiaturze. Do wiadomości możemy również dokładać multimedia, co oznacza, że bez problemu wyślemy też MMSa.
Nie powiedziałem jeszcze nic na temat tyłu urządzenia. Otóż znajduje się tam odtwarzacz MP4 z kolorowym wyświetlaczem i panelem dotykowym. Wyświetlacz jest ogromny w stosunku do tego z przodu urządzenia i ma standardowe proporcje. Panel dotykowy niestety nie znajduje się na wyświetlaczu, tylko poniżej i służy do sterowania odtwarzaczem. Pośrodku znajduje się fizyczny klawisz Play. Na panelu dotykowym znajdziemy podświetlane „klawisze”: do przodu, do tyłu, menu, wróć. Aby przełączyć się pomiędzy wyświetlaczami, musimy wykorzystać klawisz boczny urządzenia opisany jako „Phone MP3”. Wśród funkcji multimedialnych znajdziemy: odtwarzacz MP3, aparat, odtwarzacz wideo, radio FM czy dyktafon. Przemieszczamy się pomiędzy tymi funkcjami, przesuwając poziomo po panelu dotykowym. Możemy przesuwać też palcem pionowo, jeśli chcemy wybrać opcje z menu podręcznego. Jest to bardzo intuicyjny sposób na sterowanie urządzeniem.
Odtwarzacz multimedialny spisuje się dobrze. Mam jednak pewne zastrzeżenia. Mamy dwa ekrany ale tylko jeden głośnik. Myślę tutaj o przednim głośniku do rozmów. Gra on dobrze, ale nie rewelacyjnie. Z powodu, że znajduje się z drugiej strony urządzenia, dźwięk może być tłumiony. Odtwarzacz radzi sobie świetnie z dźwiękiem, lecz gorzej z wideo. Bez problemu odtwarza pliki MP3, WMA czy AAC. Ponadto pokazuje okładki płyt. Niestety, by cieszyć się utworami muzycznymi, musimy je wcześniej skopiować na pamięć wewnętrzną urządzenia, a wynosi ona raptem 111 MB. Zmieści się na niej zatem około 2h muzyki w plikach MP3 w średniej kompresji. Dla niektórych to będzie aż, dla innych tylko. Z plików wideo odtwarza poprawnie tylko te z rozszerzeniem 3GP. Radzi sobie również z plikami MP4, ale pod warunkiem, że wideo ma 15 klatek na sekundę oraz rozdzielczość 320x240. Taki film jest bardziej pokazem statycznych zdjęć (nie ma płynności). Na pocieszenie mamy możliwość wyświetlanie filmu na całym ekranie, trzymając urządzenie poziomo. Ciekawą funkcją jest też odtwarzanie audio przez głośniki Bluetooth (nie działa z plikami wideo).
W urządzeniu jest tylko jeden aparat mieszczący się na froncie urządzenia (nad tym małym wyświetlaczem). Zdjęcia możemy robić wykorzystując do podglądu dowolny wyświetlacz, w zależności, czy chcemy zrobić selfie czy zdjęcie tego, co znajduje się przed nami. Niestety na małym wyświetlaczu ciężko dostrzec szczegóły zdjęcia. Aparat fotograficzny ma matrycę 2 megapiksele. Zdjęcia są dobrej jakości, pod warunkiem, że robimy je w odpowiednich warunkach oświetleniowych. Inaczej fotografie mają nienaturalne kolory. Przed zrobieniem zdjęcia, możemy ustawić balans bieli, czułość czy efekty w tym: sepia czy negatyw . Filmy można kręcić niestety tylko w rozdzielczości 320x240, ale mało który telefon potrafił wtedy więcej na tej płaszczyźnie. Urządzenie wyświetla zdjęcia w większości formatów. Radzi sobie świetnie z formatami: gif, jpg, natomiast trochę gorzej z plikami bmp i png (udało mi się wyświetlić tylko te w rozdzielczości maksymalnie 320x240).
Słuchawka jest wyposażone w moduł EDGE. Prędkość Internetu nie powala na kolana, ale trzeba pamiętać, że jest to 10-letni telefon. Przeglądarka posiada zakładki i historię. Internet komfortowo przejrzymy na „dużym” wyświetlaczu, ale przeglądarkę musimy wywołać z małego (automatycznie przełączy wyświetlacze). I tutaj nie obyło się bez wad. Korzystając z Internetu na „dużym” ekranie nie mamy dostępu do klawiatury fizycznej. Wyświetla się lista z której możemy wybrać dany zbiór znaków (3 lub 4 jak na klawiaturze alfanumerycznej) i klikając 1 lub kilka razy odpowiednią pozycję, możemy napisać dany znak. Klawiatura wyświetlana na ekranie jest stworzona na wzór fizycznej ale nie jest niestety doskonała.
[img=Google]
Na pokładzie znajdziemy też menedżer plików, który odpowiednio je sortuje (audio, wideo, zdjęcia czy inne pliki) w pamięci wewnętrznej i wyświetli pliki z karty microSD. Umożliwia on kopiowanie, usuwanie czy zmianę nazw plików. Ponadto mamy prosty kalendarz, budzik, minutnik, stoper czy aplikację do notatek.
Obecnie większość producentów wzoruje swoje urządzenia na wybrakowanym sprzęcie (jak tak można nie dać całego owocu). To urządzenie jednak jest inne. Było innowacyjne jak na tamte czasy. Z przodu wygląda jak kalkulator, którego nie ma (to zdanie przeczytałem na jednej ze stron internetowych), z tyłu natomiast zobaczymy odtwarzacz z dość sporym wyświetlaczem. Takie podejście pozwalało na oszczędzanie energii w normalnym użytkowaniu, a w razie potrzeby mogliśmy cieszyć się multimediami. Dodatkowa wypinana bateria, to patent, który można by było wykorzystać w obecnych smartfonach. Nie obsłużył on karty microSD 32 GB, ale 2GB jak na tamte czasy to i tak dużo. Telefon ma swoje wady, ale jest w nim to coś. Korzystanie z przeglądarki nie jest komfortowe, a odtwarzacz wideo tak naprawdę mało potrafi. W Internetach znalazła się osoba, która zarzuciła urządzeniu, że nie ma środowiska uruchomieniowego Javy. Teoretycznie na tym większym ekranie możliwe byłoby wyświetlenie aplikacji Java, ale wydaje mi się, że ten model został stworzony dla kobiet, które raczej by tego nie robiły. Telefon, mimo, że ma dwa wyświetlacze, pozostaje bardzo smukły, a jego wymiary są niewielkie. Gdyby dzisiaj producenci byli tak kreatywni jak przy tworzeniu F300, to rynek smartfonów byłby bardziej urozmaicony.
A już w kolejnej części europejskie urządzenie.
 

sprzęt urządzenia mobilne

Komentarze

0 nowych
Isazjera   2 #1 02.05.2017 19:12

Moim ulubionym odtwarzaczem MP4 sprzed lat jest LG FM33. Lepszej jakości muzyki nie spotkałam już w żadnym innym odtwarzaczu ani telefonie. Chętnie kupiłabym go ponownie (niestety w tamtym rozlał się ekran), bo nawet dziś wolę używać MP3/4/iPoda niż telefonu do słuchania muzyki i audiobooków.

pamix   7 #2 03.05.2017 19:44

@Isazjera:
Jeśli telefony miały by dodatkowe baterie to możliwe, że posiadanie nadmiarowych urządzeń byłoby zbędne. A jakość dźwięku w nowych urządzeniach jest już całkiem dobra, choć rozumiem siłę przyzwyczajenia.

Troll z jaskini   7 #3 03.05.2017 23:56

A ja dorzucę info o odtwarzaczach mp3, bo te jeszcze są używane przez niektóre osoby (niezależnie od wieku). Podam przykład - koleżanki lubią biegać, niektóre z nich nie lubią tego robić z fonem, a chodzi im o słuchanie muzyki, wtedy sięgają po odtwarzacz mp3, np. firmy Sansa (dokładniej jakieś modele sansa clip), wtedy wygoda jest niesamowita, bo tak drobnego urządzenia nie czuć, nie wadzi w niczym i jest fajne do sportu. Za to w necie można zauważyć, że niektórzy kupują odtwarzacze mp3 do słuchania audiobooków.

Lelem   9 #4 05.05.2017 11:16

Pamiętam, że telefon ten wywoływał lekką konsternację "to to w końcu telefon czy mp3, a może mp4??" :) Telefon miała koleżanka, co wydaje mi się potwierdza teorię, że częściej sięgały po to urządzenie właśnie kobiety. Osobiście do słuchania muzyki w podróży używam Sansy Clip Zip z Rockbox-em. Mała, zgrabna, pojemna (wejście na kartę microSD + 4GB wbudowanej pamięci) a i bateria w smartfonie odpoczywa.

pamix   7 #5 05.05.2017 21:37

Telefon jest stworzony z myślą o kobietach. Wystarczy spojrzeć na kartonik z wizerunkiem Beyonce. Dodatkowo jest miniaturowy, pasujący do kobiecej ręki. Opisałem go, ponieważ jest dosyć unikatowy. Samsung wypuścił jeszcze nowsze urządzenie, ale nigdy wcześniej go nie widziałem. Możliwe, że był mało popularny lub wogóle nie pojawiło się na polskim rynku.

darek719   40 #6 06.05.2017 14:06

@Troll z jaskini: Też wolę biegać z małym odtwarzaczem niż ogromnym telefonem. :)