Retrociśnienie cz. 5 — powrót

Swego czasu popełniłem na łamach DP serię tekstów dotyczących rynku retro komputerów, retro części i w zasadzie retro wszystkiego co można kupić do maszyn firmy Commodore. Skupiłem się głównie na Amidze oraz C-64, jako, że znam te platformy zarówno z młodzieżowych doświadczeń jak i sympatii po latach.

Dla chętnych zamieszczam spis treści serii Retrociśnienie choć lojalnie uprzedzam, że ostatni artykuł z tej listy opublikowałem w marcu 2018 więc całość jest już mocno nadszarpnięta czasem a przez to nieaktualna.

  1. Retrociśnienie cześć 1
  2. Retrociśnienie część 2 czyli kupujemy Commodore 64
  3. Retrociśnienie część 3 - retroparanoja
  4. Retrociśnienie, część 4 - retrowykopki, czyli jak nas oszukują sprzeda...

Postanowiłem zatem po tym prawie roku z okładem raz jeszcze zajrzeć na najpopularniejszy polski serwis aukcyjny i sprawdzić jak wiele się zmieniło (i czy w ogóle zmieniło!) na naszym rynku retro.

Dla porządku dodam tylko, że poniższy wpis dotyczył będzie komputerów (i akcesoriów do nich) firmy Commodore a całość podzielę chyba na dwa odcinki aby nie upychać wszystkiego w jednym.

Ceny

Cóż, te nie uległy zmianie. Wydaje mi się, że nie poszybowały jakoś specjalnie w górę ale też na pewno nie spadły. Zresztą spójrzmy na przykłady.

Chyba najpopularniejszym sprzętem używanym na rynku pozostaje Amiga 500. Jest dostępna w sporej ilości sztuk i w różnych konfiguracjach "zestawowych". Jej ceny wahają się od mniej więcej 300pln za mocno już sfatygowane egzemplarze do nawet 1000 za duży, atrakcyjny zestaw. Przykłady? Proszę bardzo:

Popularna "pięćsetka" ze sztukowanym zasilaczem ale podobno w 100% sprawna. Cena jak wyżej. Ile to jest warte i czy na pewno sprawne? Trudno powiedzieć.

Dużo pewniejsza wydaje mi się kolejna oferta, bardziej rozbudowana, z oryginalnym zasilaczem, myszką "trumienką" i modulatorem. Kwota do zapłaty oczywiście odpowiednio wyższa. Ciekawostką jest, że poniższa aukcja przygotowana została wg. mnie przez handlarza lub też człowieka nie mającego wielkiego pojęcia o sprzedawanym przedmiocie. Dlaczego tak uważam? Zwróćcie uwagę na tytuł - sprzedający używa określenia pad (pady) zamiast joysticki. O ile pamiętam, w tych starych czasach nikt nie używał określenia pad - owo słowo pojawiło się w użyciu wraz z konsolą Playstation a przynajmniej ja to w ten sposób zapamiętałem. No ale to tak na marginesie.

Jak to wygląda w przypadku nieco młodszej siostry czyli Amigi 600? Jako, że "sześćsetka" to towar mocno deficytowy to na tę chwilę znalazłem jedynie dwie oferty, obie drogie! Pierwsza za niecałe 1300pln to goła Amiga z zasilaczem.

Oczywiście jak większość retro sprzętów, reklamowana jako 100% sprawna. OK, trzeba wierzyć na słowo... Druga z Amig wydaje się być rarytasem za prawie 2000pln! Niemała sumka ale oferta korzystniejsza a co najważniejsze, z oryginalnym boxem czyli pudełkiem na komputer, które to pudełko jest bardzo poszukiwanym towarem a sprzęt z nim oferowany automatycznie zyskuje na wartości!

Swoją drogą aż dziw bierze, że nikt sprytny nie wpadł jeszcze na to, aby takie pudełka zwyczajnie produkować ;) To oczywiście żart. 

Przez moment mignęła mi także A600 do remontu, w niezwykle okazyjnej cenie 300pln, niestety, musiała to być nie lada gratka bo ogłoszenie z opcją "Kup teraz" momentalnie zniknęło!

No dobrze, a jak wygląda sytuacja z Amigą w wersji 1200? Przede wszystkim trzeba powiedzieć, że na tą chwilę (połowa maja) występuje spora podaż - zauważyłem pięć egzemplarzy a wszystkie mieszczą się w jednakowych widełkach cenowych czyli od 1100 za najbardziej sfatygowany i pożółkły egzemplarz do prawie 1500 za nieco doprowadzoną do ładu "tysiącdwusetkę" z kickstartem w wersji 3.0 Zresztą proszę spojrzeć poniżej:

Na moje oko sprzęt "powykopkowy" - wszystko z innej parafii, wybielana obudowa i zapewne próby wybielania klawiatury i zasilacza. Wygenerowany domowym sposobem pad zamiast joysticka, myszka "trumienka" i garść dyskietek. Czy ten komplet wart jest te 1489pln? Hmmm...

Podobnie ma się sprawa z drugim egzemplarzem, nieco tańszym ale w wersji "bieda edition" bo w cenie 1249pln otrzymujemy sam komputer.

Podobną "jakość" zastaniemy przy pozostałych Amigach 1200. O ile wśród wersji 500 i 600 możemy czasami znaleźć jakieś perełki, tak z A1200 w tym momencie jest wyraźna bieda. Nie wątpię, że w przypadku poświęcenia czasu na poszukiwania, włączenia w to innych portali i stron, także zagranicznych, w końcu natrafimy na zadbany i godny polecenia egzemplarz ale to, co obecnie występuje na Allegro na pewno nie zachęca do kupna. 

Na sam koniec dwie oferty z tzw. białym krukiem, przynajmniej w moim mniemaniu. Uważam bowiem, że Amiga CDTV to istotnie rzadko widywana w sprzedaży maszyna! Tym bardziej wartym odnotowania jest fakt, że w jednym momencie dostępne są aż dwa tego typu komputery!

Wprawdzie jedna z nich jest mocno zdekompletowana a sprzedający postanowił przechytrzyć wszystkich i na jednej aukcji wystawił samą jednostkę centralną (uszkodzoną!) a na innych akcesoria od tej Amigi.

Niemniej to zawsze stara, dobra CDTV'ka i uważam, że warto choćby zaprezentować jej zdjęcie. 

Druga oferta jest trochę bogatsza i... znacznie droższa. Wprawdzie tam także nie obyło się bez mankamentów w postaci wybrakowanego nośnika caddy i zacinających się płyt CD ale przynajmniej można licytować komplet (póki co, nie ma jednak chętnych).

 
Podobnie jak w przypadku innych Amig, kupienie dobrego, w pełni sprawnego egzemplarza CDTV nie jest łatwe - tym bardziej, że ten model nie był tak popularny jak choćby A500 czy A1200. 

c.d.n.