Cooler Master MasterSet MS120 — kombo dla początkującego gracza

MasterSet MS120 to nic innego jak niedrogi zestaw klawiatury i myszki z dostępnych w ofercie Cooler Mastera. Myszka wygląda zupełnie jak subtelny MM520, który recenzowałem ponad rok temu. Producent, aby obniżyć cenę zestawu zmienił sensor na Avago 3050. Reszta parametrów pozostała taka sama. Oszczędności również pojawiły się klawiaturze, która nie posiada mechanicznych przełączników. Cooler Master zastąpił je własnym rozwiązaniem typu mem-chanical.

Zestaw zapakowany jest w dość duży karton, w środku myszka została zabezpieczona piankową otuliną. Poza recenzowanymi peryferiami znajdziemy jeszcze instrukcję obsługi, opisującą skróty na klawiaturze.

Oba urządzenia mają minimalistyczny design, który jest znakiem rozpoznawczym Cooler Master.

Od góry klawiatura przypomina model MasterKeys Pro w wersji L (w zeszłym roku testowałem model S bez klawiatury numerycznej). Obudowa w całości wykonana jest z tworzywa sztucznego, które wydaje się dość wytrzymałe, aby służyć przez kilka lat. Choć posiada panel numeryczny, to jej wymiary nie są przesadzone: 441 x 132,5 x 38 mm (dł. x sz. x wys.). Warto wspomnieć, że nad numpadem znalazły się cztery podświetlane litery NCSG, które odpowiadają opcjom Num Lock / Caps Lock / Scroll Lock / Game Mode.

Czcionka naniesiona na przyciskach jest prosta i czytelna — żadnego super futurystycznego klimatu. Za co bardzo cenię tajwańskiego producenta, bo dzięki trzymaniu designerskiej fantazji na wodzy, jego produkty stają się bardziej uniwersalne i mogą wyjść poza jaskinia gracza. Standardowo na przyciskach gdzie powinna powiewać flaga Windows, pojawiło się logo marki.

Na spodzie klawiatury rozlokowano cztery gumowe nóżki, z których standardowo dwie można podnieść, aby zmienić kąt nachylenia klawiatury. Urządzenie z komputerem łączy się za pomocą przewodu o długości 1,8 metra.

mem-chanical by Cooler Master

Kluczową cechą tej klawiatury z zestawu MasterSet MS120 jest to, że każdy z przełączników jest hybrydą rozwiązania membranowego i mechanicznego.

W skrócie jak działa przełącznik membranowy a mechaniczny:
 aktywacja przycisku jest rejestrowana, gdy powierzchnia przewodząca pod gumową membraną styka się z obwodem elektrycznym. Tymczasem mechaniczne przełączniki są wyposażone w sprężynę, a naciśnięcie przycisku jest rejestrowane, kiedy dwa metalowe elementy (blaszki) się ze sobą zewrą.

Każdy z producentów opracował swoje własne rozwiązania mem-chanical, które różnią się w zakresie naśladowania pełnych mechaników. Cooler Master w swoim koncepcie wykorzystał plastikową zapadkę i sprężynę, która odpowiada za szybki powrót klawisza do pierwotnego stanu. W całości dając poczucie zachowania podobnego do mechanicznego przełącznika. Aktywacja następuje w dokładnie taki sam sposób jak w rozwiązaniu membranowy, więc musimy wcisnąć przycisk praktycznie do samego końca (2,0 mm). Żywotność tego rozwiązania jest szacowana na 50 milionów aktywacji.

Ów przełączniki mają dość przyjemny feeling, są bardzo delikatne i czułe. Dają całkiem fajne wrażenie podczas pisania i grania. Naprawdę można utożsamić je z czerwonymi Cherry MX. Są bardzo hałaśliwe. Dodatkową cechą łączącą je z wisienkami to trzon, który jest zgodny ze standardem zaproponowanym przez niemieckiego producenta. Oryginalne nasadki klawiszy wykonane są z przezroczystego tworzywa ABS, które później malowane jest na czarny kolor, a czcionka wycięta jest laserowo.

Obudowy przełączników są przezroczyste, co zapewnia maksymalne rozproszenie światła. Jest to rozwiązanie, które świetnie się sprawdza przy podświetlenie RGB. Konfigurować je możemy tylko za pomocą skrótów/kombinacji dostępnych pod klawiszem Fn. Jest to rozwiązanie, które Cooler Master stosuje w każdej ze swoich klawiatur. Nazywa się ono On-the-fly system i umożliwia także nagrywanie makr.

Klawiatura nie radzi sobie dobrze z jednoczesnym wprowadzaniem wielu klawiszy. Jest to trochę rozczarowujące, ponieważ reklamowana jest jako ekwipunek dla gracza. Plusem jest zastosowany anti-ghosting dla klawiszy WSAD, który sprawdzi się na pewno w grach FPS.

Jak wspomniałem na samym początku myszka z zestawu MasterSet MS120 jest wyglądowo zbliżona do MasterMouse MM520. Główną różnicą w specyfikacji jest zastosowanie tańszego sensora Avago 3050. Myszka jest bardzo lekka. Waży 105 gramów, a jej wymiary to 118 x 78,5 x 39,5 mm (dł. x sz. x wys.).

Tak samo, jak MM520 została wyposażona łącznie w sześć przycisków: LPM, PPM, ukryty w rolce, jeden nad nią i dwa duże boczne po lewej stronie pełniące funkcję wstecz i dalej . Pod dwoma głównymi klawiszami znalazły się japońskie przełączniki Durable OMROM. Klik ich jest cichy, wyczuwalny i responsywny. Przyciski boczne są dobrze rozstawione i sprawiają wrażenie sprężystych.

Dla dłoni bryła gryzonia jest bardzo ergonomiczny. Dostosowano ją dla praworęcznych użytkowników preferujących chwyt Claw lub Palm Grip. Faktura obudowy gryzonia może na początku irytować, ze względu na swoją chropowatość, ale to nie jest cecha, którą można rozpatrywać w kategorii wad. 

Kółko przewijania jest płynne, przeskok jest charakterystyczny i przez to precyzyjny. Wciśnięcie przycisku pod rolką nie sprawia żadnego problemu. Scroll został powleczony gumową powłoką, dzięki czemu place na rolce się nie ślizga.

Mysz została wyposażona w sensor optyczny Avago 3050. Producent oferuje cztery stałe ustawienia DPI 500, 750, 1500 i 3500. Czujnik najlepiej działa na rozdzielczości drugiej. Przyznam, że nie jestem fanem tego sensora. Skreśla go bardzo wysoki LOD — prawe 4 mm dodatkowo czujnik nie radzi sobie dobrze z plastikowymi podkładkami, a dodatkowo posiada akcelerację pozytywną.

Myszka z zestawu MasterSet MS120 również nie wymaga oprogramowania do pracy. Nie ma możliwości zmiany zakodowanych domyślnie wartości DPI na inne. Zmiana DPI jest możliwa poprzez naciśnięcie środkowego przycisku za kółkiem przewijania. Rozróżnienie aktywnego profilu DPI jest możliwie dzięki dwóm strefom iluminacji logo i kółka przewijania.

  • czerwony - 500 DPI
  • niebiecki - 750 DPI
  • fioletowy- 1500 DPI
  • zielony - 3500 DPI

Dobry duet dla początkującego gracza i nie tylko

MasterSet MS120, to dobry zestaw biorąc pod uwagę stosunek jakości do ceny. Oczywiście, aby utrzymać cenę na poziomie 250zł. Cooler Master musiał pójść na kilka istotnych cięć kosztów. Pierwszym z nich było zastosowanie autorskich przełączników typu mem-chanical w klawiaturze, które dobrze naśladują rozwiązania mechaniczne, a w szczególności charakterystyczny klik. Kolejnym cięciem był sensor Avago dla myszki. Jednak to nie skreśla.

MasterSet jako kobo (myszka i klawiatura) godnego polecenia, ponieważ jego charakterystyka pracy jest zbliżona do topowych produktów tajwańskiego producenta. Uważam, że MS120 jest dobrą i najtańszą drogą dla użytkowników, którzy chcieliby korzystać z klawiatur bardziej responsywny niż standardowa membranowa.