Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

ASUS Transformer Book Trio - wynalazek?

Od dłuższego czasu nasz rynek zalewają różne "wynalazki" od wibrującej bielizny po książki "odtwarzające" emocje bohaterów i do takich kategorii zaliczyłbym także ASUSa Transformer Book Trio, którego z miłą chęcią testowałem i recenzje jego wam prezentuje.

Oczywiście owa recenzja nie powstałaby, gdy nie uprzejmość @Juliuszka i redakcji DP - za to zaufanie wam dziękuje!

"Wynalazek" bo tak będę pisał o Asusie Trio trafił do mnie w piątek 7 lutego, więc trochę czasu już ze mną spędził. Na początku wielka euforia, że takie cacuszko wpadło w moje ręce - zaś z czasem emocje opadły i zacząłem widzieć wady, ale zacznijmy od początku.

r   e   k   l   a   m   a

ASUS Transformer Book Trio to kolejna generacja znanych i docenianych na rynku IT transformerów tajwańskiego producenta. Ten komputer jest kolejnym krokiem w ich ewolucji, która przyniosła dosłowne połączenie dwóch urządzeń w jedno.

Pierwszym z nich to tablet o parametrach:


  • Ekran: 11.6" IPS - Full HD (1920 x 1080) i 10 punktowy dotyk;
  • Procesor: Intel Atom Z2560 ;
  • RAM: 2 GB LPDDR2 1066 MHz;
  • Pamięć: NAND 16 GB (tak naprawdę 11,32 GB dostępnych dla użytkownika) + slot kart microSD;
  • Akumulator: 19 Wh,
  • System: Google Android 4.2.2 Jelly Bean

zaś drugim jest dock zawierający o wiele mocniejszy zestaw:

po za oczywiście wewnętrznymi bebechami "wynalazek" także posiada w docku dwa porty USB 3.0, mini-DisplayPort, micro-HDM i wyjście audio. W tablecie mamy odrębne wyjście audio, czytnik micro-SD oraz port micro-US.

Design całego urządzenia jest antonimem do słowa paskudny, jakbym inaczej napisał to bym po prostu was okłamał, ale nie ma co bajdurzyć czas brać się za szczegóły!

Górna część obudowy wykonana jest z aluminium, dzięki czemu mamy wrażenie kontaktu z naprawdę solidną (i zarazem stylową) konstrukcją - i tak naprawdę jest. Obudowa nie ugina się, a żeby tak się stało - naprawdę musimy użyć siły. Dość ciekawym pomysłem jest miejsce umieszczenia tylnej kamery, albowiem jeśli tablet jest umieszczony w Docku to znajduje się ona w dolnej-lewej części, a co za tym idzie ciężko z niej skorzystać jeśli taka potrzeba zaistnieje.

Obracając "górę" o 180 stopni napotykamy ekran IPS Full HD, który moim zdaniem reprezentuje wysoki poziom. Mi osobiście na tym wyświetlaczu pracowało się bardzo komfortowo, żałuje że mój laptop takiej matrycy nie posiada. Do kątów widzenia, a także do odwzorowania kolorów nie można się przyczepić - chociaż ja wymagający użytkownikiem nie jestem - bo i tak większość czasu mam dopaloną konsolę ;)

Idąc niżej napotykamy już wspomniany Dock, który przykuwa wzrok swoją prostotom, która zarazem jest elegancka. Klawiatura, a bardziej jej układ, który spotykamy w Trio nie jest niczym nowym - jest to znane rozwiązanie Asusa, które tajwański producent wykorzystuje w większości swoich modeli. Tak samo jak w moim Asusie R500V taki i w "wynalazku" klawisze wciskają się głęboko i stawiają przyjemnie odczuwalny opór. Dlatego nie miałem żadnego problemu z przesiadką na ten model testowy. Jedyną wadą jaką dostrzegam w klawiaturze to brak podświetlanych klawiszy, których moglibyśmy się spodziewać w cenie tego sprzętu.

Gładzik wykorzystany w Trio zasługuje na uznanie. Dla mnie jest on kanonem, który powinien zostać narzucony wszystkim producentom takiego sprzętu. Choć touchpad nie posiada dużych wymiarów to praca na nim jest naprawdę zacna - nie zdarzyło mi się przez te w dwa tygodnie aby kursor gdzieś mi zwiał lub przemieścił się w miejsce, w które sobie nie życzę.

Jeszcze jedną rzeczą wartą pochwały w Trio to system chłodzenia, który nawet przy dużym obciążeniu Docka, daje radę! Dzięki czemu cała konstrukcja nie znacznie się nagrzewa, zaś pracujący po cichu wentylator odprowadza nadmiar ciepła - nie przeszkadzając w pracy użytkownikowi.

System i system drugi

W trio systemy są dwa jeden w Docku drugi, zaś w ekranie, ale chyba już o tym wspomniałem... Więc do rzeczy! Android jak i Windows 8 działają niezależnie i trzeba poświadczyć, że nie ma z nimi żadnego problemu, nie przycinają się, nie mulą więc wszystko jest OK! Jeśli tablet znajduje się w Docku możemy bezproblemowo przełączać się między nimi za pomocą dodatkowego klawisza na klawiaturze (ten po prawej stronie od F12).

Obydwa OSy komunikują się między sobą, przykładowo jeden potrafi wykryć czy drugi jest włączony i na odwrót, współdzielą informację do jakiej sieci bezprzewodowej jesteśmy teraz podłączeni, czy informację o rozładowaniu baterii (Dock zawsze doładowuje baterię tabletu, gdy występuje taka potrzeba). Także potrafią współdzielić swoją pamięcią - tablet jest widziany jako pod montowane urządzenie, zaś Dock udostępnia swój dysk Androidow za pomocą protokołu samba.

No i tyle dobrego...

Tak jak pisałem we wstępie po jakimś czasie użytkowania Trio moje emocje opadły i zacząłem dostrzegać wady. Złych stron może nie jest dużo, ale w sprzęcie z tej półki tych akurat powinno nie być.

Nie wiem czy dysk w egzemplarzu testowym był w pełni sprawny, ale jeśli tak to współczuje właścicielom tego Asusa. Owy dysk (HGST HTS545050A7E680 ) wykorzystany w Trio to jakiś pomrukujący twardziel, który na kolanach zachowuje się jak jeden z moich kotów - tylko że one mruczą kiedy jest im przyjemnie, a ten wydaje te dźwięki z siebie praktycznie przez cały czas gdy się go użytkuje - może jemu jest miło, ale zdecydowanie użytkownikowi to zaburza komfort pracy.

Kolejną widoczną wadą jest mocowanie ekranu, które choć wykonane jest z dobrego materiału to nie jest idealnie spasowane z resztą. Po zadokowaniu w "zawiasie" mamy kilka milimetrów luzu co powoduje że wyświetlacz po prostu się rusza - nie sądzę aby to rozwiązanie było solidne.

Filmik prezentujący "kolibotanie" ;)

Ostatnią wadą jaką dostrzegłem podczas użytkowania "wynalazku" to problem, który występuje podczas przełączania się miedzy systemami. Czasami po przejściu z Androida na Windows nic nie jesteśmy w stanie uraczyć niczego - na ekranie po prostu CZARNOŚĆ - w tym momencie pomaga tylko uruchomienie ponowne Windowsa. Wyszperałem gdzieś na jakimś ausowym forum że to issue pojawiło się w raz z aktualizacją Windowsa 8 do wersji 8.1 i do momentu powstawania tego wpisu nie zostało to wyleczone. Ja mój egzemplarz testowy dostałem już z zaktualizowanym Windowsem, więc nie mogę potwierdzić jak było wcześniej.

Słowo podsumowania

ASUS Transformer Book Trio to "wynalazek", który dla mnie jest tylko ciekawostką. Hybryda tabletu z notebookiem jakoś mnie nie przekonuje - wolę posiadać dwa odrębne urządzenie z dwoma niezależnymi ekranami ;) a za cenę Trio możemy swobodnie takie dwa sobie sprawić :) 

sprzęt inne

Komentarze