Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Point of no return

W ostatni dzień trwania HotZlotu 2009 miałem przyjemność zaprezentować kilka zdjęć i opowiedzieć o mojej wycieczce na Ukrainę do Czarnobyla oraz Prypeci. Od tamtej pory, wielu czytelników serwisu dobreprogramy.pl zadaje mi pytania, prosi o zdjęcia z tej wycieczki. Dlatego jaki czas temu zrobiłem krótki filmik Point of no return, który opowiada o różnych ciekawych i opuszczonych miejscach.

Stworzenie takiej animacji jest dość prostą i przyjemną rzeczą. Świat informatyki udostępnia nam sporo ciekawych aplikacji, dzięki którym można zrobić całkiem ładny film. Mnie pomogły następujące programy:

GIMP - retusz zdjęć, kadrowanie
Picasa - montaż oraz wygenerowanie filmu
OpenEXR, Qtpfsgui - HDR oraz tone mapping
Audacity - dostosowanie ścieżki dźwiękowej

r   e   k   l   a   m   a

Nim udałem się do Czarnobyla, zacząłem odwiedzać różne ciekawe miejsca w Polsce. Do szukania ciekawych miejsc nakłonił mnie Geocaching. Wtedy to też zainteresowałem się programami do nawigacji. Moim faworytem okazała się AutoMapa. Poprowadziła mnie za rękę w wiele ciekawych miejsc, a jednym z pierwszych było Stanowisko dowodzenia "Obszar Środek".

Szukając kolejnych ciekawych miejsc trafiłem na Kłomino, które leży niedaleko Bornego Sulinowa. Miasto znajduje się na skraju dawnego poligonu. W czasach radzieckich nosiło ono nazwę Grodek lub Gródek, a po niemiecku zwano je Westwalenhof. Warto się tam wybrać czym prędzej, gdyż miasto znika na naszych oczach. Co chwila ktoś kradnie to co tam pozostało. W okolicy znajduje się Grupa Warowna "Góra Śmiadowska". Jeśli dobrze się rozejrzymy po okolicy to znajdziemy wejścia do bunkrów. Łączna długość korytarzy mierzy ponad 250 metrów. Tunele łączyły 6 schronów, które rozdzielały zapadnie. Wszystkie schrony bojowe zostały wysadzone, dlatego wejście do podziemi należy szukać wśród gruzowisk.

Wycieczka do Czarnobyla. Mimo wielu zdjęć w Internecie, masy opisów, filmów, zdjęć, ma się ochotę zobaczyć to wszystko samemu. Dlatego długo się nie zastanawiałem i się tam udałem. Oczywiście na wycieczkę ze sobą zabrałem ze sobą laptopa i kilka programów jakie mogły mi się przydać. Jedną z częściej wykorzystywanych aplikacji był Google Tłumacz oraz różnego rodzaju mapy oraz przede wszystkim nawigacja satelitarna.

Jeśli chodzi o promieniowanie, chodzące potwory, zmutowane owady i mrówki giganty to ich tam nie ma. Dlatego jeśli jesteś fanem gry S.T.A.L.K.E.R. to się zawiedziesz. Natomiast Czarnobyl i Prypeć mogą być rajem dla fotografów oraz biologów. Jest tam pełno wspaniałej roślinności, zwierząt oraz życia! Mimo, że władze uważają, że na terenie Zamkniętej Strefy nie latają ptaki.

Kolejną wycieczkę planuję z użytkownikiem Quest-88. Ciekawe gdzie tym razem nas poniesie ;-) 

Komentarze