Smash: ciekawa, wypaśniejsza alternatywa dla WeTransfer bez limitu danych

Strona główna Aktualności
Smash, czyli taki WeTransfer, ale bez limitów dla plików, fot. Smash
Smash, czyli taki WeTransfer, ale bez limitów dla plików, fot. Smash

O autorze

Teraz, gdy praca zdalna stała się dla większości normą, niezwykle ważne jest, abyśmy mogli szybko i sprawnie w ten sposób współpracować. Stąd też rosnąca popularność różnego rodzaju narzędzi do tego celu. Francuska firma Smash, będąca konkurentem WeTransfer, właśnie odnotowała rekordową liczbę użytkowników ich usługi (po raz pierwszy i ostatni pisaliśmy o niej dwa lata temu).

Smash – WeTransfer bez limitów dla plików. Oto jak się wyróżnia

Najważniejszym atutem serwisu Smash (dostępny przeglądarkowo, na Androidzie i iOS) jest przede wszystkim brak górnego limitu przesyłanego pliku i reklam w darmowej jego wersji.

Pliki przesyłane Smashem są przechowywane na serwerach firmy przez 14 dni (w przypadku WeTransfer jest to tydzień), a ponadto mamy ich podgląd przed pobieraniem od innych.

Jeśli posiadamy subskrypcję Premium (5 euro miesięcznie) lub Enterprise (10 euro miesięcznie), to możemy chomikować pliki przez 365 dni. Co bardzo przydatne, abonamenty Premium i Enterprise pozwalają również na personalizację przesyłanych przez nas linków, a także hasłowanie naszych plików. Premium i Enterprise pozwalają również na ustalanie własnych reguł do kiedy dany plik ma być dostępny.

W planach Premium (dla pojedynczego użytkownika) i Enterprise (dla pięciu osób) możemy również przygotować dla odbiorcy specjalną wiadomość, którą zobaczy w trakcie pobierania, jak również skomponować treść powiadomienia emailowego.

Administratorzy w wersji Enterprise mogą również uzyskać dostęp do systemu zarządzania pracownikami, a także mieć wgląd w historię, raporty i informacje o usuniętych plikach (te funkcje są także dostępne w Premium).

Smash można również integrować ze Slackiem, niezależnie od używanej wersji.

Zaletami francuskiej platformy są szybkość, minimalizm oraz bezpieczeństwo. Te dwa pierwsze atuty mogę potwierdzić z własnego użytku. Tym trzecim chwali się sama firma, więc akurat tutaj nie mogę za to poręczyć sam.

Jak na szerzej nieznane w Polsce rozwiązanie, okazuje się, że całkiem sporo biznesów korzysta ze Smasha, a wśród nich nawet Disney, Warner Bros., Coca-Cola, Starbucks, Spotify, BBC i... NASA.

Smash na Androida i iOS-a jest dostępny w naszym katalogu oprogramowania.

© dobreprogramy
s