Internet Explorer 9 – przeglądarka (prawie) idealna ?

Na samym początku chciałbym zaznaczyć, że punkt widzenia który przedstawiam w poniższym wpisie jest przedstawiony to punkt widzenia administratora w średnim przedsiębiorstwie. Dodatkowo opisuje stan faktyczny - czyli to, że przeglądarka jest jeszcze w fazie beta. Celowo pominę aspekty takie jak aktualizowanie , wdrażanie, bo tu musielibyśmy zaczekać na pełną wersję.

Więc do dzieła

reklama

To co chciałbym poruszyć ma wstępie to zgodność ze standardami. Microsoft zrobił ogromny skok do przodu. Z 12 punktów w Acid 3 w IE 7, przez 16 w IE 8, do 95 w becie nowej przeglądarki. I tu najważniejsze – pozostawienie trybu zgodności. Jak dla mnie rewelacyjna opcja. Dlaczego? Strony napisane X lat temu nieaktualizowane z różnych powodów w przeglądarkach wyświetlają się źle, co utrudnia korzystanie. W IE wystarczy przejść w tryb (nie)zgodności i strona wyświetla się już „poprawnie”. Przykładem takiej strony która działa „poprawnie” może być dosyć znany portal dotyczący… technologii Microsoft. Możemy także skonfigurować, które strony mają się otwierać w tym trybie. Dzięki temu mam pewność, że podczas aktualizacji do IE 9 strona banku X lub firmy Y nadal będzie wyświetlana. Nie ma co się oszukiwać strony banków i intranety są najrzadziej aktualizowanymi stronami (oczywiście pod względem kodu). Jest jeszcze jeden aspekt – strona napisana ze standardami jakiś czas temu może nie spełniać standardów obecnych. Przykład ? Strona napisana ze standardem HTML 4.01 ( + znaczniki Iframe ) bez CSS nie przejdzie teraz poprawnie walidacji. Dodatkowo warto wspomnieć, że kolejne wersje standardów mogą nie być kompatybilne w dół. BTW Polecam także do poczytania dokument, odnośnie daty ostatniej modyfikacji specyfikacji CSS 2.1 .

Kolejnym ważnym czynnikiem są strefy prywatności. Było to już w poprzednich wersjach jednak teraz zostało poszerzone o tryb protect mode. Dla każdej z tych Stef można zdefiniować czy strona z danej strefy ma się uruchomić w tym właśnie trybie. Jak dla mnie bajka – można poprzez AD skonfigurować tak aby działało na wszystkich komputerach.

Administratorów wdrażających IE 9 w "korpo" z pewnością ucieszy fakt odświeżonych polis dotyczących konfigurowania IE 9. Z ciekawszych można wymienić : włączenie/wyłącznie odtwarzania WebM jeśli jest zainstalowane oprogramowanie umożliwiające odtwarzanie , włączenie/ wyłączenie świeżo zainstalowanych dodatków oraz zarządzanie filtrem SmartScreen.

Nie ma róży bez kolców – przeglądarka jest dostępna tylko na systemy Vista i wyższe. Może jest to powiązanie przeglądarki z mechanizmami chroniącymi system (ASLR i DEP ). Kolejnym znakiem zapytania jest bezpieczeństwo oraz rzeczy o których pisałem na początku – wdrażanie, aktualizacja i dalsza zgodność ze standardami. Przyszłość pokaże czy „niebieskie e” w wersji 9 nie skończy tak jak IE 6, który został skazany na zapomnienie już w momencie wydania.

Jako podsumowanie chciałbym ponownie przypomnieć, że powyższy wpis jest spojrzeniem administratora a nie użytkownika. Trzeba to podkreślić, bo to są 2 różne spojrzenia. Dla usera siedzącego w domu liczy się przede wszystkim przeglądarka, która będzie działać zaraz po zainstalowaniu, bez potrzeby zbytniego konfigurowania. Musi mieć też dużo gadżetów ( gesty myszy, klient pocztowy, dodatki, zmiana wyglądu itp.), które w "korpo" nie są potrzebne, a nawet niewskazane. IE taki nie jest i nigdy nie był. Jego zalety wychodzą, gdy potrzebujemy ujednoliconego środowiska, zarządzanego i aktualizowanego z jednego centralnego punktu. W następnym wpisie postaram się przedstawić jedynego konkurenta, który od biedy może powalczyć w tym segmencie. 

reklama

Komentarze