Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Zabawy komputerowe cz.2 - Projekt "Zen" czyli personalizacja XP

Czas na kolejny wpis.
Kilka dni temu, mój wysłużony Tualatin z niestabilnym zasilaczem i uszkodzoną płytą główną (planowałem go wymienić jakiś rok temu, stąd mam Maka G3) został zastąpiony przez HP Vectrę VL400 (która również jest starsza, ale stabilniejsza i wydaje się działać deczko szybciej). Mam dziwny zwyczaj, który nie wiem czy ktoś tutaj zrozumie - personalizowania pulpitu od razu po instalacji. Może dlatego, że nie trawię standardowego wyglądu XP, który jest cukierkowy i słitaśny. Albo to po prostu jakaś chęć wyróżnienia się z tłumu. Po wgraniu systemu i mojego ulubionego softu (oraz wyposażeniu się w soft do personalizacji), wziąłem się do pracy. Przy okazji mam parę rad dla ludzi, którzy również chcieliby dostosować swój system.

1. Styl wizualny

Personalizację pulpitu najłatwiej zacząć od znalezienia jakiegoś stylu. To jest ważne, bo do niego będziemy dobierać tapetę i inne elementy systemu (nie muszę mówić o tym, że trzeba zmodyfikować UXTheme, w necie jest dużo softu od tego, który jest całkiem intuicyjny, ja polecam UXTender).

Jest wiele stron, gdzie możemy je znaleźć, jednak ja osobiście polecam przeszukanie deviantART, bo tam jest wiele genialnych i pięknych stylów.

r   e   k   l   a   m   a

Mój wybór padł na "appows for xp", które jest całkiem minimalistyczne i z drugiej strony, nie rozwala aplikacji jak niektóre... oraz ma fajne kolory. Niestety pasek tytułowy okna źle się wyświetlał, musiałem zmienić czcionkę na "TN Blank" z poziomu właściwości ekranu w Windowsie.

2. Tapeta

Kolejnym krokiem jest dobranie tapety takiej, która fajnie komponuje się z aktualnym stylem (wierzcie mi, łatwiej zrobić to w ten sposób, niźli odwrotnie). Jest wiele serwisów z tapetami (choć większość nich ma tylko zdjęcia jakichś skąpo odzianych dziwek, które dają każdemu, niby te stroje minimalistyczne, ale jednak rozpraszające), ale ja jak zwykle polecam deviantART.

Ja osobiście wybrałem sobie Misty Bridge by vivisektor, chociaż musiałem deczko dostosować ją do mojego ekranu.

3. Styler

Okej, czyli pulpit mamy częściowo ogarnięty. Hm... Czegoś tutaj brakuje... Tak, okno Eksploratora ma te swoje standardowe ikonki itd. które w ogóle nie są minimalistyczne. Na pomoc przychodzi mi jednak Styler !

Po instalacji można śmiało przełączyć go w tryb, w którym edytuje sam pasek narzędzi, co ułatwia personalizację całą resztą softu. Możemy śmiało wywalić standardowe paski narzędziowe w Ekploratorze i zostawić sam "StylerToolBar". Jak zawsze, standardowa skórka wygląda beznadziejnie i znów musimy posłużyć się deviantART (przy okazji, zauważył ktoś, że jak daję linka do dA to zawsze do odpowiedniej kategorii?). Zapewne są setki stron z tym, lecz ja kurczowo trzymam się tego.

Ja znalazłem sobie No work ST by asteli, którego czarny wariant genialnie wpasował się w pasek tytułowy.

Teraz trzeba wrzucić skórkę w odpowiednie miejsce. Wchodzimy wpierw do folderu, w którym zainstalowaliśmy Stylera, a potem kolejno "TB" > "skins" > "Styler's" i wrzucamy folder ze skórką. Na pasku naciskamy ikonkę dyskietki, potem szukamy pobranej przez nas, w menu "Skin". U mnie elementy były deczko za nisko, więc musiałem zmodyfikować plik "toolbar.ini".

4. Ekran startowy

Metod na zmianę ekranu uruchamiania systemu jest wiele, lecz ja posłużyłem się kolejnym gotowcem, programem BootSkin (którego jeszcze w necie można gdzieś znaleźć). Style do niego również można znaleźć na deviantART.

Po chwili szukania natrafiłem na winZen by ilkeryoldas, z którego zerżnąłem po chamsku nazwę całego mojego projektu. BootSkin ma tak intuicyjny interfejs, że nie chce mi się tłumaczyć, jak to zastosować...

5. Ekran logowania

Osobiście miałem dylemat, czy podmienić logonui.exe, czy posłużyć się zewnętrznym softem, ale zdecydowałem się na to drugie. Tutaj posłużę się również potwornie intuicyjnym programem dla idiotów, którym nie chce się podmieniać plików ani dłubać w rejestrze, pod nazwą "Logon Loader".

Nie chce mi się powtarzać, gdzie znalazłem ekran logowania, który mi się spodobał, wystarczy że podlinkuję go - simple_logonui by thekustomizer. Cóż, jak to z logonui bywa, wszystko jest po angielsku. Postanowiłem dodać plik językowy z oryginalnego pliku, ale... Po uprzednich modyfikacjach Notatnikiem. Napis "To begin, click your username" postanowiłem zastąpić genialnym cytatem, który sami zobaczycie na końcu wpisu, gdzie pokażę wynik końcowy.

6. To, czego fabryka nie dała, czyli... improwizowanie

Niby wszystko pięknie i ładnie wychodzi, tylko że nie wszystko znajdę w necie. Chociażby durne wyłączenie ikon w systemie, które jest praktycznie niemożliwe (mam na myśli WSZYSTKIE ikony, a nie sam pulpit). Zaraz jakiś fanboy Linuksa zacznie wypisywać, że on to by walnął chmody jakieśtam na jakiśtam folder z ikonkami, czy stworzył pustą ikonę w GIMPie i stworzył skrypt który podmieni wszystkie ikony na dowiązania symboliczne do tej pustej czy coś... Ale... THIS IS WINDOWS! Wiem, że tego systemu nie da się w żaden prosty sposób personalizować, dlatego to tak wielka zabawa.

Po paru godzinach przeszukiwania Google z nadzieją, że jest jakiś przełącznik ikonek... Postanowiłem rozważyć skuteczniejsze, bardziej irracjonalne rozwiązanie. Usunąłem Restoratorem wszystkie ikony z shell32.dll, explorer.exe i mydocs.dll, po czym przeczesałem rejestr, by wstawić puste ikonki wszelakim plikom...

A potem ikony skrótów w Menu Start, co oznacza kolejne pół godziny przerabiania każdego skrótu po kolei. Po kilku godzinach osiągnąłem upragniony efekt... Który mnie zaskoczył, wyszło genialnie.

Ale komunikatora ikon pozbawić nie mogę, cóż... Tutaj znów natrafiłem na barierę, bo nie znalazłem żadnych, prostych i minimalistycznych ikon, które mógłbym wstawić. Trzeba wygraficzyć jakieś 200 ikonek... Jako że mam wakacje, postanowiłem podjąć się tego wyzwania...

7. Efekt końcowy

Ekran bootowania
http://i.imgur.com/Q2s8tl.jpg

Ekran logowania (z epickim cytatem)

No i oczywiście pulpit

Menu start, bez ikonek... Bo po co?
http://i.imgur.com/3A623l.jpg

Opera ze skórką C-
http://i.imgur.com/bCfvhl.jpg

Explorer ze Stylerem oraz również wywalonymi ikonkami (bo po co mi one?)
http://i.imgur.com/6is1hl.jpg

AQQ. Tutaj nie mogę sobie pozwolić na wywalenie ikonek, ale oryginalne są mało minimalistyczne, więc pozwoliłem sobie zrobić własne (to work in progress)

8. Wnioski

Fakt, że dystrybucje Linuksa przerabia się o wiele łatwiej i jest więcej możliwości, ale końcowy efekt na Windowsie daje więcej satysfakcji (zmarnowałem kilka godzin, ale jestem z siebie dumny, bo zrobiłem coś, co nie jest tutaj proste). 

Komentarze