Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Quo vadis, rynku gier?

Zadaję sobie to pytanie od dawna. Takie wnioski wysnułem:

W pewnym roku nastąpił bum na coraz lepszą grafikę w grach komputerowych, coraz bardziej realistyczną. A było to, kiedy wyszedł sławny Crysis. Pierwsza gra z tak realistyczną grafiką. I efektami. Za wszystko odpowiada CryEngine stworzony przez firmę Crytek, który to silnik nadal widnieje na listach jako jeden z najbardziej zaawansowanych. Ale nie o gościu w kosmicznym kombinezonie mowa.

Zauważcie fakt, że na rynku najgłośniej jest o „strzelankach”, FPS – jak kto woli to nazwać. Dlaczego? Sam nie wiem. Może ze względu na tryby kooperacji, które dają naprawdę dużo zabawy? Może dlatego, że twórcy mogą popisać się swoimi grafikami i specjalistami od efektów specjalnych (zabawnie zabrzmiało)? Ale dlaczego w takim razie rzadko wychodzą naprawdę dobre strategie, czy cRPG? Dlaczego prawie żadne gry już nie mają trybu hot-seat, który przecież kiedyś dostarczał najwięcej zabawy. Pograć z bratem, siostrą, kolegą. Wspólnie. Obok siebie. A przecież w wielu projektach hot-seat byłoby wykonalne.

r   e   k   l   a   m   a

Kiedyś twórcy gier nie mieli do dyspozycji super-szybkich komputerów (może mieli, ale wtedy super-szybki komputer był dzisiejszym pecetem przeciętnego gracza). Musieli więc nadrabiać efekty graficzne fabułą i klimatem. Dzisiejsze wydania pozbawione są w większości jakiegokolwiek klimatu. Zazwyczaj jest to „czysta naparzanka”.

Jak patrzę teraz na młodych graczy w sklepach czy innych miejscach – nawet we własnym otoczeniu – to na 95 procent spodziewam się reakcji po pokazaniu gry:

Eee, nieee. Słaba grafa. Nie, nie podoba mi się ta gra.

I, niestety, nie mylę się. Czy rozmowy dwójki dzieciaków

- W co grasz?
- A, gram teraz w X
- A co, grafika dobra?

Dzieciak nie pyta się, czy gra dobra. Pyta się czy grafika dobra (chodzi o to, czy grafika jest „realistyczna”). Oczy, oczy muszą chłonąć, a mózg odrywać się od rzeczywistości, gdyż przestaje odróżniać świat realny od wirtualnego. Osobiście też lubię jak jest dokładna grafika. Ale nigdy, powtarzam – nigdy – nie może być ona do bólu realistyczna. Nie znoszę takich gier. Lubię bajkową grafikę.

A jak już o dopracowaniu mówię, to muszę zauważyć fakt, że twórcy nowych gier rzadko kiedy starają się wydawać dopracowane gry. Zazwyczaj byle szybciej, byle więcej, a potem tylko coraz więcej patchy i fixów o coraz to większych numerkach rosnących z postępem arytmetycznym niczym ciąg Fibonacciego. A gra nadal pozostaje niedopracowana. Oczywiście są odstępstwa od tej zasady. Na przykład sławna firma Blizzard, która cały czas odkłada premierę, ale wydaje grę bez rażących błędów. Tymczasem pierwsza wersja gry Magicka wydana była z bugiem uniemożliwiającym ukończenie pierwszego etapu czyli… tutoriala.

Mam nadzieję, że wpis ten rozjaśnił Wam trochę pojęcie o obecnej sytuacji. Jeśli macie jakieś uwagi, bądź nie zgadzacie się z czymś, to proszę komentować! 

gry

Komentarze