A po nas to nawet potop!

Dwa kolejne brzydkie "zapachy" związane z patentami, czyli brak rozróżnienia długości okresu ochronnego oraz brak relacji względem kosztów poniesionych na R&D.

Tyle samo czasu ochrony dla wszystkich niezależnie od kosztów poniesionych na R&D!

Gdy wszystkie patenty są tak samo długo chronione niezależnie od branży dochodzi do paradoksalnych sytuacji. Różne branże rozwijają się w różnych prędkościach, więc to co dla jednych to za krótko, to dla drugich za długo.

O "śmieciowych" patentach słów kilka

DefinicjaŚmieciowy patent - patent, który byłby unieważniony gdyby został poddany procesowi weryfikacji.

We wcześniejszym wpisie pokazałem, że na bezwartościowe patenty jesteśmy po prostu skazani. Sprawdzenie poprawności patentu wymaga coraz więcej pracy ludzkiej.

O konieczności środków zaradczych

Skoro jest takim oczywistym, że system patentowy nigdy nie będzie szczelny, to wydaję się, że powinien też istnieć sprawny system unieważniania patentów, tak aby "śmieciowe" patenty nie "zatruwały" gospodarki oraz innowacyjności.

Braki kadrowe a patenty

Wszyscy wiemy, że patenty mogą zostać przyznane na idee jakie nie powinny być opatentowane. Ot na przykład koło (opatentowane przez Australijczyka!), czy fotografia (opatentowane przez francuza, ale po tym jak Francja ogłosiła ten wynalazek "darmowym dla świata", jedynie Wielka Brytania uznała patent wynalazcy, co z resztą opóźniło rozwój fotografii w tym kraju!). Wiemy też, że czasami przez zapracowane urzędy patentowe prześlizgują się "trefne" patenty.

O tym jak efektywnie pracować nad wieloma permutacjami w ramach jednego projektu, Czyli krótki poradnik DVCS, na przykładzie Mercurial. I

Zainspirowany niedawnym wpisem Meszuge (wpis zniknął więc nie podam linka), postanowiłem opisać narzędzie, bez którego nie może się obejść, żadem programista. Ale które może się przydać wszystkim, którzy pracują nad plikami tekstowymi, a chcą łatwego sposobu na "kopie zapasowe".

Systemy kontroli wersji (skrót to VCS - version control system) jako narzędzia rozwiązują konkretne problemy i w tych kategoriach powinniśmy je oceniać. Przyjmijmy na moment zmyślony scenariusz opisujący problem, które VCS próbują rozwiązać:

Schizofrenia Google. Gdy logika zawodzi!

Niniejszy tekst nie jest ripostą do argumentów przedstawionych w Felietonie, którego tytuł zwarłem w nazwie tego wpisu. Natomiast jest przytykiem do jakości argumentów użytych w felietonie, słabej logiki, oraz braku znaczących argumentów "przeciw" głównej tezy autora.

Jeśli chcemy obalić jakąś hipotezę przez zanegowanie jej przesłanki (powodu dla którego hipoteza miała by być prawdziwa) to musimy udowodnić jej równoważność z hipotezą lub równoważność z negacją tej tezy.

Zaczaruj motyle, pokonaj rywali! Czyli jak "zamknięte" staje się "otwartym".

Pierwszą część tytułu zapewne już wszyscy znają. Postanowiłem zapisać moje pierwsze wrażenia, po przeczytaniu ogłoszenia DP.* Chciałbym zarzucać cytatami z ogłoszenia i przeplatać je własnymi komentarzami.

Jedynie słuszna Miłościwie Nam Panująca Przeglądarka

"Gra wykonana jest w HTML5 i demonstruje możliwości Internet Explorera 9 w kwestii obsługi nowoczesnych standardów webowych."

"Gra powstała dla przeglądarki IE9"