Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Utrata telefonu — czy warto to zgłaszać na Policję

Wielu z nas to na pewno spotkało: kieszonkowcy i im podobna masa to chyba zmora każdego miejsca gdzie przebywa więcej niż jedna osoba naraz. Czasem się zastanawiam czy te osoby nie grały za dużo w Fallouta i ich ulubiona umiejętność to nie była kradzież.

W każdym razie portfele czy komórki codziennie zmieniają właścicieli bez ich zgody. Wielu poszkodowanych niestety rezygnuje z poszukiwania skazując np. smartfona na straty. Przyznaję się bez bicia, że do niedawna, też tak myślałem, że nie warto szukać dopóki nie spotkała mnie ostatnio niespodzianka.

To co mnie spotkało chyba najlepiej zaprezentuję wklejając po prostu korespondencję z firmą Rossmann, w której to sklepie moja Luba straciła swoją Xperię T. Nie ma co pisać tego od nowa. List jest nieco długi, ale myślę, że warto dotrwać do końca. Tym bardziej, że sprawa ma drugie dno w przypadku Rossmanna, który nie wiedzieć czemu robi z siebie zawsze wielce pokrzywdzonego.

--- początek listu ---

Dzień dobry

Mam na imię Agnieszka, byłam Waszą stałą klientką.

Ostatnio znalazłam w sieci internetowej mnóstwo informacji na temat kradzieży w Waszych sklepach, jak to niektórzy bezczelnie wynoszą fanty z Waszych drogerii.

Tablet za osiem stów - Intel czy jednak sprawdzony ARM cz. I

Załóżmy, że nazywam się Jan Kowalski. Podążając za trendami poczułem, że przyszedł czas na zakup tabletu. Oczywiście nie znam się na tym, dlatego przeszukuję strony internetowe czytając recenzje, testy, opinie i jeszcze bardziej się gubię... zbyt dużo tego. O ile świat byłby prostszy gdybym miał kasę na iPada. ;)

Po kilku godzinach intensywnych poszukiwań już wiem czego chcę: tablet nie może być za mały ani za duży, coś w granicach 8-9 cali jest w sam raz. Chcę na nim sprawdzić pocztę i wiadomości na lokalnym portalu informacyjnym. Żona wspomina o tym, że jej koleżanka w swoim tablecie ma program do sprawdzania aktualnych promocji w H&M a syn koniecznie chce pograć w "wyścigi" bo jego koledzy to robią.

Z racji budżetu oczywisty jest wybór urządzenia z Androidem na pokładzie. Zagłębiając się w temat zauważam, że urządzenia które mnie interesują właściwie niczym się różnią: głównie kolor i kształt obudowy oraz logo producenta. Zdecydowana większość urządzeń ma procesor "jakiś" ARM, o którym wiem tylko tyle, że istnieje. W końcu natrafiam na sprzęt z logiem Intela i od razu jest mi łatwiej - w końcu jest to coś co znam, co świetnie sprawuje się w domowym komputerze i służbowym laptopie.

ThinVNC - zdalny pulpit przez przeglądarkę z wykorzystaniem HTML5

Redakcja zaprezentowała nam możliwości HTML5 tworząc prostą grę polegającą na polowaniu na motyle, ja z kolei chciałbym przedstawić Wam ciekawsze zastosowanie tej technologi.

Sposobów na zdalny pulpit jest wiele np. systemowy Remote Desktop czy aplikacje typu TeamViewer. Niestety wymagają one instalacji klienta a to nie zawsze jest możliwe. Jest wiele rozwiązań webowych ale często wymagają dodatkowych pluginów jak java, flash czy silverlight co również ogranicza ich zastosowanie.

ThinVNC do poprawnego działania po stronie klienta wymaga tylko przeglądarki obsługującej HTML5 (Firefox, Google Chrome, Safari, Opera itd.).

Program występuje w wersji darmowej i bezpłatnej, różnice pomiędzy nimi znajdziecie na stronie producenta.

Instalacja programu jest prosta, sprowadza się do wybrania interesujących opcji i klikania dalej.

Po uruchomieniu ukaże się ikona w zasobniku systemowym, klikamy prawym klawiszem i wybieramy settings.W zakładce Communication wybieramy protokół (HTTP lub HTTPS) i port. Następnie ustawiamy użytkownika i hasło, zatwierdzamy i program działa.