AVerMedia Live Gamer Extreme — niezbędnik Youtubera

Od kilku dobrych lat obserwuje się zjawisko, gdzie ludzie wolą oglądać, jak ktoś gra w grę, niż sami po ten tytuł sięgnąć. W sieci namnożyło się pełno kanałów youtube i twitch streamujących rozgrywkę i przyciągających rzeszę dzieciarni. Oczywiście taka moda otworzyła nowe horyzonty na produkcję sprzętu do przechwytywania wideo i udostępniania ich w sieci.

AVerMedia skorzystała z tej szansy i zaczęła dostarczać takie dedykowane akcesoria dla tego kiedyś nietypowego rynku. Jednym z takich urządzeń jest AVerMedia Live Gamer Extreme.

Ten model istnieje na rynku już dwa lata, ale swoimi możliwościami nawet dzisiaj może swobodnie pomóc w kwestiach technicznych rozwinąć kanał na YT. Jestem nawet pewien, że większa rzesza popularnych streamarów właśnie z narzędzi AVeMmedii korzysta.

Live Gamer Extreme, w skrócie LGX to małe-niepozorne plastikowe pudełko o wymiarach 145,3 x 97,2 x 29 mm i wadze 182 gramów. Z przodu umieszczono dwa wejścia miniJack. Jedno dla mikrofonu, aby móc bez problemu podłożyć komentarz podczas nagrywania rozgrywki, drugi dla dodatkowego dowolnego źródła.

Tuż nad przednim panelem znalazła się dwukolorowa dioda informująca o stanie pracy urządzenia .

Górna część obudowy to ramka, pod którą możemy włożyć własną etykietę, aby spersonalizować urządzenie. W dedykowanym oprogramowaniu do obsługi LGX znajdzie się także mały kreator do tworzenia, ów wlepki. Po wydruku wystarczy tylko wyciąć stworzone dzieło i wsadzić na miejsce oryginału.

Wszystkie najważniejsze gniazda znalazły się z tyłu urządzenia: USB 3.0 (do zasilenia i komunikacji z komputerem), Component i 2xHDMI (wyjście/wejście).

W pudełku z gadżetem znajdziemy przewody, które pozwolą nam podłączyć je do naszej konsoli, czy pc. To do czego można się przyczepić to długość przewodów, w moim wypadku musiałem skorzystać z wcześniej zakupionego kabla HDMI, bo ten był ewidentnie za krótki.

LGX bez dedykowanego oprogramowania byłoby tylko kawałkiem plastiku i krzemu. AVerMedia dorzuca do zestawu swoją autorską aplikację RECentral (na czas pisania recenzji jest dostępna wersja 4). Narzędzie jest intuicyjne i proste w obsłudze. Wszystkie funkcje programu dostępne są jak na dłoni.

Główne menu to rolka, dzięki której możemy przełączać się pomiędzy trzema sekcjami:

  • Ujęcie / Strumień
  • Ustawienia
  • Galeria zapisanych sesji

Najważniejszą pozycją jest ta pierwsza, gdzie ustawiamy „Scenę” (wygląd) naszego nagrania i źródła (między innymi: HDMI, zewnętrzna kamera, strona www i pulpit naszego PC).

Wszystko jest konfigurowalne, w trybie przeciągnij i upuść. Możemy zmieniać rozmiar okienek i przesuwać ich pozycję — nawet w czasie nagrania. Ilość scen jest dowolna, co pozwala na dynamicznie przełączanie się między nimi podczas sesji nagraniowej.

Kolejnym krokiem jest wybór profilu jakości nagrywanego wideo. Producent zdefiniował cztery podstawowe:

  • Domyślny (1920x1080@30p | 10min nagrania zajmuje około: 462 MB)
  • Optymalny (1920x1080@60p | 10min nagrania zajmuje około: 553 MB)
  • Dobry (1280x720@30p | 10min nagrania zajmuje około: 262 MB)
  • Normalny (848x480@30p | 10min nagrania zajmuje około: 141 MB )

Oczywiście jakość możemy definiować ręcznie. Dla tego grabbera maksymalną rozdzielczość, jaką będziemy mogli ustawić jest Full HD (1920 x 1080), 60 fps, bitrate 60 Mb/s. Zaś jeśli chodzi o metodę kompresji, to mamy do wyboru programową obsługę H.264 lub OSV (sprzętowe od Intela).

RECcentral oferuje także proste narzędzie do montażu w czasie nagrania!

Live Gamer Extreme nie tylko pozwala przechwytywać wideo, ale także streamować je bezpośrednio do youtuba, czy innych popularnych serwisów. Wystarczy tylko przełączyć zakładkę na “Stream”, i kliknąć duży niebieski przycisk. Wcześniej oczywiście musimy zdefiniować, gdzie naszą sesję nagraniową chcemy “wypchnąć” i wprowadzić odpowiednie dane, wybrać jakość i kodek.

Ja testowałem LGX z youtubem i RTMP i muszę przyznać, że z prostszym narzędziem się nie spotkałem. Wszystko działa od pierwszego kliknięcia.

Zgrywałem/Streamowałem obraz z Xbox One S, PS4 i RaspberryPi 3 bez jakiegokolwiek problemu. Dzięki wyjściu HDMI Out w LGX podłączenie jego do sprzętu jest praktycznie transparentne dla konsoli i telewizora. “Przelot” moim zdaniem nie generuje opóźnień, choć producent wspomina o jakimś, ale minimalnym. Na obraz telewizora trafia tylko, to co wchodzi z źródła przez port HDMI In do LGX. Resztę nakładek z “sceny” zobaczymy tylko na podglądzie na żywo w aplikacji RECentral, który jest delikatnie opóźniony, ale to zrozumiałe, ponieważ nałożenie pozostałych elementów sceny i zapis na dysku trochę zajmuje.

I jeszcze raz AVerMedia Live Gamer Extreme to urządzenie stworzone do zgrywania (grabowana) wideo z wszelakich konsol, komputerów i nie tylko. Obsługa jego jest dziecinnie prosta, ale to wszystko ma swoją cenę. Aktualnie AVerMedia wycenia go na ponad 500zł, czy to drogo? Moim zdaniem nie! Choć niektórzy mogą powiedzieć, że programowo i za darmo też możemy osiągnąć podobny rezultat. Jednak zgrywanie programowe kosztuje moc obliczeniową naszego PC, a tu wszystko załatwia LGX z oprogramowaniem RECcentral. Przede wszystkim musimy sobie odpowiedzieć, czy potrzebujemy takiego urządzenia? Dla moich przyszłych testów i recenzji na pewno ono by się przydało, ale gamingowym youtuberem na pewno nie zostanę.