Dźwięk powiadomień Gadu-Gadu, czyli obrzydzanie wspomnień z dzieciństwa

Jeżeli da się w ogóle zdefiniować „pokolenie Gadu-Gadu”, to będę uparcie przekonywał, że do niego należę. Mimo dość horyzontalnej popularyzacji, GG wyrósł na główny komunikator w Polsce głównie dzięki (ówczesnej) młodzieży, rozszerzając możliwości kontaktów ze znajomymi poza szkołę i rozmowy telefoniczne. Dzisiaj GG jest już dawno melodią przeszłości. Mimo zalet, niegdyś przeze mnie niedocenianych, jakie miałby krajowy, „narodowy” komunikator, dziś tęsknią za nim nieliczni. Głównie ludzie od urodzenia i profesjonalnie starzy duchem oraz przedstawiciele grupy opisywanej przez mój nowy ulubiony mem, czyli piętrowo ironiczne „30-year-old boomer”. 

Niemniej, Gadu-Gadu uchodziło za nasze lokalne, wspaniałe dobro i powód do dumy. Wiele osób wybaczało mu odrażające wzornictwo i paskudne kolory. O tym pokoleniu GG wspomniałem dlatego, że ja i wiele osób mojego rocznika i lat okolicznych ma nieusuwalnie wyryte w pamięci brzmienie dźwięków „wiadomosc.wav” i „dostepny.wav”, rozchodzących się popołudniami na osiedlach. Charakterystyczne powiadomienia GG były wszędzie: można było je usłyszeć na boiskach, dochodzące przez otwarte okna blokowisk, niosły się wplecione w zbyt głośno puszczaną Winampem przez sąsiadów muzykę i tak dalej. Te dźwięki były esencją polskości internetu początku stulecia. Jakże dewastującym odkryciem było więc niniejsze spostrzeżenie:

Okazuje się, że pliki dźwięków GG są opisane – przez Microsoft. Należą bowiem do pakietu Plus! For Windows 95. Ten płatny pakiet dodatków zawierał nowe funkcje, jak Internet Explorer, Pinball, Harmonogram Zadań i Kompozycje pulpitu. Z każdą kolejną wersją Windows, dodatki z Plusa integrowano z systemem i wydawano kolejny pakiet, z nowymi funkcjami. W Polsce lat dziewięćdziesiątych mało kto lubił z własnej woli kupować oprogramowanie, więc dodatki typu Plus! były praktycznie nieobecne. Kompozycje Pulpitu zintegrowano jednak z Windows 98 i zapewne z niego zostały „wyciągnięte” podczas budowania Gadu-Gadu, kompilowanego prawdopodobnie właśnie pod 98. Krótkie badanie plików INF oraz Panelu Sterowania Windows Me pozwoliło odkryć, że istotnie – powiadomienia o wiadomości i dostępności to tak naprawdę dźwięki kompozycji. 

Przejście w tryb online (dostepny.wav) to kopia pliku „Inside your Computer – question.wav” z kompozycji Wnętrze Komputera, a ten nieznośny kręcioł nowej wiadomości (wiadomosc.wav) to kopia „Science Exit Windows.wav” z kompozycji Nauka. 

Cóż, krzywe narysowanie przycisków w Paint’cie było wyżyną kreatywności twórców GG. Skomponowanie dźwięków to już za dużo roboty. Wieje od tego estetyką lat 90-tych: warzywniakiem w hallu ZSMP, kioskiem Kolportera w budce dróżnika postawionej na terenie sprywatyzowanego parkingu Milicji i tak dalej. Taka zaradność to oczywiście naruszenie licencji. Te pliki nie były otwarte do dystrybucji, mimo częstej obecności na dyskach już zainstalowanych systemów.

Ech. Co za dziadostwo :D