Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Linux na wakacje

W dzisiejszym wpisie o nowej wersji Linuksa, która ukazała się kilka dni temu. Dokładniej mowa tu będzie o mojej ulubionej dystrybucji, czyli o PCLinuxOS. Tym razem na moim notebooku zostało zainstalowane środowisko graficzne KDE oznaczone numerkiem 2011.6. Tak więc zaczynając od instalacji samego systemu to sprawa jest bardzo prosta. Polega to wyłącznie na kilkukrotnym kliknięciu myszką w oknie instalatora. Myślę, że nie powinno to nikomu sprawić jakichkolwiek trudności. Oczywiście nasz nowy system możemy zainstalować na całym dysku lub obok Windowsa. I tak właśnie ja to zrobiłem, czyli mam dwa systemy na komputerze - Linux oraz Windows XP. Co więcej instalator graficzny zrobi to za nas, czyli sam wydzieli odpowiedni rozmiar partycji z dysku twardego pod Linuksa. Bez obawy, że będzie tzw. konflikt systemów, a wręcz przeciwnie, bo wszystko jest OK. Jak wszystkim wiadomo na starcie wybieramy czy chcemy uruchomić system Linux lub Windows. Jeśli chodzi o czas instalacji PCLinuxOS w wersji KDE to oczywiście jest szybka i bezproblemowa, a zajmuje to nam tylko kilka minut. Po zainstalowaniu PCLOS-a na twardym dysku pozostaje tylko jeszcze go spolszczyć. Warto wspomnieć, że również spolszczenie dystrybucji jest bardzo proste, bo wystarczy kliknąć na ikonę na pulpicie, która po naszemu nazywa się menadżer lokalizacji i zaznaczyć Polska. Co do szybkości pobierania spolszczenia to już zależy, jaki mamy łącze internetowe. W moim przypadku było to kilka chwil, ponieważ mój Internet to 10Mb/s i bardzo przydaje się do tego w miarę szybki transfer danych. Jeżeli spolszczenie zostało pobrane to pozostaje nam tylko zrestartować system i już możemy się w pełni cieszyć naszym nowym systemem spod znaku pingwina. W którym mamy już od razu do dyspozycji dobry zestaw domyślnych aplikacji. Co nie znaczy, że jest to jakaś dystrybucja przeładowana programami. Nie, wyłącznie najpotrzebniejsze programy do standartowego korzystania z komputera, a rozmiar pliku ISO wynosi: 699.33 MB. Dokładniej chodzi o to, że bardzo odpowiada mi ten zestaw programów i jak na razie jeszcze nic nowego nie doinstalowałem do systemu. Wyjątkiem było tylko kilka niezbędnych aktualizacji oraz zainstalowałem wtyczkę do przeglądarki Firefox - Adblock Plus i to by było tyle jak na razie. Poza tym nowością w tym wydaniu, jeśli chodzi o oprogramowanie jest możliwość pobrania pakietu LibreOffice za pomocą funkcji LibreOffice Manager. W wcześniejszych wersjach PCLinuxOS dostępny był jak wiadomo pakiet OpenOffice. Jednak ja szczerze pisząc nie przepadam za obydwoma i nie zamierzam ich instalować. Zwłaszcza, że korzystałbym wyłącznie z edytora tekstu, ale pod Linuksa znajdą się lepsze zamienniki takie jak np: AbiWord lub FocusWriter.

Teraz w kilku zdaniach praktyczna recenzja nowego PCLOS-a KDE 4.6.4, czyli jak się sprawuje ogólnie, a także jak wygląda nowy interfejs tejże dystrybucji. A wygląda całkiem nieźle i już na samym początku miłą niespodzianką dla mnie był zmieniony na dużo lepszy i bardziej nowoczesny bootsplash oraz ekran logowania do systemu - kilka dodatkowych zrzutów ekranu znajdziemy - tutaj. Co więcej mógłbym jeszcze dodać o wyglądzie zewnętrznym to domyślnie ustawiony dolny panel na środku ekranu, który może zastać automatycznie ukryty i ten właśnie minimalizm bardzo mi się podoba. Poza tym mamy do wyboru kilka ładnych tapet na nasz pulpit. Dokładniej, jeśli chodzi o sam interfejs to zbytnio nic nie robiłem tylko dopasowałem sobie tapetę, dodałem kilka elementów pulpitu, czyli tzw. plasma oraz ustawiłem wygaszacz ekranu. Dla przykładu w poprzedniej wersji PCLinuxOS KDE 4.5 nie był zainstalowany żaden screensavers i trzeba było doinstalować samemu, ale to był tylko mało ważny szczegół. Za to w tej wersji do dyspozycji mamy kilkanaście efektownych wygaszaczy na ekran naszego monitora. Tak wygląda sprawa z grubsza, jeśli chodzi o odświeżony interfejs środowiska graficznego KDE 4.6. Następną kwestią, o której miałem napisać jest ogólna praca całego systemu. Z którego jestem nie tylko bardzo zadowolony, ale również pozytywnie zaskoczony tym, że na moim nazwijmy to wysłużonym już, notebooku nowa dystrybucja Linuksa chodzi bardzo stabilnie i lekko. Prawie tak samo dobrze jak mało wymagający system Windows XP.

Na zakończenie trzeba oczywiście podsumować jak najbardziej dobrą wersję PCLinuxOS KDE 2011.6 ponieważ w moim odczuciu jest to naprawdę bardzo przyjazna dystrybucja. Podobnie jak było z wcześniejszą wersją to również teraz wszystko, co chciałem działa bezproblemowo. Nie musiałem nic ustawiać, bo wszystko zostało automatycznie wykryte przez system np. karta dźwiękowa, karta graficzna, interfejs bezprzewodowy, bluetooth. Poza tym z tego, co czytałem ten system także dobrze sobie radzi z innymi urządzeniami zewnętrznymi takimi jak: drukarki, skanery, tablety, itp.

r   e   k   l   a   m   a

Mam nadzieję, że chociaż troszeczkę w tym wpisie udało mi się zareklamować moim skromnym zdaniem dobry system, jakim jest PCLinuxOS KDE 4.6.4. Na którym można bardzo miło pracować z różnymi aplikacjami, a wszystko to w ładnym i nowoczesnym interfejsie użytkownika. W tym miejscu warto także dodać, że równolegle ukazały się jeszcze dwie wersje PCLinuxOS, a są to LXDE-2011.06 (rozmiar: 605.55 MB) oraz LXDE-MINI-2011.06 (rozmiar: 508.11 MB) i oczywiście są do pobrania na stronie projektu. Tam też znajdziemy więcej informacji o nowościach, jakie zostały dodane do nowej dystrybucji PCLinuxOS KDE-2011.06.

Pozdrawiam. 

Komentarze