Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Bluboo Picasso – chińska propozycja dla małego portfela

Nie wszystkich stać na topowe marki telefonów, które po roku wydajnościowo stają się równe słuchawkom za złotówkę w abonamencie. Trzeba sobie zadać pytanie, czy opłaca się wydawać tyle hajsu dla 365 dni fanu? A jeszcze gorzej jak spadnie i się stłucze szybka. Dalej – czy to, czym są naszpikowane, jest nam niezbędne do życia? Ten multum rdzeni, dużo ramu i super hiper aparat – przecież to wszystko to jeden wielki chwyt marketingowy.

Może warto rozejrzeć się za czymś tańszym? Przynajmniej jak spadnie, albo wpadnie w czyjeś lepkie łapki to tylko danych żal. Ale czy telefon za 70 dolarów może być wystarczający? Ja powiem, że tak. Znalazłem doskonały przykład. Jest nim Bluboo Picassso, który już był recenzowany na łamach portalu przez Mateusza i Krzysztofa.W niebieskim pudełku z Picasso dostajemy niewiele.

X1-II – multimedialny żółwik od Zidoo po raz drugi

Nie tak dawno, bo w lipcu ubiegłego roku, opisywałem jeden z bardziej udanych produktów Zidoo, a był nim androidowy odtwarzacz multimedialnym zwany X1. Po ogromnym sukcesie producent zdecydował się wydać odświeżoną jego wersje X1-II, którą wyposażył w czterordzeniowy procesor Rockchip RK3229.

Zawartość opakowania i kadłubek

Jak każdy produkt sygnowany logiem Zidoo, tak i ten dostarczany jest w sztywnym, białym kartonie, który z reguły jest podzielony na dwa segmenty. W górnym znajdziemy „jednostkę centralną”, podczas gdy reszta z akcesoriów znajduje się w dolnej części. W skład zestawu wchodzi mała instrukcja w języku angielskim, dość długi kabel HDMI, pilot i zasilacz 5V / 2A.Najwyraźniej model X1-II obudowę, dość oryginalną jak na tego typu urządzenia, odziedziczył po swoim poprzedniku. Moja wersja została zabarwiona na kolor żółty, lecz także dostępna jest wersja srebrna. Całość wykonano z błyszczącego tworzywa sztucznego.Na froncie został umieszczony czujnik IR i dwukolorowa dioda LED (informująca o stanie urządzenia). Wszystkie wejścia są z tyłu urządzenia.

Koogeek – łazienkowa waga z BT i WiFi

Z każdym nadejściem wiosny obiecuję sobie, że zmienię swój styl życia i będę bardziej fit. Jednak wszystko rozbija się o systematyczność: zdrowe żywienie, ćwiczenia. Czasami dodatkową motywacją jest stanięcie oko w oko z wagą. Moja dotychczasowa waga łazienkowa, z Pepco za dychę, coś tam pokazywała, lecz codzienne pomiary odbiegały od siebie diametralnie. Postanowiłem więc rozejrzeć się za czymś bardziej inteligentnym i oczywiście precyzyjnym. W końcu żyjemy w czasach gadżetów spod znaku smart. Dzisiejsze wagi wiele potrafią (prócz ciężaru ciała, pokażą także inne parametry). Dobrym przykładem jest Koogeek firmy TomTop, próbującej wkroczyć na rynek urządzeń kontrolujących stan zdrowia. Trzeba przyznać, że ich gadżet ma bardzo nowoczesny i zarazem neutralny wygląd. Na pewno będzie się bardzo dobrze wpasowywał  w każdą łazienkę. Całość wykonano z tworzywa sztucznego, a górę pokryto hartowanym szkłem ITO). Został on wyposażony w duży, segmentowy wyświetlacz, który jest podświetlany na niebiesko.

Doogee P1 – z projektorem w kieszeni

Gdy za każdym razem zapuszczam się w internetowe czeluści, wiem, że odkryje coś nowego. Niecały miesiąc temu natknąłem się na dość ciekawy gadżet chińskiej firmy Doogee. Był nim mini projektor. Od razu zaświeciła mi żaróweczka, że z miłą chęcią „pomacałbym” to ustrojstwo. Nie było na co czekać i powziąłem wszelkie możliwe środki, aby P1 znalazł się na moim biurku. No i stało się. Mam go!Urządzenie jest zapakowane w kolorowy kartonik, który nawiązuje do jego obudowy. Na wieku, prócz motta „Life starts form smart Cube” i nazwy modelu, nie znajdziemy nic więcej. W środku krotnik został podzielony na trzy segmenty, z którego w każdym znajdziemy część zestawu: projektor, ładowarkę 2A i kabel microUSB.

Przyglądając się samemu P1, na pewno można dostrzec, że posiada on niestandardowy i zarazem oryginalny wygląd, który zwraca na siebie uwagę. Ma kompaktowe rozmiary, 62 x 62 x 62 mm, prawie jak kostka Rubika. Z przodu urządzenia znajduje się „okienko”, przez które lampa rzuca obraz.

Elephone Explorer Pro — chińska konkurencja dla GoPro?

Firmy z Kraju Środka nigdy nie spoczywają na laurach. Ciągle starają się ulepszać swoje produkty i dokładać kolejne do portfolio. Niecały rok temu Xiaomi zaprezentowała własne kamerki sportowe Xiaoyi, które dobrze wpasowały się w ten rynek. Teraz Elephone chce powtórzyć sukces konkurenta i wprowadza kilka własnych modeli.

Jednym z nich jest Elephone Explorer Pro, który niedawno trafił w moje ręce. Dobrze się złożyło, bo poprzedni sprzęt uległ ekstremalnemu zużyciu i (tak czy siak) trzeba było rozejrzeć się za czymś nowym – niedrogim. W tekturowym opakowaniu, prócz kamerki, producent zamieścił ogrom akcesoriów, dzięki którym przymocujemy urządzenie tam, gdzie będzie wymagała tego Potrzeba. W zestawie znajduje się między innymi wodoszczelna obudowa, uchwyt do roweru i statywu. Samo wykonanie kamerki nie odbiega od standardów innych producentów i prezentuje się dobrze. Oczywiście z przodu został umieszczony obiektyw SONY IMX117 i przycisk włączający urządzenie / zmieniający tryb pracy. Ścianki zostały pokryte gumową teksturą.

Smart Herb Garden od Click & Grow, czyli miniogródek we własnej kuchni

Często zadaje sobie pytanie, czy jeszcze coś mnie zaskoczy wśród nowych gadżetów? Pomysłowość ludzka nie zna jednak granic, czego dowodem jest Smart Herb Garden. Producent obiecuje, że dosłownie każdy z tym gadżetem może zostać ogrodnikiem. Deklaruje także, że jest inspirowane technologiami wykorzystywanymi przez NASA, dzięki którym rośliny rosną szybciej i są pożywniejsze. W sadzonkach nie znajdziemy żadnych szkodliwych substancji takich jak pestycydy, fungicydy, insektycydy czy innych hormonów roślinnych.Kupując zestaw startowy, otrzymujemy trzy minidoniczki z bazyliami. Prócz nich w sklepie dostępny jest szeroki wybór innych ziół, który ciągle się powiększa. Dołączone kapsułki wystarczy włożyć do doniczki, dolać wody i podłączyć do prądu. Na tym nasz wysiłek się kończy.

W kapsułkach znajduje się odpowiednio spreparowana gleba z ziarenkami roślin, zaś dzięki „wbudowanym czujnikom” (ta jasne) możemy być pewni, że nawodnienie, dostarczenie tlenu i składników odżywczych jest na optymalnym poziomie. Takie rozwiązanie nie wymaga od ogrodnika-amatora żadnego wysiłku.

RestOn — śpij dobrze i wiedz jak śpisz

Jak daleko możemy się posunąć w monitorowaniu swojego organizmu? Już teraz obwieszamy się inteligentnymi opaskami, które sprawdzają nasze tętno, ilość spalonych kalorii czy liczbę przebytych kroków w ciągu dnia. Ja nie należę do osób aktywnych. Maksymalnie raz, może dwa razy w tygodniu przejdę się na siłownie — obok jest świetny kebab. Jednak najbardziej z aktywności fizycznych lubię sen, dlatego zacząłem się przyglądać producentom, którzy na stronach crowdfundingowych prześcigają się w pomysłach, aby zaoferować coś nowego dla takich ludzi jak ja. Jednym z takich produktów sfinansowanych na Indiegogo jest RestOn firmy Sleepace. Gadżet ten naprawdę zasługuje na miano trackera dla śpiocha ;)RestOn po wyjęciu z pudełka robi bardzo dobre wrażenie. Jest niewielki i wykonany z bardzo dobrych materiałów. Widać, że projektanci wzięli pod uwagę wszystkie aspekty, aby stworzyć perfekcyjne urządzenie monitorujące sen.

Xiaomi Redmi Note 3 to 5,5 cala dla każdego

Xiaomi poza swoimi flagowymi modelami Mi, także posiada pokaźną flotę tańszych telefonów zwaną Redmi. Nie tak dawno przedstawiałem 5’’ Xiaomi Redmi 3, który w mojej kieszeni zamienił już wysłużonego Redmi 2. Teraz chciałbym Wam przybliżyć kolejny model. Będzie to Xiaomi Redmi Note 3, który miałem możliwość testowania dzięki życzliwości mojego przyjaciela. Aktualnie ta słuchawka dostępna jest w trzech kolorach szarym/srebrnym/złotym, z różną wielkością pamięci ram 3/2 GB i pamięcią flash 16/32 GB. Te detale mają uzasadnienie w swojej cenie, dla zainteresowanych odsyłam do sklepu Gearbest.com, gdzie owy egzemplarz został zakupiony. Xiaomi Redmi Note 3 na rynku pojawił się w listopadzie ubiegłego roku, więc swobodnie można o nim powiedzieć, że jest Świeżakiem.

Xiaomi Redmi 3 — nowy standard dla budżetowych słuchawek

12 stycznia bieżącego roku na rynku pojawił się nowy model telefonu od Xiaomi. Był nim Redmi 3. Od razu po zaprezentowaniu zgromadził rzeszę fanów i jednym z nich byłem ja. Po udanym modelu Redmi 2, który wiernie i bezawaryjnie mi służy, postanowiłem zainwestować trochę juanów i zakupić jego następcę. Xiaomi Redmi 3 napędzany jest przez ośmiordzeniowy procesor Snapdragon 616. Także został wyposażony w 2 GB pamięci RAM oraz 5-calowy wyświetlacz IPS w rozdzielczości HD. Telefon działa pod kontrolą systemu Android 5.1, oczywiście wraz z nakładką MIUI 7.1.

W opakowaniu z Redmi 3 otrzymujemy niezbędne minimum: ładowarkę 2A, kabel micro-USB, obrazkowaną instrukcję i metalową „wykałaczkę” do otworzenia szufladki na SIMy. Wszystko zapakowany w schludny biały kartonik.Nowy model od Xiaomi jest większy od swojego poprzednika. Jego wymiary to 139,3 x 69,6 x 8,5 mm, więc jest o 5mm wyższy, 2mm szerszy, ale o milimetr cieńszy niż Redmi 2. Także waga uległa zmianie, większa bateria i większy wyświetlacz dodaje kilka dodatkowych gram. Całość zamyka się, w około 144g.

Zidoo X5 – androidowy Set-top-box

Zidoo nie odpuszcza i w jego ofercie pojawił się kolejny produkt. Model X5 został wyposażony w czterordzeniowy procesor Amlogic S905, 1 GB pamięci RAM i 8 GB flash.

Kilka tygodni temu zwędrował do mnie jeden egzemplarz. Początkowo nie nadawał się do użytku, przez niestabilne oprogramowanie. Jednak już po pierwszej aktualizacji wszystko nabrało kolorów.

Standardowo Zidoo X5 jest pakowany w biały kartonik z wielkim zielonym nadrukiem nazwy modelu. W środku znajdziemy wszystko, co jest potrzebne do uruchomienia odtwarzacza, czyli Zidoo X5, standardowy pilot, zasilacz i kabel HDMI. Dodatkowo producent dorzucił krótką ulotko-instrukcje, ale przecież nikt tego nie czyta ;)Obudowa X5 nie jest klasyczna.