Przemyślenia po dwóch tygodniach używania Win phone/mobile? Nie tak znowu strasznie

Wiem że podobnych wpisów można znaleźć w internetach dość dużo. Jednak pomyślałem, że i ja podzielę się swoimi spostrzeżeniami. Od razu przy tym zaznaczę, że nie można mnie zaliczyć do grona fanbojów którejkolwiek firmy :P.

Przez ostatnie 5-6 lat, od początku korzystania ze smartphonów, byłem urzyszkodnikiem platformy google. Przez moje ręce przewinęło się dość sporo modeli, z różnych półek cenowych - od najmniejszych jak Galaxy mini 2 po te "naj" jak S4,S5, Xperia T, Z/Z2 itp. Byłem zachwycony możliwościami konfiguracji - ach te zmiany wyglądów, zmiany romów itp.
Jednak jak to mówią apetyt rośnie w miarę jedzenia a i głowa potrafi zaboleć od nadmiaru rozwiązań. W pewnym momencie zaczęła mnie męczyć ta ciągła pogoń za zmianami, wyszukiwanie nowych modów, nowych romów, skryptów. Doszedłem do wniosku że należy coś zmienić. I zacząłem się zastanawiać czy jest jakaś w miarę sensowna konkurencja do Androida. Apple? no cóż - nie podobają mi się rozwiązania tej firmy, a i cenowo nie zachęca. Blackberry? Niestety spóźniłem się parę lat - platforma jest już (bądź co bądź) martwa. Ubuntu Touch, FF OS itp. to tylko ciekawostki rynku mobilnego.
Mój wybór padł na mobilnego Windowsa, z jeszcze jednego powodu. Mój ojciec od prawie czterech lat używa telefonu z Windą (lumia 820) i system cały czas pracuje z tą samą wydajnością. Mimo wszystko do platformy małomiętkich podchodziłem dość sceptycznie - wszędzie aż huczą informacje że a to mało programów, a to coś tam. Ale wiecie co? Jestem użytkownikiem MS Lumii 640 (LTE) już od dwóch tygodni i jakoś nie zauważyłem za bardzo tego braku aplikacji.
OK. Nie ma aplikacji youtube, czy jakiejś bardziej sensownej przeglądarki (i w sumie to uwiązanie do edge mnie najbardziej boli bo z YT przeszedłem sobie na spotify). Ale cała reszta? Osobiście wychodzę z założenia, że telefon głównie służy do dzwonienia czy wysłania sms. Cała reszta - poczta, internety, wiadomości to tylko dodatki. Że nie mogę wykonać połączenia głosowego przez FB messanger? Zawsze mogę pogadać na czacie czy uruchomić Skype. Że nie można uruchomić FF, Chrome czy innej sensownej przeglądarki? No cóż używanie Edge ciut boli, przyznaję, ale mówiąc szczerze też spełnia swoje zadanie (choć i tak z niecierpliwością czekam na Firefox'a na platformę UWA).
A co z systemem samym w sobie? Przez te kilkanaście dni trudno jeszcze coś więcej powiedzieć. Ale jak na razie jest bardzo zadowolony z responsywności.

Czy zatem, skoro tak wychwalam rozwiązanie Małomiętkich, jest dla każdego? Zdecydowanie NIE. Osobiście uważam, że jest to rozwiązanie dla osób którzy chcą przede wszystkim używać telefonu do tego, do czego został stworzony - rozmowy, smsy, a przy okazji chcą sprawdzić pocztę, obejrzeć film czy skorzystać z neta na mieście. Ale, mimo ignorowania tej platformy przez wielu deweloperów, uważam (przynajmniej jak na razie) że jest to całkiem fajne i warte uwagi rozwiązanie.

Pozdrawiam, i dziękuję za przeczytanie i zapraszam do komentowania i dzielenia się swoimi przemyśleniami.