Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Microsoft na NIE - okiem programisty

Pod wszystkimi artykułami na dobrychprogramach, które dotyczą w jakikolwiek sposób firmy Microsoft, głos wiodący należy do trolli i linuksowego betonu, który krytykuje “dla zasady” nie znając się w zupełności na technologiach i rozwiązaniach konkurencyjnych dla jedynie słusznych - otwartoźródłowych. Zabawne, że trollowi zdarza się mieć rację, choć z powodów o których nie ma zielonego pojęcia. Bedąc entuzjastą i jednocześnie zawodowym programistą technologii Microsoft postanowiłem dostarczyć mu rzeczowych argumentów i jednocześnie wyrzucić się z siebie to, co leży mi na wątrobie.

Higiena oczu podczas pracy w Visual Studio

Jeśli spędzamy stale kilka godzin dziennie przed ekranem monitora, nie możemy lekceważyć kwestii zdrowia naszych oczu. Każda rzecz, która rozprasza programistę, skutecznie obniża efektywność jego pracy. Lecz gdy mowa o niedogodnościach związanych ze wzrokiem sprawa staje się na tyle poważna, że często oznacza konieczność dłuższego odpoczynku od programowania. W niniejszym artykule chciałbym podzielić się prostym sposobem na zmniejszenie zmęczenia wzroku programisty.

Praca w domu charakteryzuje się nieco innymi regułami od tej wykonywanej w biurze. Gdy ja rozpoczynałem praktykować drugą z wymienionych, czyli twardo przeznaczać codziennie osiem godzin na klepanie kodu, już po dwóch dniach odczuwałem lekki dyskomfort. Wiedziony zarówno ciekawością, jak i zwykłą chęcią przetestowania sposobu, o którym słyszałem już wielokrotnie- zmieniłem schemat kolorów na negatyw. Jasny tekst na ciemnym tle. Potrzebowałem krótkiego czasu przyzwyczajenia, bowiem nigdy nie podobało mi się takie zestawienie barw- uważałem je za zbyt linuksowe.

Open Source and Closed Mind

Do napisania tego cyklu przymierzałem się od dawna. Sądziłem iż dobrym pomysłem będzie stworzenie kompilacji moich komentarzy, które publikowałem (i nadal publikuję) na wortalu Dobreprogramy wszędzie tam, gdzie widzę sens dorzucić swoje trzy grosze do niekończącej się wojny Windows vs Linux. Ci, którzy próbowali podobnej sztuczki wiedzą, że dość trudno rozpocząć tego typu tekst, podsumowujący przeszło trzy lata literackiego udzielania się. I tak oto, po paru miesiącach odkładania otrzymałem bodziec do otwarcia Microsoft Word i rozpoczęcia pisania. Bodźcem tym były pewne krótkie rozmowy z moimi bardzo dobrymi znajomymi, które ostatecznie nadały nie tylko rytm tych tekstów, ale również- niestety- ich tytuł.

W bieżącym artykule chciałbym omówić podstawową rzecz, jakiej fanatycy Linuksa oddają bezgraniczną cześć. Ideologia Open Source. Czytając komentarze pod artykułami i newsami związanymi z tym tematem łatwo odnieść wrażenie, że aplikacje tworzone w tym duchu stanowią już na starcie jakość samą w sobie.