[EDIT] Zakupy na Allegro i problematyczny InPost

Chciałbym podzielić się z Wami niezbyt miłą historią z zakupów na allegro, która na szczęście (mam nadzieję) zakończy się dobrze.

Kilka dni temu zakupiłem poprzez Allegro odbiornik radiowy. Rzecz przydatna w pracy w biurze - coś pogada, pogra muzyka a i wiadomości można posłuchać.

Zamówienia dokonałem w niedzielę, 3. lutego. Wybrałem opcję dostawy do paczkomatu - łatwy odbiór i nie trzeba cały całego dnia poświęcać na siedzenie w domu i oczekiwanie kuriera.

I tu zaczynają się "schody". Sklep (electro.pl) wysłał paczuszkę w poniedziałek.

Po sześciu godzinach, dostałem potwierdzenie wysłania paczki z inPostu.

Niestety, na tym kończy się typowa marszruta paczki. Jeszcze w czwartek 7. lutego, przed godz. 14, na stronie śledzenia paczki pokazywał się takowy komunikat:

Od środy próbowałem kontaktować się z InPostem odnośnie paczki. Najpierw telefonicznie, później mailowo. Niestety informacje, które od nich dostawałem nie napawały optymizmem.

Po przeczytaniu różnych opinii odnośnie zagubienia paczek przez tą firmę, postanowiłem spróbować kontaktu telefonicznego ze sprzedawcą i poinformować ich o zaistniałej sytuacji. I tu należą się spore brawa dla sklepu. Przyjęli moje zgłoszenie i 7. lutego po południu dostałem telefonicznie informację, że paczka do mnie się odnalazła. Uprzejma Pani w słuchawce, spytała czy cały czas jestem zainteresowany otrzymaniem zamówionego radia. 

Co prawda odpowiedziałem twierdząco - radyjko chciałbym odebrać i mieć w pracy. Niestety jednak, do dnia dzisiejszego (8. lutego, godz. 20) ani widu ani słychu odnośnie możliwości odbioru. Teraz i tak nie bardzo mam pole manewru, przez to że zaczyna się weekend. Ale wydaje mi się, że w poniedziałek po południu, albo we wtorek znowu zacznę wydzwaniać odnośnie przesyłki i ciągłej (?) chęci odebrania urządzenia.

P.S.

Wiem że wielu z Was zaraz pomyśli, coś w stylu "a co ten wpis robi na blogu, przecież takie sytuacje się zdarzają". No cóż. Mi osobiście zagubiona paczka zdarzyła się po raz pierwszy. Natomiast, kiedy firma kurierska zgubiła paczkę mojej siostry to sklep nie był za bardzo skłonny pomóc w walce o dostarczenie. Zresztą w necie można znaleźć sporo opisów podobnych zachowań sprzedających - wzięli kasę za towar, wysłali, a że kurier nie dostarczył to już nie ich problem. Dlatego też postanowiłem podzielić się swoimi przeżyciami.

[EDIT] Wielki finał

Chciałbym podzielić się z Wami szczęśliwym finałem mojej przygody. Wczoraj (czyli w poniedziałek 11.02) około godziny 14 dostałem informację o możliwości odbioru przesyłki. Udało mi się to, koło 17,podczas powrotu do domu. Także dzisiaj od rana radio spełnia swoje założone zadanie - jest naszym "oknem na świat" podczas pracy :-).