Pani Krysia z księgowości – odcinek 38: przyszła zima

Witajcie w roku 2017! Z początkiem nowego roku wypadałoby zakończyć wątki z ubiegłego. A pod koniec ubiegło roku zacząłem opisywać historię jak zje… zepsułem cudzego laptopa. Dziś czas na happy end. W poprzednim wpisie historia skończyła się na tym, że laptop pojechał do Warszawy, a ja dostałem propozycję, żeby w nim wymienić całą płytę główną. Może stwierdzenie happy end jest górnolotne, ale zgodziłem się. Wymienili mi tą płytę.

Przyśpiesz swój komputer jednym kliknięciem – wielkie porównanie

Na rynku mamy kilka programów, które reklamowane są jako uniwersalne kombajny do optymalizacji i naprawy systemów z rodziny Windows. Obok tych programów stoją także ich zwolennicy, a po przeciwnej osoby twierdzące, że to jedna wielka ściema. Przyznaje się bez bicia, że osobiście jestem bliżej przeciwników. Ale są święta, rok się kończy, więc moglibyśmy być bardziej optymistycznie nastawieni. Spróbujmy zatem i dokonajmy takiego małego porównania.

Pani Krysia z księgowości – odcinek 37: taka trochę wpadka

Miało być tak typowo, a skończyło się kijowo… Właściwie to się jeszcze nie skończyło, więc nie wiem czy ta kolokwialna rymowanka jest dobra na wstęp. Początkiem tej historii jest wzięcie laptopa od klienta na czyszczenie. Zarówno w środku, jak i w systemie. Taka standardowa procedura, którą wykonywałem milion razy. Wystarczyło wyczyścić sprzęt z kurzu, wymienić pastę termoprzewodzącą, posprzątać w systemie i wypucować z zewnątrz… Po odebraniu jeszcze tego samego dnia zabrałem się za robotę.

Dziennik filozofa #4 24.09.2016: Informatyku bądź słowny!

Żaden człowiek na świecie nie przepada za długim oczekiwaniem na coś. Jedni są cierpliwi bardziej, inni mniej, ale wszyscy oczekują żeby to co chcieli zadziało się. Gdy robimy zakupy chcemy być obsłużeni jak najszybciej. Kiedy oddajemy samochód do mechanika, wyczekujemy telefonu z wieścią, że pojazd możemy już zabrać. A kiedy wzywamy speca do komputera chcemy, by nasz problem został naprawiony natychmiastowo. O tych dwóch pierwszych przypadkach nie mam za wiele do powiedzenia, ale tym trzecim zajmiemy się właśnie dzisiaj.

Pani Krysia z księgowości – odcinek 36: ludzie zagubieni w liczbach

Halo? Czy ktoś się na sali ostał? Pewnie zaraz przyjdą wszyscy... Właśnie aktualizuje mi się przeglądarka Firefox do najnowszej wersji, ma ona numer 48. Nie zamierzam wspominać jak to czas leci, ani tego, że programiści się trochę zagalopowali w numeracji. O tych obu rzeczach wszyscy wiedzą. Powiem więcej: mało kogo interesuje numeracja wersji aplikacji. Co z tego, że moja przeglądarka ma już 48 wersję? Olewam to. Tak, taki ze mnie buntownik.

Pani Krysia z księgowości – odcinek 35: Filozoficzne zamki

Była zima, była tylko z nazwy, bo za oknami dobre 10 stopni. Była firma, była bardzo dobra i mieli poważny problem. Ale nie było jeszcze mnie. Bo samochodzik służbowy postanowił przedłużyć sobie pobyt u mechanika, a PKP nie przyjechało na czas. To tylko 14 km. Są tacy co potrafią przebiec ten dystans w godzinę i jeszcze w miedzy czasie urządzić sobie pogaduchy z Panią z kiosku. Jednak ja nie. Co prawda mam aplikacje do biegania i powiedzmy ze od czasu ma ona co robić, ale przecież nie będę biegł. Chociaż gdyby ktoś się kiedyś zdecydował to mam jedna rade: wzdłuż torów będzie szybciej...

Dziennik filozofa #3 24.04.2016: zostać technikiem informatykiem i mieć z tego pieniądze

Zanim zacznę biadolić zapraszam do poprzedniego wpisu. Załóżmy, że udało się. Mamy tytuł technika informatyka. I nie udało nam się go zdobyć przez przypadek, tylko rzeczywiście tego chcieliśmy. Rodzi się pytanie co teraz? Przecież nie będziemy tak stali przed wyjściem ze szkoły po odebraniu wyników i czekali na jakiś znak, niczym Andrzej na wskazówki Jarosława. Trzeba działać. Najlepszym rozwiązaniem jest znalezienie pracy.

Pani Krysia z księgowości – odcinek 34: Dzieci wybiegły

Dzieci wesoło wybiegły ze szkoły, szybkim krokiem pobiegły prosto do domu, matkę opluły, ojca przepędziły i siadły do komputerów. I psuć zaczęły...Nie wiem czy Kuba Sienkiewicz byłby zadowolony z takiego bezczeszczenia do swojego hitu. Ale wydaje mi się, że to najlepszy wstęp do dzisiejszej historii. Będzie idealny. To ta interwencja z tych kiedy człowiek dociera na miejsce i na określenie wstępnej diagnozy można użyć tytułu innej piosenki Sienkiewicza. Wszystko ch... Tak.

Dziennik filozofa #2 27.02.2016: zostać technikiem informatykiem

Już za chwilę wielu uczniów gimnazjów zacznie tworzyć w swojej głowie przemyślenia pod tytułem "Czy technikum informatyczne to dobry wybór?" Czy to był dobry wybór to każdy indywidualnie sobie odpowie po ukończeniu takiej szkoły. Ja podjąłem ten temat, aby przybliżyć czego można się po takiej szkole spodziewać, a czego nie. Co prawda kończyłem takie technikum 4 lata temu i pewnie program nauczania zmienił się z milion razy, ale na pewno nie zmieniło się jedno.