Xiaomi Mi Band 3 po kilku dniach użytkowania

Niedawno zakupiłem sobie smart opaskę - Xiaomi Mi Band 3. Ciekawy byłem tego rodzaju sprzętu i uznałem, że ten model nada się dość dobrze jako zapoznanie ze światem inteligentnych gadżetów.Znalazłem dość sporo opinii, mówiących że w tej półce cenowej jest to najlepszy wybór.

A więc zaczynamy

Opaskę kupiłem w sklepie stacjonarnym. Stwierdziłem, że nie bardzo chce mi się tym razem bawić w zakupy przez internet i oczekiwanie na paczkę.

Zestaw zapakowany jest w zwykłe kartonowe pudełko. Znajdziemy w nim "pastylkę", pasek i kabel do ładowania. Jest również (bardzo) skrócona instrukcja obsługi w kilku językach. Ku mojemu zdumieniu jest nawet tłumaczenie na język polski. Najciekawsze co możemy z tej książeczki wyczytać to specyfikacja urządzenia.

Niestety przed rozpoczęciem "zabawy" musiałem swój egzemplarz naładować, gdyż nie miał kompletnie żadnej energii.

Także mogę od razu powiedzieć, że ładowanie trwało około 3 godzin. Co prawda ładowałem ją poprzez USB z komputera. Ale muszę znaleźć jakąś ładowarkę z portem USB od któregoż ze swoich starych telefonów i przy następnym ładowaniu sprawdzić, czy uda się cokolwiek skrócić ten czas.

Z tego co wyczytałem, producent gwarantuje 20 dni pracy na jednym ładowaniu. Nie mam jej jeszcze na tyle długo, bym mógł się do tej informacji odnieść. I mówiąc szczerze jestem z deka sceptyczny odnośnie tak długiego czasu pracy. Ale z różnych opinii o tym sprzęcie, jakie są w internecie, można uznać że ta obietnica ma (mniej więcej) pokrycie w rzeczywistości. 

Działanie

Podłączenie opaski do apki od Xiaomi (Mi Fit), na telefonie (Android 4.4+ lub iOS 9+) jest banalnie proste - włączamy Bluetooth, apkę i wszystko robi się samo :P. Samej apki nie przedstawię w obecnym wpisie - nie do końca jeszcze ogarniam wszystko. Ale z tego co mogę powiedzieć jest tam dość sporo funkcji, począwszy od rozszerzonych statystyk ruchu, tętna i snu;

poprzez różne możliwości ustawienia treningu;

aż po ustawienia związane z samą opaską i wyświetlanymi na niej opcjami.

Sama opaska sprawuje się dobrze. Kroki zliczają się nawet podczas prowadzenia wózka, kiedy ruchy ręką są z natury słabsze. Jedyne do czego można by się przyczepić to widoczność informacji na ekranie, w słońcu. Jest prawie zerowa.

Natomiast w pokoju, czy w cieniu widoczność ekranu jest bez zastrzeżeń.

Nie mogę się za bardzo odnieść do dokładności samych pomiarów, czy to kroków czy to tętna. Nie mam jak zweryfikować tych wyników. Jedyne co mnie zastanawia to lekkie różnice w ilości zliczonych kroków przez opaskę i Google Fit. Mieści się to jednak w granicach błędu pomiarowego.

Poza widocznością w słońcu (a raczej jej brakiem) sama opaska sprawuje się dobrze. Praktycznie nie ściągam jej z nadgarstka. Jest na tyle lekka, że nie przeszkadza w aktywnościach. Jej rozmiar również nie stanowi problemu. Martwić może wystający z opaski ekran pastylki. Jednak jak na te kilkanaście dni używania (również przy pracach na podwórku) nie złapałem żadnych rys. Nie zauważyłem również żadnych problemów z paskiem - nie rozpina się ani nie wywołuje (u mnie) żadnych odczynów alergicznych.

Samo sterowanie również nie należy do trudnych. Mówiąc szczerze po przeczytaniu kilku opinii na temat tej opaski, miałem (mylne na szczęście) wrażenie że sterowanie nią przyprawić może o ból głowy. A jest zgoła odmiennie. Całe sterowanie sprowadza się do przesuwania palcem po dotykowym ekranie w górę/dół oraz na boki i naciskaniu/przytrzymaniu "przycisku" pod ekranem. Całe sterowanie, wraz z układem menu można obejrzeć na poniższym filmiku.

Wśród innych funkcji opaski znajdziemy między innymi stoper oraz powiadomienia o połączeniach przychodzących, sms'ach oraz powiadomieniach z różnych aplikacji (Viber, WhatsApp, maila itp.). W aplikacji MiFit można ustawić które powiadomienia będą pokazywane również przez opaskę. Jest również funkcja "Znajdź urządzenie", dzięki której uruchomimy na sparowanym z opaską telefonie dzwonek, co ułatwi znalezienie go.