Ataki na Androida to coraz częstsze zjawisko. Nowy rekord może paść jeszcze w tym roku

Strona główna Aktualności
Szkodliwe aplikacje na Androida ciągle nie należą do rzadkości (depositphotos)
Szkodliwe aplikacje na Androida ciągle nie należą do rzadkości (depositphotos)

O autorze

Analitycy bezpieczeństwa z firmy G DATA zwracają uwagę na wciąż nasilające się zjawisko szkodliwych aplikacji dostępnych na platformę Android. W tym roku, tylko do końca trzeciego kwartału zidentyfikowano już 3,2 miliona nowych próbek złośliwych programów, a to o 40 procent więcej w porównaniu do tego samego okresu w roku 2017 i niemal tyle samo, co w całym 2016. Jeśli ten trend utrzyma się do końca grudnia, bieżący rok okaże się rekordowy.

Jak zwracają uwagę specjaliści, taka liczba nowych próbek szkodliwych aplikacji oznacza, że każdego dnia złośliwe oprogramowanie rozpoznawane jest średnio prawie 12 tysięcy razy. Popularność szkodliwych aplikacji właśnie na Androida nie powinna być zaskoczeniem. Analitycy podają, że 8 na 10 osób korzystających ze smartfonów na świecie ma urządzenie właśnie z systemem operacyjnym Google'a. Jednym z głównych powodów, dla których skala zagrożenia jest niepokojąca są z kolei pomijane kluczowe aktualizacje bezpieczeństwa.

Specjaliści zwracają uwagę, że dobre zmiany w zakresie aktualizacji przynosi implementacja Projektu Treble. To nowe podejście do dostarczania łatek, które zadebiutowało wraz z Androidem 8 i pozwala producentom szybciej zapewniać wsparcie do swoich produktów. Niestety, ta zmiana w obliczu całego rynku jest wciąż mało zauważalna. Jak podkreśla G DATA, z Androida 8 korzysta tylko około 1 na 5 smartfonów, a nowszy Android 9 Pie trafił dotąd na mniej niż 0,1 procent sprzętów.

Kluczem do sukcesu ma więc być poświęcenie przez producentów smartfonów większej uwagi aktualizacjom. Jak podaje G DATA opierając się na raporcie technologicznym serwisu The Verge, zmiany w tym zakresie powinny być widoczne już niedługo, dzięki nowym zapisom w umowach Google'a z producentami urządzeń. Twórcy Androida zobowiązują się w nich dostarczać łatki co najmniej przez dwa lata od premiery sprzętu, w tym w pierwszym roku co najmniej czterokrotnie.

Zasady te nie mają jednak zastosowania do wszystkich modeli. Po pierwsze dotyczą tylko tych urządzeń, które pojawiły się na rynku po 31 stycznia bieżącego roku, a dodatkowo mają zastosowanie tylko do tych modeli, które zostały aktywowane przez co najmniej 100 tys. użytkowników. Oznacza to, że mało popularne smartfony mogą być aktualizowane rzadziej.

© dobreprogramy