Samsung S10 Lite konkurencją dla iPhone'a XR? Render potwierdza ekran bez zagiętych krawędzi

Strona główna Aktualności
Galaxy S8 – pierwszy flagowy Samsung z „wydłużonym” ekranem (depositphotos)
Galaxy S8 – pierwszy flagowy Samsung z „wydłużonym” ekranem (depositphotos)

O autorze

Premiera smartfonów Samsunga z serii Galaxy S10 zbliża się wielkimi krokami, a w internecie pojawia się coraz więcej przecieków, które mogą naprowadzić klientów na ostateczny wygląd i specyfikację urządzeń. Do sieci trafił nowy render, który został zamieszczony na Twitterze przez użytkownika Ice Universe znanego z udostępniania wielu trafnych grafik przedstawiających nadchodzące modele smartfonów. Tym razem mamy do czynienia z renderem modelu S10 Lite, a całość pochodzi od producenta dodatkowej obudowy ochronnej. Grafika może stanowić potwierdzenie kilku cech urządzenia i przy okazji zapowiedź interesującego konkurenta dla iPhone'a XR.

Pierwszym, co rzuca się w oczy jest ekran bez zagiętych krawędzi. Zaokrąglone krawędzie wyświetlaczy Samsunga pojawiły się po raz pierwszy w przypadku serii Galaxy S wraz z modelem S6 Edge. Począwszy od modelu S8, producent zdecydował się natomiast zrezygnować z oferowania modelu z tradycyjnym ekranem. Teraz otrzymujemy kolejne wskazanie, że seria S10 będzie swego rodzaju powrotem do korzeni.

Najtańszy Galaxy S10 w serii (z dopiskiem Lite) ma zostać wyposażony właśnie w klasyczny ekran bez krawędzi zagiętych na bok obudowy. Choć teoretycznie ma być to oznaką mniejszego prestiżu i nowoczesności (względem innych modeli w serii S10), to jednak w praktyce wyświetlacz bez zagiętych krawędzi dla wielu osób może stanowić atut – nowoczesne rozwiązanie Samsunga w końcu nie każdemu przypadło do gustu. Warto tu dodać, że rezygnacja z zaokrąglonych krawędzi wcale nie musi oznaczać rezygnacji z wyświetlacza typu Super AMOLED. Takie ekrany można znaleźć w większości smartfonów tego producenta, także tych z niższych półek, toteż o jakość wyświetlanego obrazu na Galaxy S10 Lite raczej nie trzeba będzie się martwić.

Patrząc na zamieszczoną grafikę warto jeszcze zwrócić uwagę na inne cechy. Na obrazku widać wygospodarowane miejsce na złącze minijack (choć wiele wskazuje na to, że S10 mogą być ostatnimi flagowymi Samsungami, które zostaną w nie wyposażone), a na froncie znaleźć można niewielki otwór na przedni aparat, który bez wątpienia wygląda bardziej estetycznie od rozwiązania, którego należy się spodziewać w droższych wersjach S10. W co najmniej jednej z odmian przedni moduł aparatu składać się będzie z dwóch obiektywów, przez co otwór jest dużo większy i nie wygląda szczególnie elegancko. O szczegółach można przeczytać w naszych wcześniejszych publikacjach opisujących inny render, a także późniejsze zdjęcia rzekomego urządzenia.

Samsung S10 Lite konkurencją dla iPhone'a XR?

Zakładając, że render faktycznie przedstawia ostateczną formę Samsunga Galaxy S10 Lite, trudno nie odnieść wrażenia, iż smartfon został stworzony przede wszystkim jako konkurencja dla iPhone'a XR. Pomijając kwestię wcięcia w ekranie, urządzenia są do siebie dosyć podobne, choćby dzięki stosunkowo wyraźnym ramkom wokół wyświetlacza – warto bowiem zwrócić uwagę na nieco grubsze ramki iPhone'a XR względem modelu XS.

Wiele wskazuje więc na to, że telefony będą ze sobą często porównywane. Samsung nie ma trudnego zadania, by na pierwszy rzut oka być lepszą propozycją. Otwór w ekranie wygląda bardziej estetycznie od sporego wcięcia w iPhonie, łatwo również zaproponować lepszą jakość obrazu, stosując ekran Super AMOLED (iPhone XR oferuje wyświetlacz LCD o stosunkowo niskiej rozdzielczości). Atutem bez wątpienia może być także implementacja złącza słuchawkowego minijack i wreszcie zastosowany czytnik linii papilarnych, który w przypadku S10 Lite ma się znaleźć na boku urządzenia (głównym zabezpieczeniem iPhone'a jest funkcja FaceID rozpoznająca twarz użytkownika).

Na koniec warto zastanowić się nad konkurencją cenową. Najtańszy iPhone XR został wyceniony przez Apple na niecałe 3730 złotych. Dla porównania, na Samsunga Galaxy S9 tuż po premierze trzeba było wydać niecałe 3600 złotych, choć dzięki promocjom i możliwości odkupu starego telefonu, można było zaoszczędzić dodatkowych kilkaset złotych. Dzisiaj natomiast oferty na Galaxy S9 za mniej niż 2500 złotych nie należą do rzadkości.

Mając na uwadze plany Samsunga na zastosowanie prawdopodobnie tańszego wyświetlacza bez zagiętych krawędzi i dopisek Lite w nazwie (który przynajmniej z marketingowego punktu widzenia powinien oznaczać urządzenie między innymi bardziej przystępne cenowo), możliwe, że wkrótce osoby dotychczas zdecydowane na zakup iPhone'a XR rozważą wzięcie pod uwagę S10 Lite, o ile przeszkodą nie będzie przesiadka na Androida. Nowe flagowce Samsunga powinny pojawić na rynku w pierwszym kwartale 2019 roku.

© dobreprogramy