Trwa konkurs "Ogól naczelnego", w którym codziennie możecie wygrać najnowsze maszynki systemowe Hydro Connect 5 marki Wilkinson Sword.

Więcej informacji
Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Coolpad Max A8 — dwa w jednym

Coolpad podobno jest szóstym co do wielkości producentem smartfonów na świecie, a trzecim co do wielkości w Chinach. Producent ma nawet polskojęzyczną stronę i europejski oddział, więc jest ciekawie. Jego produkty mają różną opinię, czasami jest lepiej, czasami gorzej. W moje ręce kilka tygodni temu wpadł Coolpad Max A8, który swoją premierę miał w czerwcu ubiegłego roku. Jak na zeszłoroczny model trzeba przyznać, że posiada dość zadowalające parametry.

Za pracę odpowiada Snapdragon 617, współpracujący z 4 GB pamięci RAM i 64 GB na dane użytkownika. Nie jest źle. Układ Quaclomma nie jest już pierwszej świeżości, ale bez problemów radzi sobie w codziennych zastosowaniach.

W zestawie poza standardową ładowarką i kablem microUSB znajdziemy folię na ekran (nie szkło), dodatkową obudowę na plecki, kluczyk do szufladki na karty sim, instrukcję w kilku językach (jest Polski) i słuchawki wyglądające jak ifonowskie. Całość zapakowana jest w elegancki czarny kartonik ze złotymi wstawkami.

Obudowa telefonu wydaje się w całości wykonana z aluminium, jednak gdzieś muszą znajdować się elementy plastikowe, aby było dojście do sygnału GSM i innych. Dlatego strzelałbym, że podobnie jak w modelach Redmi od Xiaomi górna i dolna belka jest wykonana z tworzywa sztucznego, które jest pokryte tym samym kolorem farby co elementy aluminiowe.

Zainstalowany ekran o przekątnej 5,5 cala i rozdzielczość Full HD jest pokryty szkłem Gorilla w wersji czwartej. Wyświetlacz jest bardzo dobrej jakości, obraz jest ostry i do odwzorowania kolorów nie można mieć zastrzeżeń. Jego krawędzie są delikatnie zakrzywione - 2,5 cały czas w modzie. Nie jestem fanem tego trendu, wolę, gdy szkło jest „otulone” wystającą ramką, która chroni je przed kontaktem z powierzchnią, gdy ten leży ekranem do dołu.

Standardowo nad ekranem znalazł się aparat do Samojebek i komplet czujników w towarzystwie kilku kolorowej diody Led. Z przodu telefonu nie znajdziemy pojemnościowych przycisków. Producent zdecydował się je zwirtualizować.
Skaner linii papilarnych, do którego działania nie można mieć zastrzeżeń, umieszczony został z tyłu. Dodatkowo producent wzbogacił jego działanie w taki sposób, że pod każdy palec mamy możliwość przypisać dodatkową funkcję np. uruchomienie aparatu. Sam czytnik działa szybko i dokładnie. Ważne, aby zgodnie z instrukcją zeskanować swoje palce. Dość ciekawym i niespotykanym w innych konkurencyjnych modelach jest umiejscowienie głównego aparatu. Znalazł się on na górnej belce i jest wycentrowany. Czy niesie to jakieś zalety? Trudno powiedzieć.
Przyciski regulacji głośności zostały umieszczone po lewej stronie słuchawki, zaś włącznik ekranu po prawej, tuż pod szufladką na karty sim. Standardowo na górnej ramce znajdziemy gniazdo słuchawkowe Jack, a po przeciwległej stronie port microUSB.

System

CoolPad Max jest zeszłorocznym modelem i aktualna wersja oprogramowania bazuje na Androidzie 5.1.1 z autorską nakładką producenta. Jak dotąd nie ma oficjalnych doniesień, czy urządzenie otrzyma aktualizację do nowszej wersji systemu Google. Wracając do autorskiej nakładki zwanej Cool UI to niedużo ona różni się od standardowego Androida. Poza zmianą ikon i pakietu tapet na pasujące do ogólnego wyglądu całego telefonu. Osobiście dla mnie standardowe ikony są paskudne, a wszędobylska sepiowatość dobija, ale łatwo możemy to zmienić korzystając z wbudowanej w nakładkę aplikacji Motywy.

Producent nie omieszkał preinstalować kilku społecznościowych aplikacji między innymi WhatsApp, czy Facebook. Także ROM został wyposażony w autorski antywirus, który ma zapewnić użytkownikowi codzienną ochronę przed zagrożeniami.

W ustawieniach można znaleźć sporo ciekawych akcentów. Między innymi można włączyć tryb podzielonego ekranu (PIP), który pozwala uruchomić prawie każdą aplikację. Mamy możliwość zmiany koloru i układ przycisków nawigacyjnych na ekranie.

2in1

Bardzo interesującą funkcjonalnością CoolPad Max jest Dual Space, która umożliwia użytkownikowi stworzenia jakby drugiego niezależnego środowiska — wirtualny drugi telefon. Możemy skonfigurować odrębne konto Googla, czy zalogować się na inny profil na Facebooku. Nie mówiąc już o innej tapecie, dzwonkach, czy nawet odrębnym katalogu na zdjęcia, który nie jest widziany w standardowym profilu. Całość trzeba zabezpieczyć np. odciskiem palca. Jest to dobre rozwiązanie, jak ktoś używa telefonu do celów służbowych, a także prywatnych i chciałby to rozdzielić. Producent deklaruje, że część prywatna jest szyfrowana. Nawet po podłączeniu telefonu do komputera, nie będzie widać naszych prywatnych danych.

Trzeba przyznać, że opcja Dual Space jest dość interesująca, ale zawsze producent musi coś spieprzyć. W Max znalazł się pewien irytujący dla mnie szczegół. Otóż standardowo każdy ROM z kuźni CoolPada posiada aplikację „CoolReaper”, która została zakwalifikowana jako backdoor.

Więc jaka prywatność, pytam się ja. Na forum producenta klienci się skarżą o niespodziewanych instalacjach aplikacji i reklamach Push, których źródłem jest ów backdoor. Oficjalnie producent nie ustosunkowuje się tych oskarżeń. Słabo.

Testy siłowe

W testach wydajności Coolpad Max uzyskuje zadowalające wyniki. Jak zawsze zrzuty ekranów z przeprowadzonych przeze mnie testów są dostępne poniżej. Trzeba pamiętać, że te liczby w większej mierze mają odzwierciedlenie w grach, niż w aplikacjach codziennego użytku i samym systemie.

Szybkie ładowanie - lubię to!
Wbudowany akumulator ma pojemność 2800 mAh, który bez trudu wystarczy na cały dzień użytkowania. Oszczędnym użytkownikom może uda się osiągnąć nawet dodatkową dobę, ale w moim przypadku to nie było możliwe. Max posiada włączone w kernelu wsparcie do Qualcomm's Quick Charge 3.0, co umożliwia szybkie ładowanie akumulatora (od 0 do 100% w dwie godziny). Jednak ta technologia skraca żywotność baterii, więc warto z niej korzystać tylko w nagłych wypadkach. Oczywiście ładowarka wspierająca Quick Charge jest dołączona do zestawu. Dodatkowo w Androidzie znajdziemy opcję hiperoszczędności, która wyłączy w telefonie wszystkie możliwe funkcje, prócz możliwości dzwonienia i pisania wiadomości tekstowych.

WiFi, LTE, BT 4.0, czy GPS działają bardzo dobrze, nic nie rwie, nie gubi zasięgu. Wszystko działa jak powinno. Oczywiście w dużej mierze to zasługa procesora Qualcomma, który zawsze jest o krok dalej w sprawie stabilności niż MKT. Do jakości rozmów nie można mieć żadnych zastrzeżeń.

Łapię chwile ulotne jak ulotka
Ulotne chwile łapię jak fotka
Zdjęcia wykonane głównym aparatem (13 MP) nie odbiegają jakością od konkurencji w tym samym przedziale cenowym. Fotki posiadają dobre odwzorowanie kolorów i są w miarę ostre, choć zawierają trochę szumów. Przednia kamera (5 MP) jest przyzwoita, swobodnie powinna wystarczyć do pstrykania fotek selfie i umieszczania ich na Snapczacie — słyszałem, że to teraz modne jest. Na plus zasługuje aplikacja aparatu, która posiada kilka trybów fotografii, w tym jeden z “efektem lustrzanki” oraz „pro” z własnymi ustawieniami. Jak zawsze pozostawiam wam próbki do własnej oceny.

Werdykt

Coolpad Max, jeśli chodzi o obudowę to bardzo dobrze zaprojektowanym telefonem. W moim egzemplarzu testowym nie dostrzegłem żadnych wad konstrukcyjnych. Każdy element jest ze sobą dobrze spasowany. Do jakości wyświetlacza nie można mieć żadnych zastrzeżeń. Zamontowany procesor Snapdragon 617 wraz z 4 GB pamięci RAM oferuje przyzwoite osiągi. Na plus tej słuchawki zasługuje tryb Dual Space, który jest rzadkością. Dzięki tej funkcji możemy stworzyć zupełnie oddzielny profil użytkownika, który dodatkowo będzie szyfrowany i chroniony hasłem. W zestawie otrzymamy przyzwoity aparat z dość dobrze rozbudowaną domyślnie aplikacją. Oczywiście jak w każdym urządzeniu nie obyło się bez wad. Tu jest ich niewiele wszystkie można by było naprawić jedną dobrą aktualizacją, a mowa tu o wersji Androida, brzydkich ikonach, no i tym backdoorze.
Jeśli kogoś przekonał wyjątkowy tryb Dual Space to zapraszam do sklepu Tomtop.com, w którym aktualnie trwa promocja na ten model.
 

sprzęt porady inne

Komentarze

0 nowych
PokerFace   10 #1 28.06.2017 15:16

"a mowa tu o wersji Androida, brzydkich ikonach, no i tym backdoorze. "
Te wady kompletnie eliminują ten model i wysyłają go na półkę z napisem złom.

Lelem   9 #2 28.06.2017 16:27

Czarny model byłby ładniejszy, zamaskowałby (optycznie) choć trochę dosyć grube ramki wokół wyświetlacza. Opakowanie ładnie wygląda, jakby miało zapowiadać sprzęt klasy premium :)

  #3 28.06.2017 20:25

Jak to kopia le eco (le tv)

rradek1   3 #4 28.06.2017 21:32

766zł za starego androida 5.1?
Podziękuje, co Ty tu testujesz jakieś zabytki?

wojtekadams   18 #5 28.06.2017 21:54

@rradek1: no czasami i zabytek się trafi :)

Gratulacje!

znalezione maszynki:

Twój czas:

Ogól Naczelnego!
Znalazłeś(aś) 10 maszynek Wilkinson Sword
oraz ogoliłaś naszego naczelnego!
Przejdź do rankingu
Podpowiedź: Przyciśnij lewy przycisk myszki i poruszaj nią, aby ogolić brodę.