Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Dlaczego serwer na płycie mITX to zły pomysł?

Pierwszym moim wpisem na blogu dobreprogramy był opis jak nie stawiać serwera plików na Raspberry Pi. W komentarzach wiele osób podsunęło mi pomysł użycia thin clienta zamiast malinki - stwierdziłem, że zakupie takowego i spróbuje przenieść mój serwer na tą platformę.

Ale czym właściwie są te thin client'y?

Thin client - z ang. Cienki klient - komputer w małej obudowie ze średnimi specyfikacjami; Większość takich komputerów używa płyty standardu mITX lub większej mATX. Szukając na allegro spotkałem się z dość wysokimi cenami za taki hardware - procesor VIA 1GHz(tak na prawdę chipset był branowany przez VIA a procesor na tej płycie pozostaje dla mnie zagadką), 512MB ram i dysk "SSD" o zawrotnej pojemności 2GB za - bagatela - 180zł(cenę skutecznie podwyższał fakt zainstalowanego Windowsa XP z "wątpliwą" licencją(żeby nie powiedzieć brakiem)). Najtańsze oferty "gotowych" cienkich klientów jakie znalazłem to około 130zł - i to jedynie za płytę w obudowie oraz zasilacz - komplet nie zawierał ani dysku, ani pamięci RAM.
Postanowiłem poszukać inaczej - szybki research w googlach podpowiedział mi, że moge spróbować szukać frazą HTPC. Tutaj niektóre ceny też były śmieszne - taka sama płyta z chipsetem VIA i procesorem taktowanym 1GHz na trzech aukcjach za kolejno.. 60zł, 80zł i 99zł? Najbardziej zastanawiający był fakt, iż wszystkie trzy płyty były sprzedawane przez tego samego sprzedawcę i nie różniły się niczym oprócz rewizji płyty(pare kondensatorów oraz części pasywnych było umiejscowione inaczej na płycie).
Trzecią moją opcją było szukanie samej płyty, przykładowo frazą mITX - zrobiłem to i doszedłem do ciekawych wyników. Znalazłem płytę dla siebie - jest to bazowana na wlutowanym Atomie 330(czyli dual-core!) płyta fanless za którą razem z przesyłką zapłaciłem 70zł. Do tego doszedł jeszcze gigabajt ramu w jednej kości(płyta posiada tylko jeden slot), za który inny sprzedawca życzył sobie 13zł.
Spodobała mi się perspektywa posiadania zupełnie bezgłośnego serwera, więc zainwestowałem w jeden z adapterów, który miał zamienić napięcie z zasilacza laptopowego na odpowiednie napięcia potrzebne na złaczu ATX.

This doesn't look good..

Od razu po tym, jak przyszły do mnie wszystkie części, począłem składać ten zestaw. Najpierw ułożony na pudełeczku po płycie głównej, z czasem serwer przeniosłem do obudowy "modułowej" ;)
Problemem okazał się adapter, o którym przed chwilą pisałem - sprzedawca na aukcji pisał, że przy 12 woltach trzeba dostarczyć mu minimalnie cztery ampery - mój najmocniejszy zasilacz o tym woltażu(nie licząc zasilaczy ATX) niestety nie miał nawet połowy tego amperażu; Aukcjoner nie napisał zaś jakie jest napięcie maksymalne.. Szybko sprawdziłem napięcia maksymalne na chipach które wyglądały na regulatory napięcia - wszystkie z nich przyjmowały napięcia aż do 20V co postanowiłem wykorzystać. Podłączyłem jeden z moich zasilaczy o napięciu 16V i odpowiednim amperażu(zrobiłem sobie nawet tabelkę jaki jest minimalny amperaż dla danego napięcia, ale niestety gdzieś ją w tej chwili zapodziałem).. Pierwsze uruchomienie - działa! Szybko wyłączyłem płytę i podpiąłem pod port SATA dysk 3,5". Próbuje odpalić płytę ponownie.. nie działa. Testowo podłączyłem normalny zasilacz ATX zamiast fikuśnego adaptera - wszystko w normie. Niestety, mój system od tego momentu nie był stricte fanless, bo w zasilaczu cicho kręcił sie jeden wiatraczek, a adaptera nie udało mi się naprawić.

Let's start testing!

Na dysku zainstalowałem Debiana 8, a na nim serwer FTP, SSH i Samba. Szybkość przesyłu plików niestety nie powalała - 9MB/s to rekord zarówno po Sambie jak i FTP używając Ethernetu, SFTP plasuje się nieco niżej z 8,5MB/s po Ethernecie. Czemu tak wolno? Okazuje się, że kupując płytę zapomniałem o jednej bardzo ważnej dla serwera rzeczy - dobrej karcie sieciowej. Byłem prawie pewien, że moja karta wspiera prędkość Gigabitową, niestety okazało się że jest to tylko karta 10/100Mbps.
WiFi to(prawdopodobnie przez słabej jakości dongle) jeszcze większa tragedia; Wszystkie transfery nie przekraczały 1MB/s, a niektóre spadały do około 250KB/s co nie wystarcza nawet na streamowanie mp4 w 480p(o 720p którego zwykle używam nie wspominając).

Już po pierwszym dniu używania zauważyłem pewien mały lecz bardzo dokuczliwy problem - chciałem, aby moje dyski były włączone tylko, kiedy będą potrzebne; Można osiągnąć to odpowiednim parametrem komendy hdparm, ale przynajmniej jeden z dysków(ten, na którym oprócz plików miałem zainstalowanego linuxa) praktycznie się nie wyłączał - było to spowodowane tym, że linux ciągle chciał odczytać jakiś plik systemowy z dysku. Rozwiązałem to przegrywając partycję z systemem na stary dysk SSD o pojemności 32GB który co prawda nie powala prędkością, ale idealnie nadaje się do takiego zastosowania. Minusem tego rozwiązania jest fakt, iż nie mogę podłączyć drugiego dysku HDD(płyta posiada tylko dwa porty SATA2; DVD-ROM potrzebny w pewnym momencie do archiwizacji moich danych z płyt podłączyłem przelotką IDE/SATA›USB)

Podsumowując - projekt był ciekawy, ale niepraktyczny. Osiągnięte prędkości przesyłu danych były tylko troche lepsze niż te na raspberry, a ja nie zamierzałem pakować więcej kasy w kartę Ethernet 1Gbps na PCI - robią się one coraz rzadsze i te które istotnie działają mogą chodzić nawet po 50zł(co już jest prawie całą ceną płyty głównej!)
Poważnym minusem płyty mITX jest też jej pobór prądu - moja płyta w idle wżera około 20 w porywach do 25W - jeśli zostawić by ją włączoną na cały miesiąc(a taki jest sens posiadania serwera), prąd kosztowałby około 50zł, kiedy przy podobnych prędkościach przesyłu danych malinka pobiera maksymalnie 10W(włączając w to dysk!), a jej pobór mocy w idle to około 4-5W, co kosztowałoby wielokrotnie mniej. Biorąc pod uwagę cenę prądu, warto też zastanowić się nad ceną zestawu - serwer na malince kosztował około 150zł, kiedy między innymi przez fakt kupna adaptera , którego nie użyłem koszt serwera na mITX to około 200-250zł.

 

linux sprzęt serwery

Komentarze

0 nowych
stasinek   11 #1 01.01.2017 02:05

Za podobne pieniądze z podobnym procesorem mógłbyś kupić używanego netbooka bez baterii pobierającego tyle energi co malina, lub nawet elitebooka z core duo ULV(10-20W, 200zł), podpiąć kilka dysków w obudowach USB(USB 3.0 lub esata z adapterkiem expresscard), Mógłbyś mieć 1Gbit w przyszłości podtrzymanie bateryjne, wbudowany ekran do kontroli serwera. Jest zalew maszyn które do przeglądania netu się nie nadają mogły by pięknie działać jako serwerek.

Autor edytował komentarz w dniu: 01.01.2017 23:06
  #2 01.01.2017 02:24

Kolego, kupiłeś szajs a nie "serwer na mITX", więc nie generalizuj proszę, bo na domowy serwer ten format akurat jest najlepszy, tylko trzeba wydać więcej kasy na nią, omijać Atomy poniżej D525, oraz omijać zasilacze PICO tylko kupić obudowę z zasilaczem bez wentylatora. Fakt, za 100 zł tego nie ogarniesz, ale jak chce się w miarę mało płacić za prąd to lepiej wydać ciut więcej na sprzęt niż stawiać serwer na Pentium 4 czy innym Core Duo.
Co do energii to nie jest tak źle, sam mam w domu serwer i nie przekracza on w idle 40 W, chodzi 24/7/365 razem z routerem, modemem, switchem i jakoś wielkich rachunków za prąd nie płacę (bez jaj, kilowat jest po 61 groszy czy coś).

  #3 01.01.2017 08:09

Płacisz 3zł za kWh?

dragonn   11 #4 01.01.2017 11:09

Ja jako serwer kupiłem sobie DELL FX160, karta jest 1Gbps, chociaż nie sprawdziłem jeszcze bo router mnie ogranicza. Z znanego sklepu chińskiego zakupiłem większy dysk SSD 8GB na system.

Hasov   6 #5 01.01.2017 11:35

Projekt sam w sobie całkiem fajny.
Ja swój serwer domowy zbudowałem na płycie ATX SuperMicro X7DCL-3 na dwóch Xeonach E5410 2,33GHz + 8GB RAM DDR2 ECC. Spełnia to swoje zadanie, śmigając pod kontrolą Windowsa Server 2012 R2 Standard. ;)

ciesiel   5 #6 01.01.2017 11:58

Hm... na swoim asrocku Q1900M, dysku 1TB (Green) z wyłączonym parkowaniem głowicy, 8GB RAM i zasilaczem półpasywnym działam na Centosie 6 już blisko 3 lata i nie mam z wydajnością żadnych problemów (przykładowo kopiowanie po SMB to zwykle 50-57MB/s) - wiatraka od zasilacza nie słyszałem nigdy i ogólnie serwer jest bezgłośny - działa na nim poczta, www, dwie bazy SQL, ftp, serwer minecrafta, ts3 itd..
Poprzednio miałem Brazosa (E350M1/USB3) na AMD i też nie miałem z nim żadnych problemów - poza tym, że jeden wiatrak nad prockiem jakiś był - więc zdecydowanie nie zgadzam się z tezą, że małe komputerki nie nadają się na serwery.

hyouka   8 #7 01.01.2017 12:01

Hmm, wystarczy telefon czy tablet z androidem i podpiąć pod to dużą kartę microsd, lub pendriva i masz to samo, niższym kosztem, a udostępniane mediów lata mi tam 1080p idzie bez problemów. Można do tego jeszcze wgrać linuxa, np. debiana i wtedy masz prawie to samo co zrobiłeś ale mniejszym kosztem, i z starego fona czy taba masz miniaturowy serwer plików.

karol221-10   12 #8 01.01.2017 12:38

U mnie za tego typu serwer służy WD My Cloud, którego mi się udało kiedyś kupić za niecałe 400 zł. Koszt co prawda większy niż rozwiązanie przedstawione we wpisie, ale za to transfery normalne, w zakresie 50-80 MB/s+normalny Linux. Szczerze, to wydaje mi się, że akurat tutaj bardziej opłaca się kupić gotowe rozwiązanie niż kombinować, chyba że te "kombinowane" rozwiązanie rzeczywiście przy tej samej wydajności jest sporo tańsze.

Autor edytował komentarz w dniu: 01.01.2017 12:38
eimi REDAKCJA  17 #9 01.01.2017 12:38

Mam płytkę  ASRock AM1H-ITX, gigabitowy LAN, 1xPCI-e x16, 1x miniPCI-e, 4x SATA-III, dwa sloty DIMM, w środku Athlon 5830 z pasywnym chłodzeniem - i co ciekawe, to można zasilać laptopowym zasilaczem za 30 zł.

Po prostu op kupił złe mobo, a teraz narzeka na całą kategorię.

t0ken   9 #10 01.01.2017 12:50

Miałem jako serwer postawionego swojego nieużywanego netbooka na atomie z 2GB RAM + FreeNas z pendriva i tak chyba z dwa lata śmigał bez problemów. Wydajność podobna jak u autora artykułu. Można się bawić jak masz swój stary sprzęt.
Teraz mam jednego z tańszych qnap i wydajność przyzwoita ale do kilku zastosowań niewystarczająca - i tutaj musiałbym kupić NAS za ponad 2000zł albo złożyć serwer na mITX za ok.800zł + dyski.

Indy   9 #11 01.01.2017 12:52

Nie wiem jak liczyłeś koszt zużycia prądu, ale mi wyszło przy 25W i 24h/dobę ok 12 zł/msc.

Autor edytował komentarz w dniu: 01.01.2017 12:53
  #12 01.01.2017 13:06

Sam się waszmość skazujesz na porażkę przez niesprawdzanie co kupujesz. Mam płyty na Atomie z pięcioma portami SATA i GbE. Nie wydawałem na nie fortuny. Za jedną chyba 84, za drugą 107. Miał być NAS, ale...

Po co?

Za 400 PLN (do 600, zależy jak się trafi na Allegro) możesz mieć Microserver na N36L/N40L z czterema (pięcioma jak wyrzucisz napęd) kieszeniami na dyski. I nie tylko jest mały i przyjemny, ale dodatkowo ma od groma możliwości - między innymi zarządzanie zdalne. Bo jest prawdziwym serwerem, a nie protezą.

Za 200 PLN możesz już zacząć szukać faktycznych NASów, ja na przykład swojego dwudyskowego Synology DS213j kupiłem za 289 złotych, jeszcze taniej swojego czasu dopadłem Qnapa TS-209 Pro II (175). Do potrzeb pod tytułem "Podłączyć dwa dyski" wystarczy. Czasem da się wyhaczyć nawet czterozatokowe NASy poniżej 350-400 PLN.

Jak na razie wydałeś 400+ PLN na dwa projekty stworzone w celu rozwiązania problemu, który można rozwiązać jednym Microserverem za taką samą cenę. Dodam jeszcze, że popełniasz błędy, które popełnił milion ludzi przed Tobą - to, że nie stawia się serwera plików na RasPi wiadomo odkąd RasPi wyszedł - wynika to z samej konstrukcji RasPi, zwłaszcza Ethernetu przez USB. Serwer na Atomie? Idea szczytna, przejechałeś się na płycie głównej, bo wziąłeś "byle taniej", nie zastanawiając się nad faktycznym zastosowaniem.

Jedyny plus, że jest z tego jakaś nauka i przestroga dla innych.

Dodatkowo przepłacasz za prąd. 25W * 24h * 31 = 18,6 kWh. Nawet jakbyś płacił 1 PLN / kWh, za diabli nie wyszłoby Ci 50 PLN na miesiąc.

mordzio   15 #13 01.01.2017 14:12

@Indy: Mi też wychodzi 10-11 zł, więc autor musiał się gdzieś walnąć w obliczeniach.

edmun   13 #14 01.01.2017 17:24

Przeczytałem wpis, przeczytałem komentarze i zastanawiam się skąd taki "hejt" na autora, który przyznał się odpowiedzialnie do błędu który popełnił i dodatkowo można rzec że ostrzegł potencjalnych następców aby "nie szli tą samą drogą co on".

Na moje oko, podoba mi się że chciał coś zrobić, a że nie wyszło - no cóż... jest przynajmniej nauczka na przyszłość, ale przy okazji wyszło z tego jakieś doświadczenie. Sam wciąż mam serwer plików na malince i od rana przenoszę 45GB. Teoretycznie mógłbym pogrzebać teraz w szafie, wyłączyć raspberry, odpiąć dysk, podłączyć pod kompa i przenieść te same dane w ciągu 20 minut, ale a) jestem dzisiaj leniwy (należy mi się) b) znając życie jak włącze z powrotem malinę to się okaże że nie wszystkie dyski są z powrotem widoczne, a nie chce mi się biegać do kompa aby wygodnie w terminalu sprawdzić czy już jest wszystko online biegając od komputera do szafy ruszając kablami.

Aktualny transfer z raspberry podłączonego przez ethernet do kompa podłączonego też przez ethernet z systemu NTFS na NTFS to 2.8 MB/s...

Mi wystarcza... będę chciał coś szybszego to będę wtedy myślał. Na razie czeka mnie walka z iptables aby całkowicie odciąć wszystkie raspberry w domu od sieci WAN oprócz jednego portu od VPN. W ten sposób póki ktoś nie złamie mi serwera VPN to może się odbić z informacją connection rejected. Innego systemu na to nie mam, bo zaczyna mnie dobijać że mam kilka tysięcy chińczyków podłączonych na portach 22, na porcie rdp (3389) czy na webminie lub deluge-web gdzie widać po logach że brute-force'y męczą i męczą. Teoretycznie mam ip2ban włączone ale nie na wszystkich usługach

PokerFace   9 #15 01.01.2017 18:26

@t0ken: Potwierdzam, netbook to fajny bezgłośny serwer. U mnie udostępnia pliki z podłączonego dysku USB + drukarkę, wszystko to pod Win 7 bo wygodniej ;)

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #16 01.01.2017 18:54

U mnie już drugi rok za serwerek w domu robi intel NUC i dyskiem 1 TB i jeszcze nie miałem z nim większych (mniejszych zresztą też) problemów.

johny_mnemonic   4 #17 01.01.2017 19:08

Podobnie jak ktoś wyżej, ja również użyłem della fx160, idealny na domowy serwer. Wrzuciłem do środka dwa dyski (na system OMV, drugi na dane) Działa bezgłośnie, wygląda rewelacyjnie, sprawdza się doskonale.

elita   6 #18 01.01.2017 19:16

Tytuł powinien brzmieć - dlaczego na NAS nie kupować płyty bez 1Ge.
Co ma mITX z tym że kupiłeś płytę z nieodpowiednią kartą - bo była tania. Teraz wiesz czemu była tania. Ja mam q1900+4GB z 1Ge +4xsata (w tym 2xsata3), pasywną, jak kupowałem zasilacz fanless to też patrzyłem na moc tak, aby mi 2x3TB w 3.5" pociągnął (20W na rozruch dysku). Usypianie dysków? Nic trudnego - system na pendrive. Płyta pobiera jak 'śpi' 5W, jak gra 1080p w kodi (robi też za htpc) 15W. Fakt, dałem za mobo 280zł - ale mam co chciałem, i nie wywaliłem kasy w błoto na bezużyteczny stary mITX.

grapeli23   5 #19 01.01.2017 21:03

Linux to w pełni transparentny system, pozwalający na zaawansowaną diagnostykę każdego działającego w nim elementu. Atomowe informacje o tym "kto, co i gdzie" zapisuje-odczytuje dostaniesz po zmianie odpowiedniej flagi - "echo 1 > /proc/sys/vm/block_dump". Wysoce zalecane jest wyłączenie (tymczasowe) usługi zbierającej logi z kernela lub przekierowania ich (te ze statusem DEBUG) na tty, inną maszynę, RAM-dysk. gdziekolwiek, aby nie zakłócały procesu diagnostyki. Generalna podpowiedź na pytanie co zakłóca spokój twojego dysku, brzmi - journaling file system. Jak je można stuningować, aby robiły to rzadziej znajdziesz w dokumentacji kernela.
Documentation/filesystems/ext4.txt
Documentation/filesystems/xfs.txt
Documentation/laptops/laptop-mode.txt

Choć jeśli ten "serwer", jak go dumnie nazwałeś praktycznie nic nie robi tak że jest sens wyłączać dysk, to może zainstalować system w trybie read only + overlay file system.

parranoya   9 #20 01.01.2017 21:41

No cóż, jak zwykle okazało się, że tanie mięso psy jedzą...

bachus   22 #21 01.01.2017 22:09

@elita: trochę mało RAM jak na NAS...

Berion   15 #22 02.01.2017 10:33

Obudowa z LEGO. :)

AudiofilPC   6 #23 02.01.2017 10:46

@eimi: Autor mocno akcentuje, że szukał najtańszych rozwiązań. Widzę w tym bardziej poradnik - gdzie można sie "wyłożyć". Na taki tok myślenie wskazuje także tytuł wpisu z kwietnia ur "Serwer Samba na Raspberry Pi B+, czyli jak tego NIE robić"

elita   6 #24 02.01.2017 14:40

@bachus: htop mówi że styka :) Przy odpalonym na stałe kodi na foreground, sambie, afpd (timemachine), ftpd mam jeszcze ponad 3GB na bufory dyskowe, więc zapas jest spory. A tylko 2 użytkowników - typowo domowe użycie.
Na kablu stabilnie zamykam 100MB/s, na wifi(ac) mam 20-30MB/s z macbooka po ftp. Rozważałem opcję dołożenia dodatkowych 4GB, ale mi przeszło po zajrzeniu w htop przy typowym użytkowaniu :)

bachus   22 #25 02.01.2017 15:45

@elita: spokojnie pójdzie i na 1GB... ja zawsze trochę przesadzam nawet przy domowych zastosowaniach ;-) ogólnie mam prosty przelicznik - 1GB RAM na 1TB fizycznej wielkości dysku. Przy ZFS, deduplikacji (używam i sprawdza się świetnie przy moich zastosowaniach), L2ARC.
W zastosowaniach komercyjnych nawet nie dotykam się (ZFS+deduplikacja+L2ARC+kompresja), jak nie ma w sprzęcie min. 2GB na 1TB dysku). Pamięć jest wtedy po prostu wąskim gardłem.

elita   6 #26 02.01.2017 16:10

@bachus: dyski 2x 3TB i 1x 1TB więc 7TB razem, ext4 na żelazie więc potrzeby pamięciowe są żadne. raida itp nie używam w domu. Drugie 6TB (rozdrobnione) leży w szafie na backupy. (ta 1TB nie jest backupowana bo to wolumen na timemachine dla 2 macbooków). Po wydajności widać że niczego nie brakuje :) NAS wysycony, 1080p w kodi leci na 10% cpu, 5W jak wszystko pozasypia :)

pawcio1212   7 #27 02.01.2017 17:29

@edmun: Co do dobijania na port 22 to polecam zmienić go na inny.
Najlepiej na jakiś dziwny albo używany przez inną usługę której normalnie by nie tłukli :P automaty nie są takie mądre aby pukać do każdego portu(to za dużo :P)

edmun   13 #28 02.01.2017 19:47

@pawcio1212: Myślałem o tym, ale ostatnio znalazłem inną, ciekawą metodę na tzw. pukanie. Czyli port 22 otworzy Ci się tylko dla Twojego IP o ile zainicjujesz wcześniej jakąkolwiek sesję na wybranym innym porcie nawet jeśli na tym wybranym porcie nic nie będzie (oprócz faktu że nasłuchuje). Inaczej 22 jest cały czas zamknięty na wszystko.

rm7   7 #29 03.01.2017 10:31

@bachus: stały przelicznik 1GB RAM na 1TB fizycznego dysku? To nie powinno być bardziej 1GB RAM na 1TB dostępnej przestrzeni dyskowej? Przy RAID-1 chyba liczy się dostępna przestrzeń, a nie rzeczywista?

No i czy 1GB RAM na 1TB dysku naprawdę wystarcza do włączenia deduplikacji ZFS? Myślałem o tym, ale odstraszyło mnie ile RAM się zaleca.
https://wiki.freebsd.org/ZFSTuningGuide#Deduplication
"There are some resources that suggest that one needs 2GB per TB of storage with deduplication [i] (in fact this is a misinterpretation of the text). In practice with FreeBSD, based on empirical testing and additional reading, it's closer to 5GB per TB."

  #30 11.01.2017 18:00

mi tam starcza zwykły stary lap napędzany intelem Core 2 Duo+2G ramu z odzysku (rozlana matryca, którą usunąłem, tak samo wszystkie karty wifi blue tothe które dało się wyjąć i sprzedać, nawet klawiatka poszła na opych, został w zasadzie sam kadłub z płytą procem, ramem wrzuciłem tylko dyzia ssd i wszystko śmiga elegancko za bezcen

zakius   5 #31 16.01.2017 12:35

i nadal nie uzyskaliśmy odpowiedzi na pytanie zadane w tytule wpisu